Miller o akcji dyskredytowania sędziów: to minister odpowiedzialny jest za cały resort

Polska

- To minister jest odpowiedzialny za cały resort - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" Leszek Miller. Były premier odniósł się do informacji Onetu, który napisał o zamkniętej grupie na komunikatorze Whatsapp o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Jej członkami mieli być m.in. dotychczasowy wiceszef MS Łukasz Piebiak i sędzia Jakub Iwaniec.

Miller dodał, że "zgodnie z porządkiem konstytucyjnym, wiceminister nie ma samodzielnej pozycji, tylko działa w imieniu ministra". 

 

- Jego zakres obowiązków, kompetencji i odpowiedzialności jest pochodną decyzji ministra. Dlatego to minister ponosi pełną odpowiedzialność polityczną za działałność swojego podwładnego - dodał. 

 

Miller odpowiada Jakiemu

 

Były premier odniósł się do słów byłego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który również był gościem "Wydarzeń i Opinii". Europoseł powiedział, że według niego "sprawa sędziego Piebiaka, jeżeli to jest prawda, to jest nic w porównaniu do tego, co politycy opozycji promowali w »Soku z Buraka«."

 

- Ubolewam, że pan Patryk Jaki nie widzi różnicy między działalnością ministerstwa reprezentującego rząd RP, a działalnością gazety czy grupy wydawniczej. To są zupełnie nieporównywalnego kwestie - powiedział Miller. 

 

Według europosła "przerażające jest to, że w ministerstwie sprawiedliwości powstała grupa, która wykorzystywała swoje możliwości do ataku na wyznaczone cele". 

 

- Mieliśmy do czynienia ze spiskiem grupy umocowanej politycznie przeciwko władzy sądowniczej - stwierdził. 

 

Miller podkreślił, że "taka sytuacja nie zdarzyła się wcześniej na terenie Unii Europejskiej".

 

- To pokazuje, jak polskie standardy zostały oddalone od standardów europejskich - podkreślił. 

 

Na pytanie, czy afera w resorcie sprawiedliwości będzie miała wpływ na sondaże wyborcze, Miller odpowiedział, że "dla twardego elektoratu PiS nie będzie to miało znaczenia". 

 

- Pamiętajmy, że w polskich wyborach jest część elektoratu "wędrującego", który za każdym razem głosuje na kogoś innego. Dla tych wyborców to co się teraz dzieje, może być wystarczającym motywem, żeby nie oddać głosu na PiS - podkreślił. 

 

Dymisje w Ministerstwa Sprawiedliwości

 

Onet opisał w poniedziałek kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak miał utrzymywać z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje hejtu dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

 

We wtorek wieczorem Onet opublikował kolejny artykuł, w którym napisał, że współpracownik Łukasza Piebiaka, sędzia Jakub Iwaniec - dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia. W związku z tymi doniesieniami Iwaniec został usunięty z Ministerstwa Sprawiedliwości.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

maw/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze