Wójcik w "Śniadaniu z Polsat News": Jeśli walczyć, to z ideologią LGBT. Brak zgody na kamienie

Polska

- Jeśli nie widzicie nic niewłaściwego, dziwnego w tym, że wasi radni idą ramię w ramię z bandytami, którzy wykrzykują wulgaryzmy, rzucają w ludzi różnymi przedmiotami i zatrzymują legalny marsz, to jest to właśnie ta zgoda na agresję, to jest puszczanie oka do skrajnych środowisk - powiedział Marcin Kierwiński (PO) wiceministrowi sprawiedliwości Michałowi Wójcikowi i Bartoszowi Kownackiemu (PiS).

- Polska jest krajem wolnym, praworządnym, gdzie standardy demokratyczne są przestrzegane - powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik w programie "Śniadanie w Polsat News". - Mamy wolność zrzeszania się, wolność zgromadzeń. Nie ma przyzwolenia na chuliganerię, na to żeby rzucać w ludzi kamieniami, butelkami. Na to nie było nie ma i nie będzie przyzwolenia - dodał Wójcik.

 

PiS nie jedzie do Białegostoku

 

- Z całą pewnością w Białymstoku podczas manifestacji w niedzielę jej uczestnicy mogą się czuć bezpiecznie. Policja będzie ochraniała to wydarzenie. Natomiast ja się tam nie wybieram i nie sadzę, aby ktokolwiek z Prawa i Sprawiedliwości tam jechał - powiedział wiceminister sprawiedliwości.

 

Zapytany o słowa Jarosława Kaczyńskiego o zagrożeniu ideologią LGBT zaznaczył, że zdecydowana większość społeczeństwa jej nie akceptuje.

 

- Jeżeli walczyć, to z ideologią, którą środowisko LGBT próbuje przemycić do polskich samorządów, do sfery edukacji dzieci - powiedział Wójcik. - W Polsce nie ma na to przyzwolenia wśród zdecydowanej większości obywateli - dodał polityk.

 

- Uważam, że trzeba nagłaśniać akty przemocy, piętnować akty przemocy i mówić o tym. Nie można tego relatywizować w ten sposób, że co prawda kogoś pobili, oblali moczem, ale Polacy czują się bezpiecznie - powiedział Włodzimierz Czarzasty lider LSD.

 

- Jadę do Białegostoku, aby powiedzieć, że bandyci bez względu na to, z której strony i przeciwko czemu występują, są bandytami - powiedział polityk SLD.

 

- To się bierze z sortowania ludzi, ze łów z przyzwolenia na tego typu zachowania, z przyzwolenia na wieszanie portretów posłów, to się bierze z maszerowania niedaleko faszystów - powiedział Czarzasty.

 

Przypomniał, że 13 sierpnia 2018 roku Mariusz Błaszczak, wcześniej szef MSWiA, a obecnie szef MON, mówił o Marszu Równości w Poznaniu "parada sodomitów" i dodawał, by "motorniczowie tramwajów nie zgodzili się na to, żeby ich tramwaje były z flagami homoseksualistów". Przypomniał słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który miał w listopadzie 2018 roku powiedzieć, że gdyby ustawa zabraniająca Marszu Równości była dobrze napisana, to nie wyklucza, że podszedłby do niej poważnie.

 

Czarzasty: obciążam was tym wszystkim

 

- Macie (teraz - red.) ludzi obrzucanych moczem, macie ludzi pobitych, bo do tego doprowadziliście. Obciążam was tym wszystkim. Bandyta szuka granicy, jaką może sobie wyznaczyć. Zło szuka granicy jaką może sobie wyznaczyć, testuje - powiedział Czarzasty.

 

- Urodziny Hitlera to jakaś impreza za lasami, bo Polacy są bezpieczni - zaatakował Czarzasty.

 

- Dlaczego pan manipuluje, w tej sprawie są postawione zarzuty - powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

 

- Odpowiedzialność za agresję jest odpowiedzialnością nas wszystkich, nie na "wych", "tych", "onych", bo rzeczywiście agresja w Polsce jest - powiedział Bartosz Kownacki (PiS).

 

- Nie ma zgody także na to, aby obrażać chociażby chrześcijan. Bo w Polsce to katolicy są grupą najczęściej obrażaną, znieważaną, atakowaną, na których popełnia się przestępstwa związane z wyznaniem - dodał Kownacki. - Liczba ataków na księży, kościół, cmentarze. To w ostatnich dniach jakaś aktywistka stworzyła figurki maryjne, które obrażają uczucia religijne. Mam nadzieję, że zaraz powie pan (Czarzasty - red.), że ona powinna siedzieć w więzieniu, a nie będzie pan dzielił ludzi na tych, którzy mogą protestować i mogą obrażać jak to robią osoby LGBT i na tych którzy nie mogą - stwierdził Kownacki i dodał, że kategorycznie odcina się od ludzi, którzy atakowali za orientację seksualną.

 

- Ci ludzie (atakujący - red.) szkodzą tym, którzy w sposób wyważony, cywilizowany walczą z ideologią, która rzeczywiście jest szkodliwa - powiedział Kownacki.

 

Kierwiński: "puszczacie oko do bandytów"

 

Prowadzący program Dariusz Ociepa zapytał Michała Wójcika, dlaczego nie ma jeszcze zarzutów za happening z Katowic, podczas którego narodowcy powiesili portrety posłów PO. Wójcik wyjaśnił, że część dowodów dotyczy gróźb w internecie. Ociepa zapytał także, gdzie są sprawcy, którzy nieśli faszystowskie transparenty na Marszu Niepodległości w 2017 roku.

 

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik stwierdził, że trudno doprowadzić do postawienia zarzutów uczestnikom festiwalu "Orle Gniazdo", którzy wykonywali faszystowskie gesty, gdy na ujęciach to przedstawiających widać ich z tyłu. "Są tylko koszulki" - stwierdził Wójcik. - Ale na tym samym festiwalu ze sceny obrażono Donalda Tuska. W tej sprawie jest akt oskarżenia - zaznaczył.

 

- A jeżeli w czasie spektaklu "Klątwa" jest aktorka, która mówi, że powinniśmy zbierać pieniądze na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego, to też powinien być zarzut postawiony? Proszę powiedzieć - zażądał Wójcik.

 

- Zatrważające jest to, co pan mówi. W przypadkach skrajnej nienawiści, agresji, prokuratura przez was rządzona nigdy nic nie może zrobić - zarzucił Marcin Kierwiński (PO). - Zawsze ma związane ręce, zawsze czegoś jej brakuje, zawsze sprawa musi dwa lata trwać - dodał.

 

- Mówicie, że z bandytami nie da się nic zrobić, bo puszczacie oko do nich - powiedział Kierwiński.

 

- To wasza rzeczniczka Beata Mazurek mówiła o wydarzeniach w Radomiu, że nie pochwala bicia ludzi na ulicach, ale tych ludzi rozumie. To wasz minister edukacji nie tak dawno relatywizował to co zdarzyło się w Białymstoku. To wasz marszałek to wasz marszałek z PiS mówił w Białymstoku, że winę ponoszą nie ci, którzy atakowali, nie kibole i bandziory tylko ponoszą ci, którzy legalnie maszerowali - powiedział Kierwiński.

 

Radni szli z blokującymi "Marsz Równości"

 

- Oskarżam was jeszcze za jedno, że wy macie w swoich szeregach ludzi, z legitymacjami PiS< którzy byli tam obok tego marszu. To byli radni, szef gabinetu marszałka podlaskiego, jaka jest wasza reakcja jako władz PiS-u na tych ludzi? - pytał Kierwiński. - Czy wy ich wyrzuciliście z partii, potępiliście?

 

- Czy któryś z tych radnych kogoś zaatakował, kogoś uderzył, pobił, nawoływał do popełnienia przestępstwa - odpowiedział Kownacki. - Tego pan nie rozumie, to jest państwo w waszym wydaniu. Nie wolno protestować, bo jak ktoś będzie protestował, to już jest przestępcą - dodał.

 

- Jeśli nie widzicie nic nie właściwego, dziwnego w tym, że wasi radni ramię w ramię z bandytami, którzy wykrzykują wulgaryzmy, którzy rzucają w ludzi różnymi przedmiotami i zatrzymują legalny marsz, to to jest to o czym my mówimy. To jest właśnie ta zgoda na agresję, to jest puszczanie oka do skrajnych środowisk - powiedział Marcin Kierwiński.

 

- Zbliżają się wybory, politycy lubią spektakl, mają tutaj kampanię budowaną na emocjach, to jest dobry temat - powiedziała Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15). - Jedni mają wrogów po stronie LGBT, drudzy mają faszystów i tak naprawdę mobilizują swoje elektoraty - podkreśliła.

 

- Logika nakazuje, aby każdy, kto dopuszcza się przemocy był karany i napiętnowany - powiedziała Ścigaj. - Rolą polityków jest studzić emocje - dodała.

 

Zgorzelski: marsz przeciw przemocy bez PSL

 

- Ci, którzy rządzą odpowiedzialność mają większą - powiedział Piotr Zgorzelski z PSL. Przyznał, że profanowanie wizerunku Matki Boskiej, udawanie mszy świętej, były nie do zaakceptowania. 

 

- Tak samo jest dla mnie nie do zaakceptowania, że bije się i kopie drugiego człowieka na legalnej manifestacji - powiedział.

 

- My w marszu w Białymstoku nie bierzemy udziału. Jesteśmy od tego, żeby problemy rozwiązywać, a ten marsz szanujemy i do tego życzliwie podchodzimy. Będziemy się odnosili do aktów przemocy na spotkaniach - powiedział Zgorzelski.

 

- Zapraszam wszystkich na ten marsz - powiedział Włodzimierz Czarzasty, lider SLD, który zapowiedział, że weźmie udział w tej manifestacji w Białymstoku w niedzielę.

 

Zgorzelski stwierdził, że zamiast udziału w imprezie lewicowej politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego będą wspominać o zagadnieniach związanych z atakiem na "Marsz Równości" w Białymstoku na spotkaniach politycznych w okręgach.

 

Jego zdaniem tego typu poparcie dla protestu przeciwko przemocy jest z punktu widzenia ludowców wystarczające.

 

Czarzasty do Kownackiego: proszę złożyć mandat poselski

 

Czarzasty z kolei zarzucił, że o marszu przeciwko przemocy mówi się jako o "kolejnej paradzie sodomitów". Dodał, że tak brzmiały słowa komendanta policji.

 

- Ale tak się mówi na osoby homoseksualne. Proszę sobie sprawdzić w słowniku języka polskiego, proszę się także cofnąć do Pisma Świętego - powiedział Bartosz Kownacki.

 

- Sodomita to jest osoba, która spółkuje ze zwierzęciem, czy pan jest posłem? Niech pan złoży natychmiast mandat. To jest jakiś skandal - powiedział Czarzasty.

 

- To jest świetne podsumowanie całej rozmowy - dodał Marcin Kierwiński.

 

- To doskonały przykład obrazujący, czym żyje dzisiaj opozycja, czym żyje m.in. SLD. Nie macie podstaw do tego, aby rozmawiać o merytorycznych sprawach dotyczących Polaków, o bezpieczeństwie socjalnym, o programach, o emeryturze, jak wy dojdziecie do władzy to wy to wszystko zniszczycie i doskonale pan o tym wie - odpowiedział Wójcik.

 

- Walka z ideologiami to właśnie dzielenie Polaków - powiedział Kierwiński.

 

Program prowadził Dariusz Ociepa, a jego gośćmi byli: Michał Wójcik - wiceminister sprawiedliwości, Bartosz Kownacki (PiS), Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15), Piotr Zgorzelski (PSL), Marcin Kierwiński (PO), Włodzimierz Czarzasty (SLD).

 

Dotychczasowe wydania programu "Śniadanie w Polsat News" można obejrzeć tutaj.

hlk/luq/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze