Lekarze zoperowali zaćmę 105-letniej pacjentce. "Boże kochany, lżej"

Polska

Chociaż chodziło o zwykłą zaćmę, operacja była wyjątkowa. Na stole operacyjnym leżała 105-letnia pani Wanda. Lekarze ze szpitala w Lublinie mieli sporo obaw, ale zabieg się udał, a wiekowa pacjentka czuje się dobrze i wreszcie widzi dużo lepiej.

Pani Wanda Pożarowszczyk skończyła w styczniu 105 lat. Wzrok zaczął się jej pogarszać kilka lat temu. - Psa czasami nie widziałam, jak leciał pod werandę - opowiadała reporterce Polsat News.


Do momentu operacji nie wiedziała dalej niż na odległość dwóch metrów. Nie rozróżniała kolorów, widziała same kontury postaci i zarys przedmiotów. Opieka nad kobietą stawała się coraz trudniejsza.


- Ostatnio babci przedstawialiśmy się, podchodziliśmy do niej, obejmowaliśmy i mówiliśmy "to ja". Po głosie nas poznawała - relacjonowała Izabela Biszczanik-Basiak, wnuczka pani Wandy.

 

Obawy lekarzy


Operacja zaćmy trwa ok. 15-20 minut. Wykonywana jest pod mikroskopem przy dużym powiększeniu. Lekarze mówią, że w przypadku pani Wandy niosła jednak spore ryzyko.


- Największy problem był z ułożeniem pacjentki na stole operacyjnym, gdyż musieliśmy być absolutnie pewni, że podczas operacji pacjentka się nie poruszy. Trzeba było zastosować dodatkowe przyrządy, żeby usunąć soczewkę i wszczepić soczewkę sztuczną - tłumaczył prof. dr hab. Piotr Kawa, koordynator chirurgii jednego dnia w Szpitalu Wojewódzkim w Lublinie.


Po trzech tygodniach od operacji pacjent przychodzi na kontrolę. W przypadku pani Wandy różnica jest diametralna. Na pierwszej wizycie pacjentka widziała dłoń z bardzo bliskiej odległości. W poniedziałek odczytała litery z góry tablicy. - Boże kochany, lżej - podsumowała pani Wanda.

 

2 miesiące oczekiwania na zabieg


Od kwietnia zniesiono limity na operację zaćmy. Czas oczekiwania na taki zabieg w Szpitalu Wojewódzkim w Lublinie to w tej chwili ok. dwa miesiące.

prz/grz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze