Morawiecki o "500 plus" dla niepełnosprawnych: rząd stara się usuwać szklane sufity i bariery

Polska

Podczas środowego posiedzenia Sejmu premier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że w kolejnych latach PiS będzie się starać przeznaczać więcej pieniędzy dla osób z niepełnosprawnościami.

- Niepełnosprawni to grupa, która wymaga szczególnej troski, opieki i wsparcia całego społeczeństwa; zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie programu społecznego, który chociaż odrobinę pomoże w życiu osobom najbardziej poszkodowanym przez los - powiedział w środę w Sejmie premier.

 

Posłowie zajmują się pierwszym czytaniem rządowego projektem ustawy "500 plus" dla niepełnosprawnych.

 

Morawiecki podkreślił, że od początku kadencji rząd stara się "usuwać szklane sufity i bariery dla tych grup społeczeństwa, które w poprzednich latach miały zdecydowanie najtrudniej". Do takich grup - jak mówił premier - należą rodziny wielodzietne, seniorzy, czy osoby z niepełnosprawnościami.

 

"W czasach naszych poprzedników środki przepływały jak przez durszlak"

 

- Dlatego zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie kolejnego programu (...) społecznego, który będzie starał się chociaż odrobinę pomóc w życiu tym osobom, które są najbardziej poszkodowane przez los, osobom z niepełnosprawnościami - mówił Morawiecki.

 

- To jest program, który też bardzo wyraźnie widać, jak mocno zależy od sprawności i sprawczości całego państwa. To nie jest tak, że przez poprzednie lata można było przeprowadzić te zmiany w sposób łatwy. To dlatego w czasach naszych poprzedników nie były możliwe pewne zmiany, ponieważ wtedy przepływały środki, jak przez durszlak. Nie było możliwości pozyskania do budżetu ze względu na mafie VAT-owskie, ze względu na znane już nam dzisiaj patologie - mówił premier.

 

- My w taki sposób zarządziliśmy finansami publicznymi, wprowadziliśmy dyscyplinę finansów publicznych, że dzisiaj jest możliwość przekazania kolejnych środków osobom z niepełnosprawnościami - dodał szef rządu.

 

"W roku 2019 będzie to powyżej 20 mld zł"

 

Premier podkreślił, że rząd wprowadził dyscyplinę finansową tak, że jest możliwość przekazania kolejnych środków niepełnosprawnych.

 

- W liczbach wygląda to w taki sposób: ok. 15,5 mld zł w roku 2015, w roku 2019 będzie to powyżej 20 mld zł, a uwzględniając efekt tej ustawy, co do której mam głębokie przekonanie, że wysoka izba ją przyjmie i głęboką prośbę o to, będzie to w cyklu rocznym ok. 23 mld zł. A więc zdecydowanie powyżej 33 proc., ok. 40 proc. większe wydatki w ciągu kilku lat i zdecydowanie przekraczające wzrost PKB, czy jakikolwiek inne miary tego typu porównawcze - zauważył szef rządu.

 

W tej sprawie potrzebne jest zjednoczenie

 

- Gorąca prośba o to, żebyśmy raz jeszcze zjednoczyli się i niepotrzebnie nie używali argumentów, które są niesłuszne i niewłaściwe z punktu widzenia czysto budżetowego (...), bo wtedy rzeczywiście widać, że nie jesteśmy, jako Wysoka Izba, zjednoczeni dla dobra osób z niepełnosprawnościami - podkreślił premier.

 

Ponownie zaapelował o "solidarną postawę wszystkich, aby rzeczywiście był to krok we właściwym kierunku".

 

Kukiz 15' złożył poprawkę dot. kryterium dochodowego

 

- Projekt 500 plus dla niepełnosprawnych to kolejna tabletka przeciwbólowa, która jest potrzebna, ale to nie są zmiany systemowe - oceniła w środę w Sejmie posłanka Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj. W imieniu klubu złożyła poprawkę dot. kryterium dochodowego, które uprawnia do świadczenia.

 

- Uważam, że kryterium dochodowe 1100 zł jest za małe i pominie bardzo wiele osób, które o parę groszy przekroczą to kryterium. Przyjmijmy założenie, że to będzie minimalna płaca krajowa - zaproponowała.

 

Dodała, że takie rozwiązanie obejmie także te osoby, które podjęły zatrudnienie.

 

Ścigaj zaznaczyła, że wątpliwości co do projektu by nie było, gdyby system orzekania o niepełnosprawności był uporządkowany.

 

- Trzeba zreformować system orzecznictwa, tutaj nie ma żadnych postępów. Tabletka przeciwbólowa będzie krótko działać, ale tak naprawdę nie naprawi chorego organizmu - dodała.

 

Zgodnie z projektem o dodatek 500 zł będą mogły wnioskować jedynie osoby, które nie mają prawa do żadnych świadczeń pieniężnych finansowanych ze środków publicznych, lub które otrzymują świadczenia w kwocie niższej niż najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Od marca renta ta wynosi 1100 zł brutto.

 

 "To rozwiązanie ma charakter systemowy"

 

- Świadczenie 500 plus dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji nie będzie jednorazową pomocą, to rozwiązanie ma charakter systemowy - powiedziała w środę w Sejmie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa.

 

Minister rodziny na początku swojego wystąpienia zwróciła się do posłów opozycji.

 

- Państwo z opozycji mówicie, że to niewiele, co się do tej pory wydarzyło. Powiem tylko tyle, a właściwie przypomnę, że odkąd w 2015 r. rząd Zjednoczonej Prawicy przejął rządy, zastał państwo, które niestety zapomniało o tym, że 12 proc. Polaków to osoby niepełnosprawne  - dodała Borys-Szopa.

 

Projekt ustawy "500 plus" dla niepełnosprawnych skierowany do komisji

 

Rządowy projekt ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji został skierowany do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Posiedzenie komisji w tej sprawie zaplanowano na środę na godz. 16.

 

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował o skierowaniu projektu do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Komisja ma przedstawić sprawozdanie w terminie umożliwiającym jego rozpatrzenie na bieżącym posiedzeniu Sejmu.

 

W środę po południu zakończyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Zakłada on wprowadzenie comiesięcznego dodatku 500 zł dla dorosłych osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji.

 

ac/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze