Kukiz: PiS straci na przełożeniu wizyty Trumpa

Polska

- PiS liczyło na to, że na wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce, zyska w kampanii wyborczej. Nie zyska, bo Trumpa nie będzie, ale o tym rozstrzygnęła Opatrzność czy siła wyższa, a nie jakieś kalkulacje Trumpa, że nie przyjedzie, żeby na złość Michałowi Dworczykowi zrobić - stwierdził w programie "Graffiti" lider Kukiz’15 Paweł Kukiz, kandydat Koalicji Polskiej w wyborach do Sejmu.

- PiS straci na przełożeniu tej wizyty - ocenił Kukiz.

 

- Apelowałbym do wszystkich opcji politycznych, żeby nie robić z tego jakiegoś zdarzenia, że Trump chciał coś powiedzieć Polsce. Po prostu będzie walczył, wkrótce mamy wybory w USA - zwrócił uwagę Kukiz.


Podkreślił, że system wyboru prezydenta w USA jest skomplikowany, a "Floryda jest stanem tzw. wahadłowym, gdzie raz głosuje się na czerwonych a raz na niebieskich, a to tam ma uderzyć huragan Dorian". - Trump będzie walczył o swoją reelekcję, a nie o to, żeby się cieszył Grzegorz Schetyna czy Mateusz Morawiecki - dodał.

 

- Jeśli Trump zbagatelizuje ten huragan, to może nie mieć reelekcji - podkreślił Kukiz. Na uwagę Wojciecha Dąbrowskiego, że odwołanie wizyty Trumpa stało się w Polsce tematem politycznym, lider Kukiz’15 stwierdził, że "w Polsce istnieją tzw. tematy zastępcze, które przykrywają sprawy naprawdę istotne, jak podatki, służba zdrowia, zgoda narodowa". 

 

"Ja się nie zapisałem do PSL-u, ja korzystam z ich list"

 

Zapytany, w jaki sposób Koalicja Polska podzieli przyznaną subwencję, Kukiz odpowiedział: "uchwała PSL przyznaje 1/5 subwencji na cele statutowe PSL". - Jednym z nich jest szerzenie demokracji. Ja będę decydował, w jakim kierunku pójdą te pieniądze, w jaki sposób będziemy tę demokrację propagować. Będę kierował funduszem tych wszystkich podmiotów, które startują, korzystając z list PSL. Ja się nie zapisałem do PSL-u, ja korzystam z ich list - tłumaczył.


- Prawo polskie dyskryminuje obywatelskie komitety dając pieniądze tylko partiom, a bez pieniędzy nic się nie zrobi - dodał.

 

- Ja się do polityk nie pchałem. Ja w tej polityce istnieję i wywalczę te postulaty które nadają obywatelom władzę - podkreślił lider Kukiz'15.

 

Paweł Kukiz powiedział, że "był u prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, gdy usłyszał propozycję startu ze wspólnych list". - Niestety PiS nie chce ani jednego z postulatów wprowadzić w życie. PO zrobiła jeden dobry krok, bo wpisała do swojego programu referenda, więc jest jakiś punkt do dyskusji - dodał.

 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" dostępne są w zakładce Programy.

prz/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze