Ekolodzy i przeciwnicy wielkich statków okupowali czerwony dywan na festiwalu w Wenecji

Świat

Przez siedem godzin grupa ponad 300 przeciwników wielkich statków wycieczkowych wpływających do Wenecji i obrońców środowiska okupowała w sobotę czerwony dywan festiwalu filmowego na Lido. Protest w ostatnim dniu imprezy poparł obecny tam Mick Jagger.

W sobotę rano włoscy i zagraniczni działacze komitetu przeciwników wielkich statków i ekolodzy ubrani w białe kombinezony zajęli festiwalowy dywan z dziesiątkami transparentów, na których widniały hasła protestacyjne oraz w obronie historycznego miasta i środowiska naturalnego.

 

Po południu, na kilka godzin przed rozpoczęciem gali rozdania nagród manifestanci opuścili dobrowolnie czerwony dywan przed wejściem do pałacu festiwalowego. Jak wyjaśnili, zrobili to, by uniknąć "jakichkolwiek starć z siłami porządkowymi". Wyrazili zarazem rozczarowanie brakiem reakcji i poparcia ze strony dyrekcji festiwalu oraz aktorów dla ich protestu.

 

PAP/EPA/CLAUDIO ONORATI

 

"Jestem szczęśliwy, że to robią. To oni odziedziczą planetę"

 

"Jesteśmy w każdym razie usatysfakcjonowani, bo wszystko przebiegło w pokojowy sposób. Chodziło o to, aby zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne, przekonać, że trzeba powiedzieć »dość« wielkim statkom i nakłonić rząd, by w swym programie uznał za priorytetowe problemy planety" - głosi oświadczenie inicjatorów protestu na 76. festiwalu filmowym w Wenecji.

 

Odbył się on w czasie, gdy w pałacu trwała konferencja prasowa zaproszonego na Lido Micka Jaggera. Wokalista Rolling Stones oświadczył:

- Jestem szczęśliwy, że to robią. To oni odziedziczą planetę.

 

PAP/EPA/ETTORE FERRARI

 

- W USA kontrole środowiska, które pomogłyby chronić klimat zostały anulowane. Jestem szczęśliwy, że ludzie chcą manifestować, jestem z nimi - zapewnił rockman. Przyjechał on na zamykający festiwal pokaz filmu "The Burnt Orange Heresy" Giuseppe Capotondiego, w którym występuje.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze