"Bardzo osobista rozmowa. Prezydent Duda powiedział D. Trumpowi, że zachowałby się podobnie"

Polska

- To była bardzo osobista rozmowa. Donald Trump mówił: dzwonię do ciebie dlatego, że bardzo zależy mi na naszych dobrych kontaktach i chciałbym cię z góry przeprosić za tę decyzję, którą muszę ogłosić, że zostaję w USA na najbliższy weekend - powiedział Polsat News szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, relacjonując rozmowę Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem.

W czwartek prezydent USA przełożył zaplanowaną na weekend wizytę w Polsce z powodu nadciągającego huraganu Dorian.


- Oczywiście to jest sytuacja, która jest zupełnie zrozumiała, prezydent Duda powiedział prezydentowi Trumpowi, że w tej sytuacji zachowałby się bardzo podobnie - podkreślił Szczerski.


Jak dodał, "jeśli nadciąga kataklizm, który rzeczywiście może mieć katastrofalne rozmiary, porównywalne z huraganem Katrina, a takie są prognozy i może uderzyć w południowe stany USA, to zupełnie uniemożliwiłoby wypełnienie obowiązków w Polsce i wobec własnych obywateli".


- Różnica czasu i obowiązki w Warszawie wykluczyłyby możliwość koordynowania akcją pomocową czy decydowania o stanie wyjątkowym, który może być konieczny wobec tego kataklizmu - tłumaczył.


- To są powody bardzo oczywiste i prezydent przekazał to prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że to jest sytuacja, która nazywa się "force majeure", czyli siła wyższa i rozumiemy te powody, tę sytuację - dodał.

 

"Wizyta przełożona, a nie odwołana"


Szczerski podkreślił, że "ważne jest to, że w zastępstwie przyjeżdża wiceprezydent USA, czyli pierwsza, najwyższa osoba, która może reprezentować prezydenta Trumpa". - Ważne jest też, że Donald Trump bardzo wyraźnie podkreślił, że chodzi mu o przełożenie wizyty z tego powodu, jakim jest huragan, że będziemy szukać teraz możliwości realizacji w najbliższym czasie, bo to jest wizyta przełożona, a nie odwołana - podkreślił.


Jak zaznaczył Szczerski, "to nie jest proste, żeby znaleźć kolejne możliwe terminy, bo to nie są kalendarze otwarte i puste, więc będziemy pracować spokojnie nad tym".


- Teraz musimy się do tej nowej sytuacji zaadaptować, bo oczywiście wizyta Mike’a Pence’a jest bardzo ważna, ale będzie miała z założenia inny charakter niż prezydenta Trumpa, więc musimy teraz pracować nad zmianą harmonogramu tego najbliższego pobytu - tłumaczył Szczerski.

prz/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze