Kukiz: fajnie, że odpadła kandydatura Timmermansa. Nazbyt wtrącał się w wewnętrzne sprawy Polski

Polska

- Fajnie, że odrzucono kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa KE. Nie lubię go, bo przede wszystkim dbał przeliberalizowaną Europę i wtrącał się nazbyt w sprawy wewnętrzne Rzeczpospolitej - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" Paweł Kukiz. Lider Kukiz'15 przyznał również, że mylił się, gdy cztery lata temu nazywał PSL "zorganizowaną grupą przestępczą".

W 2015 r. Kukiz nazwał PSL "zorganizowaną grupą przestępczą". W środę w rozmowie z portalem wyborcza.pl przeprosił za swoje słowa.

 

- Przez cztery lata rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość, przez cztery lata nie wsadziło nikogo "do puszki", to znaczy, że się myliłem. To niemożliwe, żeby mylił się prezes (Jarosław Kaczyński - red.) i Prawo Sprawiedliwość. Jeżeli się myliłem, to muszę przeprosić - zaznaczył Kukiz na antenie Polsat News.

 

"Przejście posłów do PSL, to może być element jakieś gry"

 

Prowadzący program Bogdan Rymanowski przypomniał kolejną wypowiedź Kukiza z 2015 r. o tym, że członkowie PSL "powinni wrócić do nazwy za czasów komuny (Zjednoczone Stronnictwo Ludowe - red.)". - Mnie osobiście przez myśl by nie przeszło by skarżyć się Niemcom na polską władzę - zapewniał wówczas lider Kukiz'15.

 

- Zmienił się zarząd PSL-u, zrobili nowe otwarcie z hashtagiem #nowePSL - tłumaczył Kukiz w "Wydarzeniach i Opiniach". Jak dodał, na jego "nagłą" sympatię do PSL-u złożyło się kilka czynników.

 

- Pierwszy powód, bardzo prozaiczny. Ja przez cztery lata graniczyłem z nimi przez ścianę. Często rozmawialiśmy. Druga rzecz jest już bardzo istotna. Udało mi się przekonać PSL do zmiany ordynacji wyborczej na przynajmniej model mieszany i do wprowadzenia instytucji referendów obligatoryjnych dla władz. To są sprawy dla mnie kluczowe - zapewnił Kukiz.

 

Dopytywany, czy przejście do klubu PSL-Koalicja Polska Marka Biernackiego, Jacka Tomczaka i Radosława Lubczyka oznacza samodzielny start PSL w wyborach, odpowiedział, że "to może być element jakiejś gry, jakiegoś targowania się z Platformą". - Może to być samodzielny start, ja nie wiem - zaznaczył.

 

"Mamy dobre rozmowy z Bezpartyjnymi Samorządowcami"

 

Poseł zapewnił, że jeśli miałoby dojść do koalicji Kukiz-PSL, ale ludowcy nie wpisaliby tych postanowień do swojego programu, "to z całą pewnością z PSL-em bym nie poszedł".

 

- Na dzisiaj mamy bardzo dobre rozmowy z Bezpartyjnymi Samorządowcami. To powrót do korzeni, to są ludzie, z którymi rozpoczynałem współpracę w 2014-2015 r. Tu są bardzo poważnie zaawansowane rozmowy, a potem zobaczymy co będzie dalej. Jest wiele uwarunkowań. Pierwszym z nich jest to, że PSL nie może pójść z Platformą - zaznaczył Kukiz, który dodał, że jego partia "z całą pewnością wystartuje w wyborach".

 

Lider Kukiz'15 był również pytany, czy dostał propozycję startu z list Prawa i Sprawiedliwości.

 

- Były rozmowy w tym temacie i z tego co wiem, to każdej partii politycznej zależałoby na moim nazwisku, a nie na całym klubie. Oni mają swoich ludzi, którzy czekają tam po 20 lat, by z ósmego miejsca na liście wyborczej dostać się na siódme - powiedział.


Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

msl/luq/bas/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze