Kosiniak-Kamysz: możemy się spierać, ale nie wolno nam się nienawidzić

Polska
Kosiniak-Kamysz: możemy się spierać, ale nie wolno nam się nienawidzić
Archiwum Polsat News

W tej kampanii będziemy pamiętać słowa Tadeusza Mazowieckiego, że możemy się różnić i spierać, ale nie wolno nam się nienawidzić – mówił w czwartek w Łodzi szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Lider ludowców odwiedził w czwartek Łódź, aby udzielić poparcia lokalnym kandydatom z list Polskiego Stronnictwa Ludowego – Koalicji Polskiej.

 

"Najbardziej otwarta listę ludowców w historii"

 

- Dla nas hasłem i przesłaniem naczelnym są słowa często powtarzane przez Tadeusza Mazowieckiego, że możemy się różnić i spierać, ale nie wolno nam się nienawidzić. O tym będziemy pamiętać w tej kampanii – mówił prezes PSL.

 

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w czwartek przypada 30. rocznica powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego – polityka, który "połączył różne środowiska i dokonał rzeczy niemożliwej –bezkrwawej rewolucji, dzięki której jesteśmy w wolnym kraju". Dodał, że naturalnymi spadkobiercami historii Mazowieckiego są Unia Europejskich Demokratów i jej przewodnicząca Elżbieta Bińczycka, która w Łodzi jest "jedynką" PSL-KP (UED jest formalną kontynuacją m.in. Unii Wolności, na której czele stał Mazowiecki).

 

Podkreślał, w Koalicji Polskiej PSL połączyło swe siły ze środowiskiem Pawła Kukiza, Unii Europejskich Demokratów, konserwatystów Marka Biernackiego i samorządowców, co dało "najbardziej otwartą listę ludowców w historii".

 

- Idziemy łączyć Polaków, bo Polska podzielona to Polska słaba i bezbronna. Do najgorszych chwil w naszej historii dochodziło, gdy byliśmy narodem podzielonym, skłóconym; nawet nie słabość militarna, ale właśnie podziały wewnętrzne to największa słabość jaką może mieć naród – podkreślił.

 

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, w tegorocznych wyborach prawdziwa koalicja została zbudowana właśnie na listach PSL, "bo jest za czymś, a nie przeciwko komuś, a także za silną Polską, ale nie za silną władzą".

 

- Silna władza, która propagandą i ogłupianiem społeczeństwa chce tylko i wyłącznie mieć władzę, nie równa się silnej Polsce. Silna Polska to pracowitość obywateli, zaangażowanie Polaków, zdrowy rozsądek, przyjaźń i sympatia – za taką Polską się opowiadamy. Za Polską, która szanuje godność każdego człowieka – zaznaczył.

 

Program wyborczy PSL-KP

 

Według lidera ludowców program wyborczy PSL-KP nie został wymyślony przez specjalistów od PR, ale oparty na zgłaszanych przez PSL projektach obywatelskich.

 

- Od 2016 r. mówimy o emeryturze bez podatku – 130 tys. podpisów złożone pod tym projektem. Emerytura i renta bez podatku to wyższa emerytura dla wszystkich ok. 300-400 zł miesięcznie; znacznie lepsza niż 13. emerytura i to nie jest moje zdanie, ale tych, którzy byli ankietowani, np. w ankiecie Superexpressu 80 proc. ankietowanych wskazało, że taka emerytura jest lepsza – wyjaśnił.

 

W programie PSL-KP ważną rolę odgrywać ma – w opinii lidera PSL – dobrowolna składka na ZUS. - To możliwość decydowania, jak rozwijamy swoją firmę i szansa na powstanie setek tysięcy nowych firm. Stawiamy na przedsiębiorczość, bo to koło zamachowe gospodarki – dodał.

 

Mówił, że program PSL "daje szanse na zdrową żywność i zerowy na nią VAT, na czyste powietrze, ochronę środowiska, rozwój energii ze źródeł odnawialnych". - Do roku 2030 powinniśmy mieć w Polsce 50 proc. energii czerpanej z takich źródeł – zaznaczył.

 

Kwestia sprowadzania węgla ze Wchodu

 

PSL ma też zamiar doprowadzić do zakazu sprowadzania węgla ze Wschodu, do podpisania przez wszystkie formacje polityczne paktu na rzecz ochrony zdrowia i zwiększenia nakładów na ten cel do 6,8 proc. PKB.

 

- Program wynika z tego, o czym przez ostatnie lata rozmawialiśmy z Polakami. Tych zmian trzeba dokonać nie jutro, pojutrze. Chcemy, żeby dziś było lepiej – tu i teraz. Jedni żyją historią, inni obiecują, że może kiedyś, a my mówimy - tu i teraz, jest konkretny plan i źródła dochodów, bo wiemy, z czego to sfinansować – to odnawialne źródła energii, przemysł stalowy, hutniczy, przemysł zbrojeniowy - powiedział.

 

Kosiniak-Kamysz przedstawił kolejno kandydatów z list PSL-KP w woj. łódzkim, m.in. Dariusza Klimczaka, Pawła Bejdę, Elżbietę Bińczycką. - Koalicja to dużo szersza formuła niż PSL – proszę o wsparcie dla umiarkowanego centrum, ludzi dobrej woli, którzy wprowadzą w Polsce pokój i spokój. Dobre rzeczy utrzymamy, złe odwrócimy. Doprowadzimy w Polsce do pojednania i normalności, bo jej dzisiaj bardzo brakuje – mówił.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!