"Sławku, kocham cię. Nie atakuj, to nie ma sensu". Czarzasty do Neumanna

Polska

- Rozwaliliście po prostu dobry projekt - mówił w "Polityce na Ostro" W. Czarzasty odnosząc się do decyzji KO o pójściu do wyborów bez SLD i PSL. - To był stosunek ślimaka z meduzą, to było rozwlekłe. Trzeba mieć jaja, to jest walka - w taki sposób lider Sojuszu ocenił koalicyjne rozmowy z PO. - Nie ma podziału na komunistów i postkomunistów. Jest demokracja - ocenił w programie Agnieszki Gozdyry.

- Studium upadku zaczęło się od momentu, kiedy lider przestał chcieć wygrać. Schetyna powiedział, że zadowoli go 38 proc. Ja będę zadowolony jak wygram - mówił Czarzasty w "Polityce na Ostro". 

 

- Wierzyłem tej projekt. W Polsce po transformacji to był jedyny projekt, który dostał w wyborach 38 proc. Studium braku wiary w ten sukces prowadzę od miesiąca. Wierzyłem w to, że ten projekt wygra z PiS. Wierzyłem Schetynie, Kosiniakowi-Kamyszowi. Skończyłem atak, skończyłem atakowanie ludzi po stronie demokratycznej - podkreślił Czarzasty. 

 

Sławomir Neumann powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach", że Koalicja Obywatelska cały czas zaprasza przedstawicieli PSL i lewicy na listy. Ocenił też, że nie będzie żadnej listy lewicowej, a partyjna lista SLD, na której znajdzie się parę miejsc dla Razem i Wiosny.

 

"Koniec ze ściemą, koniec z arogancją"

 

- Koniec ze ściemą, koniec z arogancją. Sławku, cenię cię i szanuję. Przestań opowiadać takie rzeczy. Chciałem być w tej koalicji, chciałem z tobą walczyć, wy dzisiaj zrezygnowaliście z walki. Sławku, kocham cię, nie atakuj, nie ma sensu - mówił lider SLD w programie Agnieszki Gozdyry. 

 

- Rozwalono projekt, który miał szansę wygrać z PiS. Rozwalił to PSL i dzisiaj rozwaliła to Platforma. To projekt, z którego wyszedłem ostatni. Byłem ośmieszany, mówiono: klęczysz, robisz różne rzeczy. Ja pamiętam jak mówiono, że wszyscy ode mnie odejdą, stracisz tożsamość - powiedział w Polsat News. 

 

Prowadząca pytała o negocjacje koalicyjnych listy na jesienne wybory. - W ogóle nie było rozmowy na temat nazwisk, ale pogadajmy o nich. Miller wam się nie podoba? 100 tys. głosów w ostatnich wyborach. Kwaśniewski wam się nie podoba, członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej? Najlepszy prezydent dwóch kadencji w Polsce. Belka wam się nie podoba? 180 tys,. w Łódzkiem. Cimoszewicz? 240 tys. głosów - wymieniał. 

 

"Będę walczył o tych ludzi, bo to są moi ludzie"

 

- Wolałabym, żeby PO nie lewarowała osób, które mają bagaż na grzbiecie - mówiła Julia Pitera w "Polityce na Ostro" o ewentualnym stracie w jesiennych wyborach Jerzego Jaskierni. W kuluarach mówiło się, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny miał być jednym z kandydatów na wspólnej liście PO i SLD.

 

- Wydaje mi się, że pan Jaskiernia jest młodszy od pani Pitery, ale nie o to chodzi. Trzeba fałsz eliminować. Ludzie z formacji SLD dali Polsce konstytucję. To są ludzie, którzy byli wybierani na posłów. Nie zgadzam się na taki podział. Będę bronił każdego stygmatyzowanego takimi wypowiedziami człowieka. Nie ma w tej chwili podziałów na komunistów i post-komunistów. Jest demokracja. Będę walczył o tych ludzi, bo to są moi ludzie. Będę wierny, będę lojalny, będę miał swoje poglądy, będę miał swoje zasady. I nikt mi tego nie zabierze. I jak mi ktoś mówi, że SLD to partia, która broni swoich poglądów bo broni państwa świeckiego, praw kobiet to ja jestem dumny. Bo jeszcze kilka lat temu mówiono o SLD, że jest to partia bez poglądów, że jest to partia władzy - podkreślił Czarzasty.

 

"Teraz będziecie na niego pluli? Takiego..."

 

- Jaskiernia jest profesorem zwyczajnym, belwederskim, dziekanem wydziału. To jest człowiek, który uczestniczył w transformacji, przeprowadził Polskę z innymi ludźmi z jednego ustroju do drugiego. Teraz będziecie na niego pluli? Takiego... - powiedział Czarzasty wykonując tzw. gest Kozakiewicza zginając rękę w łokciu i łapiąc jej ramię drugą ręką.

 

Polityk zapytany czy rejestrowane listy lewicy będą partyjne z 5 proc. progiem wyborczym czy koalicyjne z 8 proc., odpowiedział, że zostanie to ustalone. Zapowiedział, że wszystkie decyzje, które partia będzie teraz podejmować będą konsultowane z działaczami partii Razem, Wiosny i innymi partiami, z którymi będą współpracowali. - Ja nie będę walczył o przywództwo. Będę walczył o projekt, który wygra z PiS - zapowiedział. 

 

Dopytywany podkreślił, że Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie współpracował ze wszystkimi partiami, które będą miały na to ochotę i program lewicowy.

 

"Dajcie mi chwilę czasu"

 

- Myślę o partii Wolność i Równość, Socjaldemokracji Polskiej, myślę o PPS, o Unii Pracy, myślę o Inicjatywie Feministycznej. Ja w ogóle myślę. I chcę tych ludzi zaprosić. Dajcie mi chwilę czasu. Dajcie chwilę Biedroniowi, dajcie chwilę Zandbergowi" - dodał.

 

Czarzasty na uwagę, że zostały tylko trzy miesiące do wyborów powiedział: "Przygotowaliśmy się spokojnie. Mamy gotowe listy, mamy środki finansowe i jesteśmy absolutnie gotowi".

 

Odnosząc się do założenie, że SLD będzie musiał podzielić się listami wyborczymi odpowiedział, że nikt nie będzie się niczym dzielił. - Tylko musimy to razem wspólnie ustalić. I nie mamy trzech samców alfa, bo ja nie będę samcem, który walczy o przywództwo. Ja będę walczył o projekt. O to żeby wygrać z PiSem. O to żeby był jak najlepszy projekt po stronie lewicowej. Mam nadzieję, że się będzie nazywał Lewica - oświadczył.

msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze