Sasin: opozycja rozpętała histerię. Nie ma żadnego "armagedonu" w szkołach

Polska

- Prezydent Trzaskowski wytoczył oskarżenie przeciw samemu sobie. Za zapewnienie odpowiednich warunków w szkołach odpowiadają samorządy. Jeżeli prezydent Warszawy mówi, że nie przygotował się, by każdy uczeń w Warszawie mógł znaleźć swoje miejsce, to znaczy, że nie dopełnił swoich obowiązków - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" wicepremier Jacek Sasin.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Sasin nawiązał do słów Rafała Trzaskowskiego, który chwilę wcześniej gościł w programie.

 

Prezydent Warszawy stwierdził, że miasto "zapewniło miejsca w szkołach, ale podwójny rocznik skutkuje tym, że dzieci będą się uczyć na zmiany, będą miały lekcje na korytarzach". 

 

- W Warszawie brakuje także 3,5 tys. nauczycieli. Stolicy grozi totalny chaos w edukacji, który jest w stu procentach winą rządzących - dodał Trzaskowski. 

 

"Samorządy dostają więcej pieniędzy niż potrzeba"

 

Zdaniem Sasina, "opozycja rozpętała histerię" i "nie ma żadnego »armagedonu« w szkołach". 

 

Zapytany przez Bogdana Rymanowskiego, czy do samorządów trafiły odpowiednie środki na zrealizowanie reformy edukacji, poprosił, by "nie żartować".

 

- Na budżecie państwa spoczywa obowiązek sfinansowania pensji nauczycieli i to dzieje się w ramach subwencji oświatowej, które samorządy otrzymują. Według naszych wyliczeń, dostają one nawet więcej pieniędzy niż potrzeba - wskazał. 

 

Podkreślił, że samorządy muszą m.in. "utrzymywać budynki szkolne i bazę logistyczną edukacji". - To ich zadanie własne - stwierdził. 

 

Przyznał, że rząd czuje współodpowiedzialność za sytuację w oświacie, jednak dodał, że "samorządy otrzymały dodatkowe pieniądze na przeprowadzenie tej reformy" - Są to znacznie większe wpływy niż otrzymywały wcześniej - powiedział.

 

Sasin: Dulkiewicz jednym z najbardziej brutalnych polityków totalnej opozycji

 

Sasin odniósł się też do słów prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. We wtorkowym programie "Polityka na Ostro" obwiniła reformę szkolnictwa przeprowadzoną przez PiS za "wzrost prób samobójczych uczniów ostatnich klas" szkół podstawowych i gimnazjów. 

 

- To jest szalona narracja, którą politycy opozycji stosują. Smuci mnie, że prezydent Dulkiewicz idzie tą drogą - powiedział wicepremier.

 

Jego zdaniem, Dulkiewicz "stała się jednym z najbardziej brutalnych polityków totalnej opozycji".

 

- Ktoś, kto stosuje taką retorykę w życiu publicznym musi być tak potraktowany. Myślę, że Polacy oceniają tego typu wypowiedzi i polityków, którzy tak się zachowują - uznał.

 

Powiedział, że PiS nie zamierza wytaczać procesu prezydent Gdańska. - Gdybyśmy mieli wytaczać procesy po każdej niemądrej, głupiej i skandalicznej wypowiedzi, które politycy opozycji mnożą każdego dnia, to nie wychodzilibyśmy z sądów - zauważył Sasin.

 

O przegranej Szydło: to sytuacja skandaliczna

 

Sasin zapytany o przegraną Beaty Szydło w głosowaniu na przewodniczącą komisji zatrudnienia i spraw socjalnych PE, stwierdził, że "to sytuacja skandaliczna".

 

- W Parlamencie Europejskim istnieją pewne uzgodnienia, które ugrupowania wskazują kandydata na jakie stanowisko. Jeśli jakieś siły parlamentarne nie dotrzymują umów w tym zakresie, to podważają cały sens parlamentaryzmu - powiedział. 

 

Nie zgodził się z tym, że jest to wynik "zakręcenia się" wokół zablokowania kandydatury Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej. 

 

- Zawsze jest tak, że ktoś kogoś proponuje, ale inni muszą się na to zgodzić. W tym przypadku doszło do spotkania nie na gruncie europejskim, ale na szczycie w Osace. Francja, Niemcy i Hiszpania zgodziły się, że Timmermans będzie szefem KE, a my i inne kraje naszego regionu mieliśmy to tylko zaakceptować - wskazał. 

 

Jego zdaniem Polska "pokazała, że Unia to związek państw, które mają takie same prawa".

 

Poprzednie odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" są dostępne tutaj

wka/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze