Opublikowano na Facebooku zdjęcia, na których grilluje kurczaka. Zostanie deportowany z Tajlandii

Świat
Opublikowano na Facebooku zdjęcia, na których grilluje kurczaka. Zostanie deportowany z Tajlandii
Facebook

Mieszkający w Tajlandii 34-letni Niemiec został sfotografowanym, jak sprzedaje z żoną kurczaki z grilla na małym stoisku w Nakhon Ratchasima. Zdjęcie zyskało popularność w sieci. Zobaczyli je jednak nie tylko mieszkańcy prowincji, ale również policjanci. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniami o handel narkotykami, rabunek i posiadanie dziecięcej pornografii.

W maju Niemiec wspólnie z tajską żoną stanął przy stoisku z grillowanym kurczakiem, które należało do jego teściowej. Kobieta rozchorowała się i Fernsebner postanowił jej pomóc w prowadzeniu małego biznesu. 

 

Przy stoisku pojawił się klient, którego zaintrygowało, że cudzoziemiec pracuje na skromnym stoisku z jedzeniem. Zrobił mu zdjęcia, które opublikował w internecie. 

 

Zdjęcia zamieszczone w maju w sieci stały się tak popularne, że mieszkańcy prowincji Nakhon Ratchasima na północy Tajlandii zaczęli je masowo udostępniać. Zauważyli je w końcu lokalni policjanci, którzy skojarzyli mężczyznę z podobizną poszukiwanego międzynarodowym listem gończym.

 

Podejrzany m.in. o rabunek i posiadanie dziecięcej pornografii


34-latek był poszukiwany przez niemieckie organy ścigania w związku z podejrzeniami o handel narkotykami, rabunek i posiadanie dziecięcej pornografii.


- Ustaliliśmy, że mężczyzna przebywał w Tajlandii nielegalnie, bowiem służby odnotowały w październiku 2017 r. jego wyjazd z Tajlandii do Laosu - powiedział generał Chatchawan Thippichai z Immigration Police Bureau.

 

34-latek wynajął przewodnika i wrócił do Tajlandii, przepływając nielegalnie Mekong, by zamieszkać z żoną w Pak Chong w prowincji Nakhon Ratchasima. 

 

Przez trzy dni ukrywał się na bagnach


Kiedy mężczyzna zorientował się, że mógł zostać rozpoznany, zaczął ukrywać się w bagiennym lesie w pobliżu miejscowości, w której mieszkał. Zatrzymano go dopiero we wtorek, po trzech dniach obławy. Ujawniono, że przy zatrzymanym znaleziono rurkę dla płetwonurków, tzw. fajkę, przez którą oddychał, gdy zanurzał się w wodzie, by ukryć się przed nadchodzącym pościgiem.


Niemiec oczekuje obecnie w areszcie deportacyjnym. Ma zostać przekazany niemieckiej policji w przyszłym tygodniu. Wcześniej Niemiec za nielegalny wjazd do Tajlandii został ukarany grzywną w wysokości 6000 bahtów (266 dolarów).

grz/ml/ "The Thai Examiner", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze