Podhale: 6-latka wpadła pod kosiarkę. Do szpitala transportował ją helikopter

Polska
Podhale: 6-latka wpadła pod kosiarkę. Do szpitala transportował ją helikopter
KPP Nowy Targ

Dwa wypadki z udziałem dzieci wydarzyły się w poniedziałek. W Chochołowie (woj. małopolskie) poszkodowana została 6-letnia dziewczynka, w Nowinie (woj. wielkopolskie) - 14-letni chłopiec. Dzieci musiały być przetransportowane do szpitali helikopterem.

Do wypadku 6-latki doszło w poniedziałek około 18:00 w Chochołowie. Ojciec dziewczynki pracował na swojej działce, kosząc trawę dużą kosiarką rotacyjną przyczepioną do ciągnika.

 

6-latkę transportował helikopter

 

Córka towarzyszyła mu w czasie pracy. Kiedy mężczyzna zatrzymał pojazd i wyłączył silnik, dziecko zeszło z ciągnika. 6-latka nagle podbiegła do kosiarki, a ponieważ bębny z nożami nie zatrzymały się jeszcze po pracy, dziewczynka została ranna w dwóch miejscach: w kolano prawej nogi i stopę lewej nogi. 

 

Ojciec udzielił jej pierwszej pomocy, 6-latka musiała zostać przetransportowana do szpitala helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

 

Jak podaje policja, mężczyzna był trzeźwy.

 

Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z Komisariatu Policji w Czarnym Dunajcu.

 

 

Tego samego dnia w Wielkopolsce miał miejsce wypadek, w którym poszkodowanym był 14-letni chłopiec. W Nowinie, w gminie Lubasz ciągnik kierowany przez 17-latka najechał na 14-latka.

 

Udzielający pierwszej pomocy strażacy przygotowali również lądowisko dla helikoptera, który zabrał chłopca do szpitala w Poznaniu - informuje portal czarnków.naszemiasto.pl

 

Śmiertelne wypadki na polach

 

W ostatnich dniach, na polach doszło również do dwóch wypadków śmiertelnych z udziałem starszych osób, o których informowaliśmy na portalu polsatnews.pl: policja z Opoczna (woj. łódzkie) wyjaśnia okoliczności śmierci 90-letniego mężczyzny, który zginął podczas prac polowych w miejscowości Zachorzów. Z kolei inny Wypadek podczas żniw miał miejsce w sobotę wieczorem w Mikołowie (Śląskie). Nie żyje dziadek, jego 8-letni wnuk jest ranny.

 

Jak wynika ze statystyk Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, w 2018 roku liczba zdarzeń uznanych za wypadki przy pracy rolniczej wyniosła 14 tys. 998 czyli o 12,9 procent mniej niż w 2017 roku kiedy to miało miejsce 17 tys. 212 takich zdarzeń. Od 2014 roku liczba wypadków maleje, wynosiła wtedy ponad 20 tysięcy. 

 

W 2018 roku 81 osób zginęło w czasie prac rolniczych, o 12 więcej (17,4 procent) niż w 2017 roku. W ostatnich latach, najgorszy pod tym względem był 2016 rok, kiedy w rolnictwie zginęły 83 osoby.

 

W pierwszym kwartale tego roku zginęło już w wypadkach rolniczych 12 osób, jednak należy pamiętać, że najgorszy pod tym względem jest czas żniw, które przypadają na miesiące letnie. 

 

Brak statystyk wypadków dzieci

 

Od 2003 roku KRUS nie prowadzi już statystyk dotyczących udziału dzieci w wypadkach rolniczych. Zamiast tego podaje listę czynności szczególnie niebezpiecznych, związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, których nie wolno powierzać dzieciom poniżej 16 roku życia.

 

Policja, informując o wypadkach z udziałem dzieci, apeluje: "Pamiętajmy, że pojazdy i maszyny rolnicze mogą stwarzać dla dzieci bardzo duże zagrożenie. Zadbajmy o to, by dzieci bawiły się w bezpiecznej odległości od niebezpiecznych sprzętów i narzędzi".

 

Nawet podczas obserwowania pracy rodziców lub przebywania w otoczeniu maszyn i zwierząt gospodarczych należy zachować szczególną ostrożność - napisano w komunikacie policji.

dc/hlk/luq/ polsatnews.pl, czarnków.naszemiasto.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze