Siemoniak: znani samorządowcy będą na listach Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych

Polska

- Jestem przekonany, że na listach Koalicji Obywatelskiej będą bardzo mocne nazwiska autorytetów samorządowych - powiedział w "Graffiti" Tomasz Siemoniak, poseł i wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Zapewnił też, że "PO nie przyłoży ręki do złagodzenia ustawy aborcyjnej".

- Do sondaży dodaję element jeszcze w nich niewidoczny: zapowiedź bardzo silnego udziału samorządowców w naszej koalicji - powiedział Siemoniak, odwołując się do wtorkowego sondażu wyborczego "Rzeczpospolitej". Dziennik stwierdził m.in., że "największy potencjał anty-PiS ma szeroka koalicja uzupełniana przez lewicę".

 

"Chcemy zbudować jak najszerszy blok"

 

W rozmowie z Wojciechem Dąbrowskim Siemoniak wspomniał o prezydencie Sopotu Jacku Karnowskim i prezydencie Gliwic Zygmuncie Frankiewiczu, którzy "byli na inauguracji sztabu wyborczego (Koalicji Obywatelskiej)". Nie potwierdził jednak, czy ci dwaj samorządowcy wystartują w wyborach parlamentarnych z jej list. 

 

Poseł dodał, że "zjednoczona opozycja uzyska maksymalny wynik, jeżeli faktycznie będzie zjednoczona tak, jak Koalicja Europejska (w wyborach do Parlamentu Europejskiego)".

 

- Chcemy jako Platforma Obywatelska zbudować jak najszerszy blok i wygrać te wybory. Nie kalkulujemy ile mandatów, czy będzie klub, czy będzie dotacja - stwierdził.

 

Siemoniak: PO nie skręca w lewo

 

Zapytany o słowa prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza o "wyraźnym skręcie Platformy Obywatelskiej w lewo" ocenił, że jest to "próba szukania uzasadnienia do własnej decyzji".

 

- To PSL rządziło siedem lat w koalicji z SLD. Jeszcze w tym roku chciało iść z SLD do wyborów samorządowych - przypomniał.

 

Siemoniak zapewnił, że "PO nie skręca w lewo". - W tym, co Grzegorz Schetyna powiedział o związkach partnerskich, chodzi o dwie rzeczy: dostęp do dokumentacji medycznej i o dziedziczenie - wskazał. 

 

Dodał, że podobne rozwiązania "wiele lat temu wprowadzili chadecy w Niemczech i konserwatyści w Wielkiej Brytanii". 

 

"PO nie przyłoży ręki do złagodzenia ustawy aborcyjnej"

 

- Mamy taki dokument, który nazywa się "deklaracja styczniowa". Tam jest kilkanaście punktów mówiących, jak wzmocnić prawa kobiet, począwszy od rzeczy praktycznych - mówił, zapytany o rolę Barbary Nowackiej w Koalicji Obywatelskiej.

 

Poinformował, że dokument mówi m.in. o zrównaniu płac kobiet i mężczyzn oraz "pozycji kobiety w kwestiach zdrowotnych". Powiedział jednocześnie, że nie ma w nim zapisów o złagodzeniu ustawy aborcyjnej.

 

- Nie przyłożymy do tego ręki. Jesteśmy za kompromisem aborcyjnym - zapewnił.

 

"Zakres działania komisji ds. pedofilii jest rozmyty"

 

Zdaniem Siemoniaka, sposób przyjęcia projektu ustawy o komisji ds. pedofilii to "przedziwna historia". - Nie było go na stronach sejmowych. Nie wiemy więc, co Rada Ministrów przyjęła - stwierdził.

 

- Nie znamy szczegółów, tylko omówienie. Tak rozmyty jest zakres działania tej komisji. Główny temat ostatnich miesięcy, czyli pedofilia w Kościele, jest na "nastym" miejscu m.in. za związkami sportowymi - ocenił. Dodał, że jego ugrupowanie "jest za walką z pedofilią". 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj.

luq/wk/msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze