Poszukiwania 5-latka. Policja zdradza treść SMS-a, jakiego otrzymała matka i publikuje zdjęcie ojca

Polska

Trwają poszukiwania 5-letniego Dawida Żukowskiego, który zaginął w środę. W akcji bierze udział kilkuset policjantów, wspierają ich strażacy z psami tropiącymi i żołnierze WOT. Rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka przyznał w Polsat News, że ojciec chłopca wysłał matce wiadomość. - Sugeruje, że już nie zobaczy dzisiaj tego dziecka - mówił insp. Ciarka. Policja opublikowała wizerunek ojca.

Na stronie warszawskiej policji opublikowano w piątek wizerunek ojca zaginionego 5-latka z Grodziska Maz. Policjanci apelują, by wszyscy, którzy widzieli go w środę, zgłosili się i wskazali, gdzie to było.

 

policja.waw.pl

 

 

- Od rana wznowione są działania pododdziałów zwartych. Dzisiaj jesteśmy w dalszym ciągu wspierani przez inne służby. Oprócz policjantów z Grodziska Mazowieckiego, Komendy Głównej oraz Garnizonu Stołecznego, jesteśmy wspierani przez Wojsko Obrony Terytorialnej, państwową straż pożarną, ochotniczą straż pożarną i podmioty społeczne - powiedział kom. Sylwester Marczak z KSP.

 

Jak poinformował zespół prasowy MON, do akcji poszukiwawczej 5-letniego Dawida Żukowskiego włączyli się kolejni żołnierze. "Dziś od 7 rano 190 żołnierzy WOT z batalionów z Płocka, Grójca i Radomia włączyło się w poszukiwania na wniosek Komendanta Stołecznego Policji".

 

Informacje od świadków

 

Żołnierze 6. Mazowieckiej Brygady Terytorialnej, strażacy i policjanci utworzyli tyralierę i przeszukują 50-metrowy pas przy autostradzie A2 w okolicach węzła Konotopa.

 

PAP nieoficjalnie ustaliła, że wybrano ten konkretny odcinek, ponieważ, jak mówi jeden z oficerów, "mamy informacje od świadków, którzy na tym odcinku widzieli samochód, którym przemieszczał się ojciec z dzieckiem".

 

50-metrowy pas będzie przeszukiwany od węzła Konotopa do Grodziska Maz. Poszukiwania będą trwały do wczesnnego popołudnia.

 

- Jeżeli nic nie znajdziemy, będziemy szukać chłopca w innym miejscu - powiedział policjant.

 

Pomoc z Drezna

 

- Otrzymujemy niezwykle ważne wsparcie. Mówimy tutaj o specjalnie wyszkolonych psach. Przyjechali do nas policjanci z Drezna, z Niemiec, a ich psy są wykorzystywane do poszukiwania 5-letniego Dawida - powiedział w piątek rano podczas konferencji kom. Sylwester Marczak z KSP.

 

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji poinformował w piątek, że są to psy inaczej szkolone, niż te szkolone przez polską policję. - Mówimy nie o tropie, ale o zapachu poszukiwanej osoby - przekazał kom. Sylwester Marczak. Takie psy nawet po miesiącu mogą wykryć zapach i odnaleźć zaginioną osobę.

 

Witek: nie ustajemy w poszukiwaniach 5-letniego Dawida 

 

We Wrocławiu, podczas odprawy kadry kierowniczej Państwowej Straży Pożarnej województwa dolnośląskiego, szefowa MSWiA Elżbieta Witek powiedziała, że służby nie ustają w poszukiwaniach 5-letniego Dawida. - W poszukiwania zaangażowane są duże siły i środki, nie tylko policyjne, ale też straży pożarnej i terytorialsów. Sprawa jest dla nas priorytetowa, ponieważ chodzi o 5-letnie dziecko - powiedziała minister.

 

 

Dodała, że służby robią wszystko co możliwe. - Wszyscy mamy nadzieję, że poszukiwania zakończą się dobrym rezultatem (...) siły, jakie są użyte do poszukiwania są nadzwyczajne - mówiła.

 

Przeszukano tysiąc hektarów terenu

 

W czwartek w poszukiwaniach dziecka brało udział kilkuset policjantów, przeszukano teren ponad tysiąca hektarów. 

 

- Tylko wczoraj przeszukaliśmy teren około tysiąca hektarów. Dziś te działania są kontynuowane. Skupiamy się na dwóch miejscach: terenie od pozostawionego pojazdu do miejsca, w którym ojciec chłopca popełnił samobójstwo, a drugi obszar to obszar autostrady (A2 na odcinku Warszawa - Grodzisk Mazowiecki - red.), który dziś będzie przez nas sprawdzany - powiedział Marczak na antenie Polsat News. 

 

Pytany o uruchomienie systemu Child Alert, powiedział, że w tej chwili "nie ma takiej potrzeby". Przekazał, że "policja nie ma praktycznie żadnych wątpliwości, że to w rejonie, w którym prowadzone są poszukiwania znajduje się dziecko".

 

"Na chwilę obecną nie było przełomu"

 

Rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka powiedział na antenie Polsat News, że policja od momentu zgłoszenia nie przerwała poszukiwań chłopca "ani na minutę". Jak dodał, w nocy z czwartku na piątek użyty został śmigłowiec z termowizją. 

 

- Przeszukujemy sektor po sektorze, praktycznie każdy teren, gdzie się pojawiał ojciec chłopca - powiedział. Przyznał, że wszystko wskazuje na to, że przed zaginięciem chłopca był on z ojcem na Lotnisku Okęcie, gdzie mieli oglądać startujące i lądujące samoloty. 

 

Zaznaczył jednak, że "ostatnie osoby, które widziały chłopca, to byli sąsiedzi i rodzina, którzy widzieli jak wsiada z ojcem do samochodu". - Później świadków bezpośrednich niestety brakuje - dodał. 

 

Ciarka zaapelował po raz kolejny do wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje w tej sprawie o zgłaszanie się na policję. 

 

- Na chwilę obecną nie było przełomu, który by nas doprowadził w jakieś konkretne miejsce, dlaczego cały czas liczymy na pomoc społeczeństwa, naszymi "oczami i uszami" są obywatele -  powiedział rzecznik. 

 

  

 

Apel do kierowców

 

Policja apeluje do osób, które między godz. 17 a 21 w środę przebywały w okolicach Grodziska Mazowieckiego lub warszawskiego Okęcia i widziały samochód ojca chłopca. To szara skoda fabia WGM 01K9. Na miejscu pasażera od strony kierowcy na szybie jest zasłona przeciwsłoneczna z logo Zygzaka McQuinna, czerwonej wyścigówki z bajki "Auta". Zdjęcie samochodu udostępniono na Twitterze warszawskiej policji. 

 

 

Policja znalazła ten samochód, ale ważna jest informacja, którędy jechał. - Dla nas bardzo ważna informacja dotyczy samego pojazdu bez względu na to, czy znajdował się on w ruchu, czy też był pozostawiony na parkingu - wyjaśnił rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

 

Marczak ponowił apel, "aby osoby, które jeszcze tego nie zrobiły, przejrzały kamerki samochodowe, zwłaszcza jeżeli w godzinach między 17 a 21 poruszały się na odcinku od Grodziska do Warszawy Okęcia, bądź też w samym Grodzisku".

 

  

 

Poszukiwany chłopiec jest ubrany w niebieską bluzę, niebieskie spodnie jeansowe i niebieskie trampki z logo Zygzaka McQueena. 

 

Ambasada Federacji Rosyjskiej w Polsce poinformowała rosyjskie media, że zaginiony pięciolatek z Grodziska Mazowieckiego jest obywatelem Rosji.

 

Wszelkie zgłoszenia, nawet anonimowe, można przekazywać Komendzie Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można też zatelefonować do najbliższej jednostki policji lub pod numer alarmowy 112. 

 

"Ojciec poszukiwanego chłopca był desperatem"

 

- Wiemy, że ojciec poszukiwanego chłopca z Grodziska Mazowieckiego był desperatem, a jego zachowanie było niepokojące - poinformował w czwartek w programie "Wydarzenia i Opinie" w Polsat News minister ds. pomocy humanitarnej Michał Woś.

 

Prokuratura poinformowała o wszczęciu śledztwa ws. śmierci ojca 5-latka.

 

- Prokuratura wszczęła śledztwo mające na celu ustalenie okoliczności śmierci ojca 5-letniego Dawida Żukowskiego - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński.

 

Jak zaznaczył Łapczyński, zadaniem śledczych na tym etapie jest przede wszystkim ustalenie na podstawie wszystkich zabezpieczonych dotychczas dowodów, jaki jest los dziecka, co się z nim dzieje i gdzie aktualnie może przebywać. Dodał, że śledczy będą ustalali te okoliczności na podstawie oględzin miejsca zdarzenia, oględzin auta, wyników sekcji zwłok i badań dodatkowych zleconych w toku postępowania.

dk/luq/grz/prz/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze