"To polityczna akcja PiS przed wyborami parlamentarnymi". Sienkiewicz o zajściach w Białymstoku

Polska
"To polityczna akcja PiS przed wyborami parlamentarnymi". Sienkiewicz o zajściach w Białymstoku
Polsat News

- Wyczerpała się zdolność straszenia uchodźcami i zastąpiono to LGBT. Efekt jest taki, że dla umysłów prostackich, niewykształconych, reagujących, jak prymitywny tłum, to jest zachęta do walki - powiedział były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz w "Polityce na Ostro". Polityk ocenił, że odpowiedzialność za to, co stało się w Białymstoku ponosi m.in. lider PiS Jarosław Kaczyński.

- Ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca, przede wszystkim jeśli chodzi o uczestnictwo przedstawicieli PiS-u wśród ludzi, którzy potem napadali na demonstrantów - dodał Sienkiewicz, odnosząc się do zdjęć, które zaprezentował w poniedziałek prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Samorządowiec pokazał fotografie, na których widać twarze niektórych lokalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości pod katedrą, gdzie zebrali się kontrmanifestanci blokujący Marsz Równości. 

 

"Dla umysłów prostackich to jest zachęta do walk"

 

- Jarosław Kaczyński mówi, że LGBT zagraża narodowi i państwu polskiemu, i że trzeba z tym walczyć. Potem biskup Frankowski mówi z Jasnej Góry, że "idzie potop LGBT, musimy stanąć do walki". To jest szczucie ludzi na ludzi. Te słowa wzięto do serca na ulicach Białegostoku - stwierdził były koordynator służb specjalnych.

  

Potwierdził, że oskarża prezesa PiS i biskupa Frankowskiego "o szczucie, o rozpętanie kampanii nienawiści i o to, że Białystok nie był przypadkiem".

 

- Wyczerpała się zdolność straszenia uchodźcami i zastąpiono to LGBT. Już zaczęły się głosy mówiące: "To Platforma Obywatelska chce wynarodowić Polaków przy pomocy LGBT. Jedno i drugie to ustawka opozycji. Musimy się temu przeciwstawić" - powiedział Sienkiewicz.

 

Jego zdaniem, "dla umysłów prostackich, niewykształconych, dla ludzi reagujących jak prymitywny tłum, to jest zachęta do walk".

 

"To jest działanie antypolskie. Odpowiedzialność spoczywa na rządzących"

 

Zdaniem Sienkiewicza nastąpiło "przyspieszenie" i nastroje skierowane przeciwko środowiskom LGBT przybrały na sile zbyt mocno. Zdaniem byłego szefa MSWiA to nieudana "przedwyborcza akcja PiS".

 

- Nie dam sobie wmówić cienia symetryzmu. To jest zorganizowana polityczna akcja PiS przed wyborami parlamentarnymi. Tylko coś poszło nie tak, za szybko, i Białystok jest tego przykładem - uznał.

 

Zgodził się też z uwagą Agnieszki Gozdyry, że mówiąc to "był wściekły".

 

- Nie ma gorszej rzeczy, jak dzielenie Polaków w tak ohydny sposób. To jest rozpad wspólnoty politycznej i pogrzebanie szans, byśmy mogli ją kiedyś odzyskać. To jest działanie antypolskie od początku do końca powiedział - Sienkiewicz.

 

- Cała odpowiedzialność spoczywa na rządzących - wskazał.

 

Sienkiewicz: nie porównywać Białegostoku z Holokaustem

 

Podkreślił jednocześnie, że porównywanie wydarzeń z Białegostoku do pogromów z czasów II wojny światowej to "przesada".

 

- To jest niestosowane, niemądre, takich analogii stosować nie można. To jest uwłaczanie pamięci ofiar Holokaustu. Zrównywanie ludzi bijących demonstrantów z ludźmi biorącymi udział w pogromach jest absolutnie niewłaściwe. 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Polityka na Ostro" można obejrzeć tutaj.

wka/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze