W Krakowie dziewczynka urodziła się 56 dni po śmierci mózgu matki

Technologie
W Krakowie dziewczynka urodziła się 56 dni po śmierci mózgu matki
Szpital Uniwersytecki w Krakowie

W krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim dziewczynka przyszła na świat 56 dni po śmierci mózgu matki. Ciąża została rozwiązana przez cesarskie cięcie w lutym, ale narodzone dziecko opuściło lecznice dopiero kilka tygodni temu.

Dwudziestokilkuletnia krakowianka trafiła na oddział intensywnej terapii po udarze mózgu. Jego powikłania spowodowały u niej śmierć mózgu. Kobieta była wówczas w 20. tygodniu ciąży. Ojciec dziecka i rodzina chcieli, aby przyszło ono na świat.

 

Pół roku w szpitalu

 

Od około 20 do 27 tygodnia (ok. 50-60 dni) ciąży kobieta była w stanie wegetatywnym.

 

- Była sztucznie żywiona, wentylowana i dializowana - powiedział w środę prof. Hubert Huras, kierownik oddziału położnictwa i perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Ciąża została rozwiązana w 27. tygodniu przez cesarskie cięcie, 56 dni po śmierci mózgu matki.

 

Nowo narodzona dziewczynka ważyła ponad 1200 gramów. Miała słabe mięśnie, układ oddechowy i płuca.

 

Przez około pół roku po narodzinach leżała w szpitalu, podłączona do aparatury medycznej. Po wypisie trafiła do dziecięcego szpitala św. Ludwika, gdzie miała osobny pokój i gdzie rodzina mogła przyzwyczajać się do przejęcia opieki nad nią.

 

W dniu wypisu dziecko ważyło już ponad 3 kg. Teraz jest w domu.

 

Dziecko wypisane do domu

 

- Dziewczynka została wypisana w stanie, w którym może samodzielnie funkcjonować w domu i przechodzi proces rehabilitacji typowy dla dzieci urodzonych w 27. tygodniu ciąży - powiedział prof. Ryszard Lauterbach, kierownik oddziału neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

 

Podtrzymywanie ciąży w przypadku śmierci mózgu matki jest rzadkie. W Polsce, było kilka takich przypadków.

 

- Małe jest doświadczenie w prowadzeniu dzieci, które rozwijają się w kompletnie innych warunkach w okresie życia wewnątrzmacicznego, kiedy matka znajduje się w stanie agonalnym - wyjaśnił kierownik oddziału neonatologii w Szpitalu Uniwersyteckim.

 

W przypadku krakowskim płód był dokładnie monitorowany i regularnie badany ultrasonograficznie - z badań wynikało, że dziecko rośnie, co oznaczało, że dostawy substancji odżywczych i tlenu przez łożysko były dobre. W przypadku takiej ciąży jednak - o czym mówią specjaliści - nie ma bodźców wynikających z aktywności matki, które stymulują dziecko do rozwoju. Chodzi m.in. o ruch ciała matki.

 

Brno: urodzona 117 dni po śmierci mamy

 

O podobnym przypadku informowały we wtorek media - chodzi o dziewczynkę, która w czeskim Brnie przyszła na świat po 117 dniach od śmierci matki, której mózg przestał pracować wyniku udaru, w 15 tygodniu ciąży. Lekarze podjęli walkę o życie dziecka.

 

- Musieliśmy kontrolować całe wsparcie funkcji życiowych kobiety, wsparcie układu oddechowego, krążenia, endokrynologię, odżywianie pacjenta - powiedziała Iveta Zimova, ordynator oddziału anestezjologicznego intensywnej terapii szpitala w Brnie.

 

Rozwój ciąży wykazał, że płód radzi sobie bardzo dobrze i prawidłowo się rozwija. Nie pojawiły się problemy rozwojowe i uznaliśmy, że można kontynuować ciążę. Zdecydowaliśmy osiągnąć próg co najmniej 28 tygodni, ale jeszcze lepiej byłoby osiągnąć 32 lub 34 tydzień, tak by układ oddechowy noworodka był dobrze rozwinięty i płód mógł samodzielnie oddychać po porodzie - poinformował Pavel Ventruba, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego brneńskiej lecznicy.

 

Dziewczynka, której nadano imię Eliska urodziła się przez cesarskie cięcie.

 

- Czapki z głów wobec naszych kolegów, anestezjologów, którzy doskonale zabezpieczyli i przygotowali pacjentkę oraz stworzyli dla nas idealne warunki do całej operacji - powiedział położnik Lukas Hurban.

 

Po porodzie matkę odłączono od maszyn

 

- To był naprawdę niezwykły przypadek, gdy cała rodzina trzymała się razem i zachowywała się doskonale. Bez ich wsparcia i zainteresowania nigdy by się to tak nie skończyło. Bardzo się starali i sądzę, że wierzę, że będą dbać o dziecko. Nie tylko ojciec, ale także babcia i ciocia dziewczynki - powiedział dr Ventruba.

 

Wkrótce po porodzie w obecności męża i innych członków rodziny odłączono aparaturę podtrzymującą życie matki.

 

  

hlk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze