Prezydium RDS zwróci się do prezydenta o opinię prawną ws. lustracji jej członków

Polska
Prezydium RDS zwróci się do prezydenta o opinię prawną ws. lustracji jej członków
PAP/Tomasz Gzell

Prezydium Rady Dialogu Społecznego zwróci się do prezydenta Andrzeja Dudy o opinię prawną w sprawie złożenia przez członków RDS oświadczeń lustracyjnych – poinformowali w środę przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda i prezes ZPP Cezary Kaźmierczak.

Zdaniem szefa Solidarności i prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców obecnie obowiązująca ustawa lustracyjna zobowiązuje wszystkich członków Rady Dialogu Społecznego do złożenia oświadczeń lustracyjnych.

 

"Jesteśmy instytucją zaufania publicznego"

 

- Dzisiaj Prezydium RDS zadecydowało, że zwróci się do prezydenta Andrzeja Dudy o opinię prawną w tym temacie, a jeśli ta opinia będzie negatywna, to o nowelizację tej ustawy. Dla nas interpretacja tej ustawy jest jasna i wygląda bardzo czytelnie. Powinniśmy te oświadczenia, jako członkowie RDS, składać. Jesteśmy instytucją zaufania publicznego – powiedział na konferencji prasowej szef NSZZ "Solidarność".

 

Zadeklarował, że wszyscy członkowie Solidarności takie oświadczenie złożą, niezależnie od opinii prezydenta. On sam – jak dodał – takie oświadczenie złożył w 2007 r. - Teraz tylko potwierdzę je po raz kolejny, bo tak wynika z ustawy – powiedział Piotr Duda.

 

Z kolei prezes ZPP podkreślił, że Rada Dialogu Społecznego powinna być instytucją "przejrzystą, transparentną, niepodlegającą żadnym plotkom". Zapewnił, że przedstawiciele jego organizacji także złoży takie oświadczenia.

 

Rada Dialogu Społecznego

 

Rada Dialogu Społecznego została powołana w 2015 r. i zastąpiła Komisję Trójstronną. Głównym zadaniem Rady jest prowadzenie dialogu w celu zapewnienia warunków właściwego rozwoju społeczno-gospodarczego i zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki i spójności społecznej.

 

Z mocy ustawy lustracyjnej urodzone przed 1 sierpnia 1972 r. osoby pełniące szeroko pojęte funkcje publiczne (oraz kandydaci do nich) składają oświadczenia, czy od 1944 r. do 1990 r. byli funkcjonariuszami, pracownikami lub tajnymi współpracownikami służb specjalnych. Ich prawdziwość bada pion lustracyjny IPN. Podejrzewając, że ktoś zataił związki ze służbami, kieruje sprawę do sądu. Osoba prawomocnie uznana przez sąd za "kłamcę lustracyjnego" nie może na czas od 3 do 10 lat pełnić funkcji publicznych. Ustawa nie zakazuje pełnienia stanowisk tym, którzy przyznają się do związków ze służbami PRL – decyzja należy do tego, kto powołuje na dany urząd lub też do wyborców.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze