Przewodniczący KRS: doniesienia Onetu podważają wiarygodność Rady

Polska
Przewodniczący KRS: doniesienia Onetu podważają wiarygodność Rady
Archiwum Polsat News

Doniesienia o działalności hejterskiej, w których pojawiają się członkowie Krajowej Rady Sądownictwa podważają wiarygodność Rady - powiedział przewodniczący KRS Leszek Mazur. Dodał, że jeśli te informacje się potwierdzą to sędziowie ci powinni zrezygnować z członkostwa w Radzie, a nawet przestać orzekać w sądach.

Przewodniczący KRS zaznaczył przy tym, że w takich przypadkach sankcja musi być ostra.

 

- Jeżeli zostanie ustalony udział sędziów w akcjach hejterskich, to moim zdaniem jest to tak sprzeczne z wymogiem nieskazitelnego charakteru i etyki sędziowskiej, że nie mogą orzekać w sądach - dodał sędzia Mazur.

 

Sędzia Mazur był pytany w rozmowie z Polską Agencją Prasową o ocenę doniesień portalu Onet.pl dotyczących prób dyskredytowania i hejtowania niektórych sędziów w mediach społecznościowych.

 

Według informacji portalu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Mieli do niej należeć m.in. członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicza, także Tomasz Szmydt z biura prawnego Rady.

 

- Sprawa jest bardzo poważna - ocenił sędzia Mazur zaznaczył. Dodał przy tym, że doniesienia Onetu przyjął z ogromnym zaniepokojeniem.

 

- Należy stanowczo zaprotestować przeciwko takim zachowaniom. Zasługują one na najwyższe potępienie - oświadczył.

 

"Sankcja w takim przypadku musi być ostra"

 

Mazur zauważył przy tym, że ujawnione informacje mają związek z działaniami funkcjonariuszy państwowych i sędziów, "od których wymaga się nieskazitelnej postawy".

 

- Opisywane w mediach działania dowodzą erozji u samych podstaw tego zawodu - ocenił przewodniczący KRS.

 

Sędzia Mazur był też pytany, czy sędziowie, którzy według doniesień uczestniczyli w działaniach hejterskich, powinni dalej orzekać w sądach.

 

- Jeżeli zostanie ustalony udział sędziów w akcjach hejterskich, to moim zdaniem jest to sprzeczne z wymogiem nieskazitelnego charakteru i etyki sędziowskiej w takim stopniu, że nie powinni orzekać w sądach. Sankcja w takim przypadku musi być ostra - podkreślił.

 

Jak dodał, gdyby potwierdziły się informacje dotyczące udziału członków i pracowników KRS w działalności hejterskiej "to należałoby oczekiwać, że w poczuciu odpowiedzialność takie osoby powinny zrezygnować z zasiadania w Radzie".

 

- Chociażby dlatego, że sama obecność ich w tej instytucji szkodziłaby dobru wymiaru sprawiedliwości" - wskazał sędzia Mazur.

 

Mazur: są pewne granice krytyki

 

Jego zdaniem doniesienia Onetu "nie zwiększają zaufania do KRS". - Jeżeli w takim kontekście pojawiają się nazwiska członków lub pracowników Rady, to są okoliczności, które podważają naszą wiarygodność - ocenił.

 

Przewodniczący KRS zwrócił też uwagę, że sędziowie są osobami publicznymi, "z tego powodu są też obiektem większego zainteresowania opinii publicznej".

 

- Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Jednak są pewne granice krytyki. Nie chciałbym być w żadnym wypadku obiektem takiej nagonki hejterskiej, czy takich działań dyskredytujących. Takie działania dotykają też bliskich. Oni to obserwują, przeżywają i niepokoją się losem osoby bliskiej. Nierzadko bardziej niż ona sama - dodał.

 

W artykułów publikowanych w tym tygodniu przez Onet wynika, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza.

 

Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji. Z doniesień portalu wynika też, że m.in. w proceder miał być też zamieszany sędzia SN Konrad Wytrykowski, który miał wymyślić akcję wysyłania pocztówek z wulgarnym napisem do prezes Gersdorf.

 

Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające

 

W związku z doniesieniami Onetu, do prokuratury wpłynęło we wtorek zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, złożone przez SLD. Jak przekazała prok. Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w związku z tym zawiadomieniem prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

 

W czwartek w uchwale prezydium KRS wyraziło zaniepokojenie i zażądało wyjaśnień od członków Rady wymienianych w publikacjach portalu. Zdaniem prezydium Rady, niezbędne jest zbadanie wszystkich doniesień medialnych przez organy ścigania i przez właściwego rzecznika dyscyplinarnego sędziów.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze