Numer listy "2" wydrukowany przed losowaniem. Kolejne banery kandydatów PiS

Polska
Numer listy "2" wydrukowany przed losowaniem. Kolejne banery kandydatów PiS
Polsat News

Nie tylko Leszek Piechota, ale i Grzegorz Lorek oraz Damian Godziński kandydujący z ramienia PiS mieli opublikować materiały wyborcze, na których numer listy "2" podano przed oficjalnym losowaniem. "To layout z przypadkowym numerem, rozesłany przez sztab" - wytłumaczył Joachim Brudziński, szef kampanii PiS. Inaczej sytuację przedstawiał w piątek Piechota, który wskazał na "błąd edytorski".

Na banery wyborcze Grzegorza Lorka, kandydata PiS do Sejmu, zwróciła uwagę Aneta Sowińska, działaczka Wiosny. Na filmie opublikowanym na Facebooku wskazała, że umieszczono na nich naklejki z napisem "PiS", które przysłoniły oryginalnie wydrukowany numer listy "2".

 

Nagranie miało powstać w piątek o godz. 19:30, czyli kilka godzin po oficjalnym losowaniu numerów list. Natomiast mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego mieli jej przkazać, że banery powieszono kilka dni wcześniej. 

 

- Nie widać prawie różnicy, trzeba się przyjrzeć, że to jest naklejka - stwierdziła Sowińska.

 

 

"Wynik wyborów rządzący też już znają?"

 

"Przypadków trafień, przed oficjalnym losowaniem list wyborczych, politycy PiS mieli więcej. Wynik wyborów rządzący też już znają?" - zapytał z kolei na Twitterze Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

 

Na dołączonej do jego postu grafice widać kadr z filmu Sowińskiej, ale i banery Leszka Piechoty oraz Damiana Godzińskiego. Wszyscy trzej startują do Sejmu z list PiS, a obok ich wizerunków wpisano numer listy "2" i pozycji "6".

 

Nizinkiewiczowi odpowiedział Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS. "Oczywiście! Podzielę się, proszę zaglądać pod wycieraczkę" - napisał, odnosząc się do pytania dziennikarza o znajomość wyników wyborów przed głosowaniem. 

 

Brudziński: przypadkowa "2" była w layoucie rozesłanym przez sztab

 

Do sprawy odniósł się też Joachim Brudziński, europoseł PiS i szef kampanii wyborczej komitetu tej partii.

 

"Jeżeli wierzy Pan w te brednie o sfałszowaniu losowania, to znaczy, że czas na dłuższy odpoczynek. Jeżeli (w co bardziej wierzę) wie Pan dobrze, że to layout z przypadkową »2«, rozesłany przez sztab i mimo to Pan to grzeje, to znaczy, że z rzetelnością dziennikarską całkiem kiepsko" - stwierdził.

 

Wpis szefa kampanii PiS skomentował jeden z użytkowników Twittera. "Nawiasem mówiąc, fakt że niektórzy kandydaci ten layout sobie wydrukowali jako gotowy i go powiesili przed losowaniem (!) wiele o nich mówi, czyż nie?" - zapytał. 

 

"Niestety ma Pan rację" - zgodził się z nim Brudziński.

 

Piechota tłumaczył sprawę inaczej

 

W inny sposób niż Brudziński tłumaczył sytuację Leszek Piechota, którego wizerunek widnieje na jednym z plakatów wskazanych przez Nizinkiewicza. 

 

"To zwykły błąd edytorski podczas wykonywania projektu baneru przez grafika, powinno być lista nr »X«, dlatego projekt został poprawiony. Nie ma w tym nic szczególnego. Tzw. czeski błąd" - napisał w piątek na Facebooku.

 

Natomiast w rozmowie z polsatnews.pl uznał, że "czuwa nad nim opatrzność". - To dowód na to, że trzeba na mnie głosować, bo jeżeli potrafię przewidywać przyszłość, a nawet wykreować rzeczywistość, to z tego tytułu trzeba uznać, że jestem najbardziej wiarygodnym kandydatem - skomentował Piechota.

 

Wybory parlamentarne odbędą się w niedzielę 13 października, natomiast ostatnim dniem kampanii wyborczej będzie piątek 11 października.

wka/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze