Nie wszystkie bociany odlecą do ciepłych krajów. Zobacz, jak pomóc im przetrwać zimę

Polska
Nie wszystkie bociany odlecą do ciepłych krajów. Zobacz, jak pomóc im przetrwać zimę
Pixabay/Peggychoucair

Do obserwowania i dokarmiania bocianów, które z różnych powodów nie odleciały do krajów zimowania zachęca lekarz weterynarii w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu (Podkarpackie) Radosław Fedaczyński.

Jak zaznaczył, do Afryki na zimowanie zazwyczaj nie odlatują ptaki stare lub chore. - Na razie większość z nich swobodnie wędruje po polach. Jest sprzyjająca pogoda. Mają też sporo pokarmu. Do nadejścia ochłodzenia nic im nie grozi. Jednak potem należy je przewieźć do ośrodków opiekujących się zwierzętami - podkreślił Fedaczyński.

 

Przypomniał, że o pojawiających się na polach bocianach należy powiadomić miejscowy urząd gminy, który jest jedyną jednostką odpowiedzialną za takie ptaki. -Powinniśmy zawiadomić ich w pierwszej kolejności i jak najszybciej. Pozwoli to urzędnikom na znalezienia miejsca w ośrodkach rehabilitacji, których w Polsce jest kilkadziesiąt - wyjaśnił specjalista.

 

Dodał, że bocianom, które pozostały trzeba zacząć wykładać pokarm w jednym miejscu.

 

- Niech zaczną przyzwyczajać się do człowieka i miejsca. Chodzi o to, żeby nie przemieszczały się po okolicy, żeby po nastaniu groźnych dla nich przymrozków można je było wyłapać i przewieźć do ośrodków - wyjaśnił lekarz weterynarii.

 

Fedaczyński powiedział, że do przemyskiego ośrodka docierają już pierwsze sygnały o wędrujących po polach bocianach.

 

- Takie informacje mamy z Podkarpacia, ale także z województw ościennych: małopolskiego, świętokrzyskiego i lubelskiego. Szacujemy, że na zimę trafi do nas blisko 40 bocianów, które nie odleciały do ciepłych krajów - powiedział.

 

Dołączą one do przebywających już w Przemyślu ok. 40 niepełnosprawnych ptaków. Są to osobniki, które mają np. złamane kończyny; niektóre z nich zostały porażone prądem po zderzeniu z linią energetyczną, jeszcze inne spadły z gniazda lub zostały postrzelone przez kłusowników. Wszystkie były lub są leczone w przemyskiej placówce.

 

Działający jako fundacja Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu powstał na początku lat 90. ubiegłego wieku. Trafiają do niego poszkodowane ptaki i zwierzęta, głównie z woj. podkarpackiego.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze