Stefaniak: pan Bóg jest w trzech osobach, a pan minister Ziobro już w czterech

Polska

- Jest ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, nadzorcą KRS i posłem, który ma immunitet. Ziobro jest nie do ruszenia. To jest człowiek, który ma olbrzymią władzę. Jeśli się mu się np. przywidzi, żeby przejąć kierownictwo nad obozem Zjednoczonej Prawicy, może w pierwszej kolejności uderzyć w prezesa Kaczyńskiego - powiedział w programie "Polska Wybiera 2019" Jakub Stefaniak (PSL).

Przedstawiciel PSL dodał, że jego zdaniem oznacza to, że "pan Bóg jest w trzech osobach, a pan minister Ziobro już w czterech". 

 

- To jest duży problem również z punktu widzenia PiS - stwierdził. 

 

Portal Onet.pl od początku tygodnia opisywał zorganizowany proceder hejtowania, dyskredytowania i szkalowania niektórych sędziów w mediach społecznościowych. Według doniesień portalu w akcje hejtowania zaangażowania mieli być m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, sędzia SN Konrad Wytrykowski i sędzia delegowany do resortu sprawiedliwości Jakub Iwaniec.

 

Krzysztof Skurkiewicz (PiS) powiedział w programie "Polska Wybiera", że to, co stało w Ministerstwie Sprawiedliwości "jest chore i nie powinno nigdy się zdarzyć".

 

- Przypomnę również, że w Radomiu z komputerów urzędowych był hejtowany były sekretarz miasta, który był kandydatem na prezydenta Radomia. To są rzeczy, które nie powinny mieć miejsca - mówił.

 

Według Krzysztofa Śmiszka (Wiosna) w Ministerstwie Sprawiedliwości "mamy do czynienia z niebywałą aferą wykrytą przez niezależnych dziennikarzy, którzy wytropili siatkę nienawistników, którzy obsiedli wysokie stanowiska państwowe".

 

- Sieją nienawiść w stosunku do ludzi, których uważają za wrogów ludu. Jest to podkopanie ważnych elementów państwa - dodał. 

 

Z kolei posłanka Marzena Okła-Drewnowicz (Platforma Obywatelska) stwierdziła, że "fabryka hejtu nie zafunkcjonowała w Ministerstwie Sprawiedliwości".

 

- Z pierwszą falą hejtu mieliśmy do czynienia w 2015 roku, w czasie kampanii prezydenckiej. Wtedy nienawiść została wylana na urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego - podkreśliła. 

 

Kodeks etyki dla sędziów 

 

Jakub Stefaniak (PSL) odniósł się do pomysły stworzenia kodeksu etyki dla sędziów.  Powiedział, że "ma wrażenie, że ktoś oszalał". - Jeśli jakiś kodeks wprowadzać, to dla Ministerstwa Sprawiedliwości - podkreślił. 

 

"Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa z apelem o przygotowanie kodeksu etyki, który będzie regulował zachowanie sędziów w internetowych mediach społecznościowych. Inicjatywa ma na celu oczyszczenie środowiska sędziowskiego z zachowań niegodnych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości" - wskazał w komunikacie resort sprawiedliwości.

 

Szef resortu sprawiedliwości podkreślił przy tym, że KRS jest właściwym organem do opracowania kodeksu etycznego we współpracy z samymi sędziami i wszystkimi środowiskami prawniczymi.

 

Zdaniem ministra Ziobro, w kodeksie powinny znaleźć się regulacje, które będą przeciwdziałać łamaniu przez sędziów zasady apartyjności i apolityczności. Jak zaznaczył Ziobro, "zasady etyczne nie mogą zezwalać na anonimowe angażowanie się sędziów w mediach społecznościowych i komentowanie wyroków, w tym własnych". "Obywatele oczekują też, by sędziowie nie posługiwali się nienawistnym językiem, nie używali wulgaryzmów, nie publikowali obscenicznych zdjęć i nie przekraczali granic dobrego smaku" - wskazał resort.

  

Przemówienie premiera 

 

Goście programu skomentowali przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego otwierające regionalną konwencję wyborczą Prawa i Sprawiedliwości w Toruniu. Premier mówił m.in., "że Polska jest w okresie równowagi gospodarczej". Obiecywał również rozwijanie programu zielonej energii.

 

Jakub Stefaniak (PSL) powiedział, że "pan premier mówił, żeby iść w stronę tego, żeby się zazieleniło".

 

- To ja zachęcam do głosowania na PSL. To my zachęcaliśmy do OZE i jesteśmy za zerowym podatkiem VAT na żywność ekologiczną - dodał. 

 

Zdaniem Marzeny Okły-Drewnowicz (Platforma Obywatelska) "w czasie poprzedniej kampanii wyborczej premier Mateusz Morawiecki okazał się kłamcą, co określiły wyroki sądowe". 

 

- W czasie tej (kampanii - red.) jest niesamowitym hipokrytą. Mówić o zielonej Polsce w sytuacji, kiedy nastąpiła wycinka Puszczy Białowieskiej - stwierdziła. 

 

Według Krzysztofa Śmiszka "wystąpienie premiera to tony lukru i propaganda jak w Polsce jest wspaniale". 

 

- Przekaz jest taki: jest wspaniale i będzie wspaniale, tylko zostawmy PiS przy władzy - skomentował.

 

Dotychczasowe odcinki programu można obejrzeć tutaj.

maw/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze