Znieważał obcokrajowców w internecie. Chce dobrowolnie poddać się karze

Polska
Znieważał obcokrajowców w internecie. Chce dobrowolnie poddać się karze
pixabay

O dobrowolne poddanie się karze dwóch lat ograniczenia wolności wnioskuje Jarosław F., który jest oskarżony o to, że ponad 80 razy znieważył w internecie obcokrajowców z powodu ich przynależności etnicznej, rasowej oraz narodowej.

Zarzuty opisane w akcie oskarżenia dotyczą okresu od września 2017 r. do lutego 2019 r. Jarosław F. na portalach internetowych miał znieważać Ukraińców, Żydów i Niemców. Zarzuty dotyczą znieważenia m.in. ambasador Izraela oraz konsula Niemiec. W publikowanych przez F. komentarzach pojawiły się m.in. takie zwroty jak: "prymitywna dzicz", "świńskie plemię", "świński naród", "ścierwo", "parchy" czy "ludzki podgatunek".

 

Jarosław F. w środę przed sądem nie chciał składać wyjaśnień i odpowiadać na pytania. Sąd odczytał jego wyjaśnienia złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. Oskarżony mówił wówczas, że nie zdawał sobie sprawy, że pisanie komentarzy w takiej formie jest przestępstwem.

 

- Nie działem z przeświadczeniem, że popełniam jakiekolwiek przestępstwo. Byłym przekonany, że poruszam się w granicach wolności słowa. Pisałem to wszystko pod wpływem emocji, po przeczytaniu zamieszczonych artykułów. Mam do opisywanych w nich zdarzeń emocjonalny stosunek z uwagi na historię mojej rodziny. Mój dziadek, jako jedyny z sześcioosobowej rodziny, przeżył rzeź wołyńską - mówił.

 

Jest mu wstyd

 

F. przyznał, że jego komentarze były wulgarne, za co - jak mówił w wyjaśnieniach - jest mu wstyd. - Nigdy świadomie i z rozmysłem nie nawoływałbym do popełnienia przestępstw (…) moje wpisy były tylko komentarzami pewnych zdarzeń czy wypowiedzi innych osób. Żałuję i jest mi wstyd - mówił.

 

Oskarżony złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Wnioskował o dwa lata ograniczenia wolności w postaci prac na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości w jednej z lokalnych gazet.

Prokurator zgodził się na taką karę.

 

- Tego typ przestępstwa w ostatnim czasie są nagminne, ale ta sprawa jest bezprecedensowa w skali kraju - jeśli chodzi o liczbę i ciężar gatunkowy tych wypowiedzi - mówiła prok. Justyna Trzcińska. Dodała, że kara zaproponowana przez oskarżonego będzie karą wychowawczą.

 

Sędzia Łukasz Franckiewicz ze względów formalnych odroczył wydanie wyroku do 17 lipca. Poinformował przy tym, że sąd przychyli się do wniosku o dobrowolne poddanie się karze.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze