Sześciometrowa bomba na dnie kanału. W grę wchodzi nawet ewakuacja całego Świnoujścia

Polska

Podczas pogłębiania toru wodnego ze Szczecina w Kanale Piastowskim w Świnoujściu płetwonurkowie natrafili najprawdopodobniej na brytyjską bombę z czasów drugiej wojny światowej. Niewybuch waży 5,5 tony, ma sześć metrów długości i metr średnicy. W Szczecinie zebrał się Wojewódzki Sztab Kryzysowy. Bombę oznaczono żółtą boją.

- Nasi nurkowie potwierdzili, że jest to jedna z największych bomb, jakie zostały zrzucone podczas II wojny światowej. Jest to 5-tonowa bomba lotnicza zwana tallboy - powiedział w rozmowie z portalem gs24.pl kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski, rzecznik 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu.

 

- Unieszkodliwienie bomby będzie niespotykaną operacją. Najprawdopodobniej na czas wywiezienia bomby całe Świnoujście będzie trzeba ewakuować poza zasięg rażenia - ustalił reporter Polsat News Wojciech Gaweł. Na razie bomba została oznaczona boją w kolorze żółtym.

 

- Jest to obiekt, z jakim nie mieliśmy jeszcze do czynienia, dlatego zaangażowane będą większe siły i środki - powiedziała Polsat News Agnieszka Muchla, rzecznik Wojewody Zachodniopomorskiego.

 

Brytyjska bomba Tallboy (ang. wysoki chłopiec - red.) została po raz pierwszy użyta w czerwcu 1944 roku we Francji w bombardowaniach betonowych schronów dla łodzi podwodnych. Posłużyła także do ataku na niemiecki pancernik "Tirpitz", zaś w okolicach Szczecina miała być użyta do zbombardowania pancernika Lützow.

 

Pancernik nazywany kieszonkowym używany pod koniec wojny do celów szkolnych został zaatakowany przez 617 dywizjon bombowy RAF 16 kwietnia 1945 roku w Kanale Piastowskim i uszkodzony stanął na mieliźnie. Niedługo później został zniszczony przez Niemców.

 

 

W chwili bombardowania pancernik był zacumowany w okolicach dzisiejszej przeprawy promowej Karsibór, która zapewnia komunikację pomiędzy wyspami Wolin i Uznam.

 

hlk/zdr/ Polsat News, gs24.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze