Po odejściu Ryszarda Petru ze sceny politycznej znika partia Teraz!

Polska
Po odejściu Ryszarda Petru ze sceny politycznej znika partia Teraz!
Archiwum Polsat News

O decyzji wyrejestrowania partii Teraz! z ewidencji partii politycznych poinformowano na Twitterze. Ryszard Petru kilka dni wcześniej zapowiedział, że nie będzie kandydował do Sejmu. Joanna Scheuring-Wielgus poinformowała z kolei, że jest bezpartyjna.

O założeniu Teraz! w połowie listopada zeszłego roki informowali Ryszard Petru oraz Joanna Scheuring-Wielgus.

 

Decyzja władz o wyrejestrowaniu

 

4 lipca na Twitterze pojawiła się jednak informacja o decyzji władz o wyrejestrowaniu partii Teraz! z ewidencji partii politycznych.

 

 

Jeszcze 28 czerwca "Rzeczpospolita" napisała, że "10 maja Ryszard Petru złożył wniosek w sądzie o wykreślenie partii Teraz! i o wpis dla nowej partii o łudząco podobnej nazwie - Teraz! Ryszarda Petru". Pracownik Petru Adam Kądziela wyjaśnił dziennikowi, że "w sądzie przeciągały się procedury o zmianę nazwy z Liberalno-Społeczni na Teraz!".

 

"Władze partii uznały, że prościej będzie zlikwidować partię i utworzyć nową o prawie identycznej nazwie" - miał powiedzieć Kądziela "Rzeczpospolitej".

 

"Rz" ustaliła jednak, że "18 czerwca do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Państwowej Komisji Wyborczej o wykreślenie Teraz! z ewidencji partii politycznych", a sam Petru "spóźnił się ze złożeniem sprawozdania finansowego aż 26 dni".

 

- Sąd nie bada, dlaczego tak się stało. Ustawa nie daje takiej możliwości. Nawet dzień spóźnienia w złożeniu sprawozdania jest przesłanką do wykreślenia partii z ewidencji - powiedział "Rz" Krzysztof Lorentz, dyrektor Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych PKW.

 

Jak donosi "Rz" powołując się na sekcję prasową warszawskiego sądu, ani w przypadku likwidacji na wniosek PKW ani wniosku złożonego przez Petru, nie zapadły orzeczenia kończące.

 

Petru odchodzi, Scheuring-Wielgus bezpartyjna

 

Pod koniec czerwca Ryszard Petru niespodziewanie ogłosił, że nie będzie startował w wyborach do Sejmu. "Przyszły rząd zderzy się z napiętym budżetem i koniecznością zaspokojenia obietnic, na które nie ma finansowania. W opozycji mało kto podziela te obawy. Brak dziś partnerów, którzy patrzą z podobną troską na przyszłość gospodarczą. Nie będę kandydował w wyborach do Sejmu." - napisał i dołączył oświadczenie, w którym szczegółowo wyjaśnia swoją decyzję.

 

 

Z kolei posłanka Joanna Scheuring-Wielgus w piątek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poinformowała, że jest bezpartyjna. "Polityka jest bagnem - dla twardzieli, silnych osobowości. Mimo wkurzenia, nie mam zamiaru z niej zrezygnować" - powiedziała. 

 

"Byłam, jestem i będę z ruchami obywatelskimi. Będę namawiała, żeby ich przedstawiciele znaleźli się w polityce. Ale nie na zasadzie »zapchajdziury«, tylko jako liderzy list" - powiedziała. 

 

Poinformowała także, że "jej marzeniem byłaby wspólna lista ze Strajkiem Kobiet i Obywatelami RP. Lempart (Martę, Inicjatorkę Ogólnopolskiego Strajku Kobiet - red.) widziałaby na jedynce we Wrocławiu, a Hartwich (Iwonę, liderkę ubiegłorocznego protestu niepełnosprawnych - red.) - w Toruniu".

 

W rozmowie z polsatnews.pl posłanka powiedziała, że nadal realizuje cele, które wyznaczyła sobie jakiś czas temu. Jest skupiona na projekcie, który chce przedstawić we wrześniu. Chodzi o pokazanie finansowania Kościoła. 

 

Jeśli chodzi o jesienne wybory powiedziała, że będzie lobbowała za tym, żeby w wyborach do parlamentu na listach znalazły się osoby z organizacji obywatelskich.

pgo/hlk/ polsatnews.pl, Rzeczpospolita, wp.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze