Piontkowski: to samorządy organizują rekrutację do szkół. Nie widzę powodów do krytyki MEN

Polska

- To samorządy odpowiadają za rekrutację na swoim terenie. One decydują o tym, ile miejsc jest w poszczególnych typach szkół. MEN zbiera tylko dane poprzez kuratorów. Minister edukacji nigdy nie powiedział, że samorządy mają zabronione tworzenie nowych szkół i oddziałów - mówił w "Graffiti" minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

- Być może warto było więcej szkół gimnazjalnych przekształcić w szkoły średnie i w ten sposób byłoby dostępnych więcej miejsc w tej rekrutacji dla uczniów kończących podstawówkę czy gimnazjum - wskazał gość Polsat News. 

 

- W woj. podlaskim ogłoszono wczoraj wyniki naboru i w tych największych miastach jak Białystok, Łomża i Suwałki, tak jak co roku, część uczniów nie dostała się do szkół. Uczniowie, którzy wielokrotnie wskazywali szkoły, w których chcieliby się uczyć spowodowali, że pozostali na pierwszym etapie nie znaleźli jeszcze swojej szkoły. Ci uczniowie będą uczestniczyli w kolejnym etapie rekrutacji - dodał. 

 

Wojciech Dąbrowski zwrócił uwagę, że w pierwszym etapie rekrutacji do krakowskich szkół nie dostało się 2,5 tys. uczniów, w Gdańsku ponad 1,2 tys. a we Wrocławiu ok 1,6 tys.


- Wszyscy uczniowie znajdą swoje miejsce w szkołach średnich - zapewnił Piontkowski. Dodał, że w przypadku, gdyby po pierwszej rekrutacji okazało się, że miejsc brakuje, samorządy mają obowiązek stworzenia nowych oddziałów szkół.

 

"Zmiany skrzywdziły dobrych uczniów"

 

O komentarz do słów ministra został poproszony gość "Nowego Dnia" w Polsat News Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

 

  

 

- Sytuacja jest złożona. Ona nie jest taka czarno-biała, że jest albo wszystko świetnie, albo wszystko źle. Te zmiany w tym roku skrzywdziły dobrych uczniów. To jest ogromny problem. Także problem moralny, decyzyjny, dla nas w szkołach, jak teraz zapewnić tym uczniom jak najlepszą edukację - ocenił Pleśniar.

 

Na pytanie prowadzącej program Joanny Racewicz, co oznacza, że "skrzywdzeni zostali dobrzy uczniowie", Pleśniar odpowiedział, że "przede wszystkim podwoiła się liczba klas. Nie są one tworzone na bazie stałych zespołów nauczycielskich, jak to było dawniej".


Dodał również, że z powodu dużej konkurencji dyrektorzy podnieśli progi przyjęć w szkołach. Gość w studiu podał przykład, że rok temu aby dostać się do dobrej szkoły, trzeba było uzyskać wynik około 120 punktów. Teraz, w niektórych przypadkach nawet 160 punktów nie jest wystarczające.

 

"Co roku ten sam proces się powtarza"

 

- Co roku ten sam proces się powtarza: jest grupa uczniów, która składa aplikacje do wielu szkół i okazuje się, że ma nieco słabsze wyniki niż uczniowie w tym samym roczniku. W związku z tym muszą uczestniczyć w drugim etapie do innych szkół, gdzie jeszcze są miejsca - mówił minister edukacji w "Graffiti". 

 

Tegoroczni absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych z Warszawy i woj. mazowieckiego dowiedzą się we wtorek, czy zostali zakwalifikowani do wybranych przez siebie szkół średnich. Prowadzący pytał czy to błąd, że samorządy pozwalały składać aplikacje do większej liczby szkół.

 

Szef MEN przyznał, że "nie wie dlaczego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zgodził się, aby uczniowie aplikowali do wielu szkół". - Gdyby była mniejsza liczba miejsc do wybory, to prawdopodobnie liczba tych, którzy nie dostali się w pierwszym etapie rekrutacji, byłaby mniejsza. Gdyby zdecydowano się na tryb rekrutacji jak rok temu, być może problem byłby mniejszy - mówił Piontkowski. 

 

Do słów ministra odniósł się dyrektor OSKKO. - Nie ma problemu z tym, że ktoś planuje swoją przyszłość - zaznaczył Pleśniar.

 

- Zawsze rekrutacja odbywała się w jakiejś kolejności. Rok temu było normalnie, zwyczajnie. Nie można tego porównywać. Rodzice chcą, aby ich dzieci dostały się do takich szkół, na jakie zasłużyły - dodał. 

 

Pleśniar zauważył, że rząd powinien wziąć odpowiedzialność polityczną i organizacyjną za wprowadzane reformy.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj.

luq/msl/prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze