"Polska będzie musiała zmienić rodzaje roślin uprawnych". To skutki globalnego ocieplenia

Świat

- Kraje takie jak Polska, w których rolnictwo wciąż odgrywa dużą rolę, w znaczący sposób odczują skutki zmian klimatu - powiedział w rozmowie z Dorotą Bawołek Hans Bruyninckx, dyrektor Europejskiej Agencji Środowiska (EEA). Spadek, a nawet zaprzestanie uprawy roślin i hodowli zwierząt w niektórych częściach południa Europy może być konsekwencją globalnego ocieplenia - wynika z raportu EEA.

Dokument wskazuje, że przystosowanie do zmian klimatu musi stać się priorytetem dla sektora rolnego Unii Europejskiej, jeśli ma on poprawić swą odporność na ekstremalne zdarzenia, takie jak susze, fale upałów i powodzie. O raporcie z dyrektorem EEA rozmawiała korespondentka Polsat News w Brukseli Dorota Bawołek. 

 

- Patrząc na Polskę i wschodnią część Unii możemy oczywiście zauważyć, że tam również występują ostatnio susze, upały, ulewy, powodzie, wyładowania atmosferyczne. Ekstremalne warunki pogodowe, również w Polsce, występują coraz częściej. Dlatego kraje takie jak Polska, w których rolnictwo wciąż odgrywa dużą rolę, też w znaczący sposób odczują skutki zmian klimatu i tam również będzie trzeba zmienić rodzaje roślin uprawnych i sposoby uprawiania roli, tak by odpowiadały one nowym warunkom pogodowym. Ale wydaje mi się, że Polska może też na tym skorzystać, bo przy okazji lepiej dostosuje swoje rolnictwo do wymogów XXI wieku - ocenił Hans Bruyninckx.

 

"Każdy plan na przyszłość musi mieć różne warianty"

 

Dorota Bawołek pytała, czy skutki zmian klimatu mogą sprawić, że w Polsce zamiast jabłek trzeba będzie uprawiać pomarańcze. - Nie, nie wydaje mi się, by zmiany musiały być aż tak radykalne. Ale wiadomo, że każdy plan na przyszłość musi mieć różne warianty, w tym te lepiej przystosowane do bardziej suchych czy gorących warunków pogodowych, np. precyzyjny wybór takich roślin, które z założenia wymagają sztucznego nawadniania albo potrzebują tylko niewielkiej ilości nawozów. Powinniśmy zacząć w Europie inwestować właśnie w takie działania i praktyki w rolnictwie, które wychodzą na przeciw zmianom klimatu - wskazał szef EEA.

 

Jego zdaniem, do takich działań rolników powinni zachęcać rządzący, a sektor rolno-spożywczy udzielać im wsparcia. - Myślę, że polskie rolnictwo ma duży potencjał na dostosowanie się do zmian klimatu, dużo większy niż kraje regionu śródziemnomorskiego, gdzie przystosowanie do ekstremalnych upałów i suszy będzie ekstremalnie trudne dla rolnictwa - dodał. 

 

Straty dla rolników i sektora rolnego

 

Unijna agencja podkreśliła w swoim raporcie, że negatywne skutki zmian klimatu są już odczuwalne w całej Europie. Ekstremalne warunki pogodowe, w tym ostatnie fale upałów w wielu częściach UE, już powodują straty dla rolników i sektora rolnego "28".

 

Eksperci EEA przyznają, że zmiany klimatu mogą mieć również pozytywne skutki ze względu na dłuższe sezony wegetacyjne i bardziej odpowiednie warunki uprawy. Jednak więcej ekstremalnych zdarzeń wpływających na sektor spowoduje, że plusy te zostaną zniwelowane.

 

Globalne ocieplenie - według analityków - ma poprawić warunki uprawy roślin w niektórych częściach północnej Europy, jednak odwrotna sytuacja będzie dotyczyć wydajności upraw w południowej Europie. Negatywny wpływ zmian klimatycznych już doprowadził do gorszych zbiorów i wyższych kosztów produkcji, co wpływa na cenę, ilość i jakość produktów rolnych w niektórych częściach Europy.

 

Plony spadną nawet o 50 proc. do 2050 r.

 

Zgodnie z prognozami opartymi na scenariuszu emisji gazów cieplarnianych na najwyższym poziomie, plony nienawadnianych upraw, takich jak pszenica, kukurydza i buraki cukrowe, spadną w południowej Europie nawet o 50 proc. do 2050 r. Może to spowodować znaczny spadek dochodów gospodarstw - ostrzega raport.

 

Jeszcze bardziej długoterminowy scenariusz przewiduje spadek wartości gruntów rolnych w części na południu Europy o ponad 80 proc. do 2100 r. Z opracowania wynika, że choć bezpieczeństwo żywnościowe w UE nie jest zagrożone, zwiększony popyt na żywność na całym świecie może powodować presję na ceny w UE w nadchodzących dziesięcioleciach.

 

Mimo że większość krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego ma narodowe strategie przystosowania się do zmian klimatu, tylko cześć z nich wdrożyła środki dotyczące konkretnie sektora rolniczego. Na poziomie europejskim głównym motorem działań jest unijna strategia adaptacyjna. Jednym z jej celów jest uwzględnienie problemu konieczności dostosowania się do globalnego ocieplenia w różnych obszarach UE, w tym we wspólnej polityce rolnej.

 

Potrzebne lepsze wykorzystywanie już dostępnych środków

 

Zdaniem autorów raportu gorzej wygląda sprawa na poziomie gospodarstw, które często nie mają środków czy dostępu do wiedzy, by przygotować się na zmiany.

 

Opracowanie EEA wskazuje, że potrzebne jest lepsze wykorzystywanie już dostępnych środków, takich jak wprowadzanie odpowiednich upraw, lepsze techniki nawadniania, dywersyfikacja czy agroleśnictwo. Takie praktyki zdaniem ekspertów przyczyniłyby się też do mniejszej emisji gazów cieplarnianych z rolnictwa. Z kolei lepsze zarządzanie ziemią i zasobami wody miałoby pomóc w utrzymaniu lokalnych ekosystemów i bioróżnorodności. Rolnictwo odpowiada za około 10 proc. emisji wszystkich gazów cieplarnianych w UE.

msl/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze