Trump: jeżeli imigranci są niezadowoleni to niech nie przyjeżdżają

Świat
Trump: jeżeli imigranci są niezadowoleni to niech nie przyjeżdżają
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Prezydent Donald Trump, krytykowany przez demokratów za sposób rozwiązywania kryzysu migracyjnego, napisał w środę na Twitterze, że jeśli imigranci są niezadowoleni z warunków w obozach tymczasowych "to nie powinni przyjeżdżać". Polityka imigracyjna Trumpa wywołuje coraz większy opór sądów i Kongresu.

Demokratyczni kongresmeni i aktywiści broniący praw człowieka odwiedzili w ostatnich dniach ośrodki dla imigrantów na granicy z Meksykiem i zrelacjonowali panujące w nich bardzo złe warunki.

 

Stwierdzili, że są one przepełnione a przetrzymywani tam ludzie nie mają dostatecznej ilości żywności, wody i innych rzeczy pierwszej potrzeby.

 

Generalny inspektor Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego opublikował we wtorek zdjęcia z takich ośrodków w dolinie rzeki Rio Grande, w Teksasie, w których przebywa dwukrotnie więcej osób niż powinno.

 

"Jeśli nielegalni imigranci są niezadowoleni z warunków w naprędce zbudowanych, lub przystosowanych ośrodkach przetrzymywania, to po prostu powiedzcie im, żeby nie przybywali. Wszystkie problemy rozwiązane !" - napisał Trump na Twitterze.

 

 

"Niektórzy żyją lepiej niż tam, skąd przybyli"

 

Wcześniej prezydent napisał, że "nasi ludzie z Patrolu Granicznego nie są pracownikami szpitali, nie są lekarzami ani pielęgniarkami". Dodał, że "wielu z tych nielegalnych obcych żyje obecnie lepiej niż tam skąd przybyli i w znacznie bezpieczniejszych warunkach".

 

W ostatnim okresie nasiliła się w USA krytyka Agencji ds. Ceł i Ochrony Granic (CBP) po informacjach, że obecni i byli funkcjonariusze tej agencji zamieszczali w mediach społecznościowych obraźliwe komentarze pod adresem imigrantów a także pod adresem kongresmenów znanych z obrony ich praw.

 

Szef agencji Kevin McAleenan nazwał te komentarze "bulwersujacymi" i zarządził dochodzenie w celu ujawnienia ich autorów.

 

Biały Dom z ostrą kontrą

 

Biały Dom ostro skrytykował w środę werdykt sędziego federalnego w Seattle, który orzekł, że przetrzymywanie w zamkniętych ośrodkach osób ubiegających się o azyl w USA jest bezprawne.

 

Orzeczenie było rezultatem pozwu przeciwko rządowi wniesionego przez organizacje obrony praw człowieka w kwietniu br. Prokurator generalny i szef resortu sprawiedliwości William Barr utrzymywał, że osoby ubiegające się o azyl, które przekroczyły granicę USA nielegalnie, nie mają prawa do zwolnienia za kaucją.

 

- Ten werdykt tylko zachęci przemytników i przestępców, co doprowadzi do jeszcze większego przeciążenia naszego systemu imigracyjnego - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham.

 

Rząd poniósł również porażkę w Kongresie, który zablokował próby sfinansowania budowy muru na południowej granicy z funduszy innych programów federalnych, m. in. walki z przemytem narkotyków

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze