Piotr Apel: nie zawiązałbym koalicji z Konfederacją

Polska

- To nie jest takie proste, by znaleźć odpowiedniego sojusznika, który będzie gwarantem naszych postulatów. Zdolność koalicyjną mamy największą ze wszystkich - mówił w programie "Graffiti" Piotr Apel. Gość Wojciecha Dąbrowskiego przyznał, że gdyby Kukiz'15 miało iść do wyborów z Konfederacją, to on sam nie startowałby z list komitetu. - To jest dla mnie oczywiste - podkreślił.

- Zwycięstwem będzie sytuacja, gdy ani PiS ani PO nie będą w stanie samodzielnie rządzić. My możemy pomóc, możemy rządzić, pod warunkiem, że wprowadzone zostaną postulaty, o których mówimy już od czterech lat - wskazał gość "Graffiti". 

 

Prowadzący pytał dlaczego wciąż nie ma decyzji o tym z kim komitet wyborczy Kukiz'15 pójdzie do wyborów. - Są sytuacje, w których sojusz przeszkadza. Mnie na przykład przeszkadza Konfederacja. Gdybyśmy mieli pójść do wyborów z Konfederacją, to ja bym nie poszedł w takich wyborach, nie startowałbym z list Kukiz'15 - mówił Piotr Apel. 

 

- Jestem pewien, że Paweł Kukiz spotka się z nami zanim podejmie decyzję - mówił Apel. - Każdy z nas nie godząc się na jakiś układ, na pewno miałby zgodę Pawła Kukiza, żeby iść swoją drogą - dodał. 

 

"Pięć lat temu świetnie mi się żyło"

 

Na uwagę Wojciecha Dąbrowskiego, że odrzucając potencjalne propozycje startu z list kolejnych partii "kończą mu się propozycje" Apel powiedział: "poza polityką też jest cudowne życie". - Pamiętam, pięć lat temu świetnie mi się żyło i miałem więcej czasu dla siebie i rodziny - zaznaczył. 

 

- Koalicja z PSL jest coraz mniej prawdopodobna. Programowo mamy wiele punktów wspólnych, ale Polskie Stronnictwo Ludowe chce startować z listy partyjnej, co oznacza, że na karcie wyborczej znajdowałaby się tylko nazwa tej partii. Tu jest mentalny opór, by startować z tej listy. Trudno sobie wyobrazić Pawła Kukiza startującego z logo PSL - ocenił. 

 

"Prawdopodobnie teraz wygra PiS"

 

Apel przyznał, że myśli o wyborach za cztery lata. - Prawdopodobnie teraz wygra PiS, ale jeżeli PO wygra za cztery lub osiem lat, to nabudowanie tworzących się konfliktów, będzie tak duże, że wahadło polityczne może iść w tak losowym kierunku, że obudzimy się w państwie którego nie chcemy - podkreślił Piotr Apel. 

 

Jak wskazał, w Konfederacji jest wielu "nieakceptowalnych" polityków, ale także osoby ciekawe jak Piotr Liroy Marzec. - Janusz Korwin Mikke oszukał i to nie raz, więc takie relacje są trudne do odbudowania. Wydaje mi się, że opcja Konfederacji jest raczej z tych najmniej prawdopodobnych. Najbardziej prawdopodobny jest sojusz z Bezpartyjnymi Samorządowcami. To ten kierunek, który na razie jest przyjęty - mówił w Polsat News. 

 

- Ja chciałbym, żeby te decyzje zostały podjęte tydzień lub dwa tygodnie temu - przyznał gość "Graffiti". 

 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zwrócił się do ministra obrony narodowej i szefa KPRM, by stworzyć przepisy regulujące loty służbowe. - Wszystkie jasne uregulowania zasad będą sprzyjać normalności w państwie. Są pewne nieścisłości, które są często wykorzystywane przez polityków, którzy mają pełnię władzy - ocenił Piotr Apel pytany o ten pomysł. 

 

- Jasne zasady, jasne reguły, ale też kontrola obywatelska jest potrzebna - dodał.

msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!