"PO to już nie jest partia centrowa, ale lewicowa". Biernacki przeszedł do klubu PSL-Koalicja Polska

Polska

- Moje byłe ugrupowanie usunęło mnie ze swoich szeregów za głosowanie zgodnie ze swoim sumieniem. PO przesunęła się na lewą stronę. To już nie jest partia centrowa - mówił w "Wydarzeniach i Opiniach" były szef MSWiA Marek Biernacki, który dołączył do powstałego w czwartek klubu PSL-Koalicja Polska. Lider PO Grzegorz Schetyna ocenił, że odejście Biernackiego to "błąd i niepotrzebny gest".

W czwartek powstał klub PSL-Koalicja Polska, do którego weszli, oprócz posłów klubu PSL-UED, także Marek Biernacki, Jacek Tomczak i Radosław Lubczyk - poinformował szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. Biernacki i Tomczyk byli w klubie PO-KO; Lubczyk to poseł niezrzeszony, wcześniej w Nowoczesnej.

 

Biernacki zaznaczył, że klub PSL-Koalicja Polska "będzie otwarty na koalicje". Zastrzegł, że "podstawowym warunkiem rozpoczęcia rozmów byłby fakt, gdyby PO podziękowała za współpracę SLD". - Były likwidator majątku PZPR nie może być w ugrupowaniu razem z SLD - mówił Biernacki, nawiązując do swojej przeszłości.

 

- Byłem likwidatorem majątku PZPR, procesowałem się z SdRP, wygrałem 10 spraw, odzyskałem wielomilionowy majątek, delegalizowałem SdRP. Gdy wydawało się, że SLD, partia postkomunistyczna już nie wróci na scenę polityczną, została reanimowana przez PO w wyborach do Europarlamentu - dodał.

 

Według Biernackiego "ostatnie wybory do Europarlamentu pokazały, że konstrukcja, w której budowano jeden wielki blok, w którym pragmatyzm polityczny zrównał się z relatywizmem, był błędny". - Koalicja przegrała i to bardzo wyraźnie - powiedział. Dodał, że "gdyby ta sytuacja utrzymała się do następnych wyborów, to prawdopodobnie PiS miałoby większość konstytucyjną".

 

O możliwym przejściu m.in. Biernackiego do PSL mówił już w połowie czerwca Jacek Protasiewicz. Poseł PSL-UED był gościem "Polityki na Ostro". 

 

  

 

Schetyna: Biernacki wybrał inną drogę polityczną

 

Schetyna pytany przez dziennikarzy w Sejmie o odejście Biernackiego przypomniał, że od 1,5 roku nie jest on członkiem PO. - Rozmawialiśmy, wybrał inną drogę polityczną. Uważam, że to błąd, bo sensem byłoby gdyby PO-KO wiązała się bliżej z PSL-em i rozmawialibyśmy o wspólnej kampanii wyborczej - mówił lider PO.

 

- Powstał klub parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe-Koalicja Polska. To jest pierwszy etap działania związanego z przygotowaniem do wyborów parlamentarnych - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

 

Jak dodał, nowy klub parlamentarny tworzą wszyscy posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego i Unii Europejskich Demokratów oraz senator Jan Filip Libicki. Poinformował jednocześnie, że do klubu dołączyło trzech posłów: Marek Biernacki, Jacek Tomczak oraz Radosław Lubczyk. - Dziś współtworzą klub parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe - Koalicja Polska - powiedział szef PSL.

 

"Umiarkowane centrum"

 

- W ramach tego klubu będziemy współdziałać, będziemy realizować projekty, będziemy opierać działania tego klubu na wolności sumienia, wolności w sprawach światopoglądowych i współpracy w sprawach programowych - mówił Kosiniak-Kamysz. Zaprosił też wszystkich, którzy podzielają te wartości i którzy "razem z nami chcą budować umiarkowane centrum".

 

Biernacki przypomniał na konferencji prasowej, że niemal od samego początku był członkiem Platformy Obywatelskiej. - Półtora roku temu PO za głosowanie, które było zgodne z moim sumieniem, usunęła mnie ze swoich szeregów - podkreślił. - Przez te półtora roku potrafił zarząd Platformy m.in. zawrzeć koalicję i skonsumować Nowoczesną, zarząd Platformy potrafił zawrzeć sojusz z SLD, zarząd Platformy potrafił i zaczyna też rozmowy z Wiosną przed kolejną kampanią wyborczą, ale zarząd Platformy nie cofnął swojej decyzji - było to półtora roku temu - zaznaczył poseł

 

Jak dodał, przez te półtora roku posłowie, którzy zostali wówczas usunięci z PO, czyli on, Jacek Tomczak oraz Joanna Fabisiak, zachowywali się honorowo. - Unikałem mediów, nigdy nie komentowałem swojego klubu, swojej partii w sposób negatywny - nigdy to się nie zdarzyło - podkreślił. Przyznał, że nie chodził do mediów, aby nie komentować, bo miał negatywną opinię na temat koalicji z SLD.

 

"Ostatni moment"

 

- Przyjąłem z radością propozycję, którą wypracowało PSL - tworzenie Koalicji Polskiej, ugrupowania, którego konstrukcją i taką podstawą jest PSL, ale które zaprasza bardzo szeroko działaczy, polityków, którzy mają poglądy centrowe - powiedział Biernacki. Jak zaznaczył, "jest to ostatni moment, żeby wypracować ofertę dla obywateli też, którzy mają poglądy centrowe".

 

- My chcemy też skończyć z wojną polsko-polską. Chcemy, żeby w Polsce rozpoczął się merytoryczny dialog o problemach. Jestem przekonany, że wypracujemy ofertę, która będzie korzystną dla obywateli, ale zrozumiała. Będziemy ją przekazywać nie w formie kłótni i awantur, ale w sposób merytoryczny - zadeklarował Biernacki.

 

- Chcemy, żeby polskie społeczeństwo, które zostało podzielone przez ten szalony konflikt polityczny, żeby ta wyrwa, żeby ją scalić, żeby polskie społeczeństwo było z powrotem jednością. Ta walka polityczna, która toczy się nawet w naszych rodzinach, jest przekleństwem - dodał poseł.

 

"Wartości chrześcijańskie"

 

Według Tomczaka dziś potrzebna jest nowa oferta do wyborców, którzy często nie mają na kogo głosować. - Mamy lewicę, która wystartuje, mamy ugrupowanie centro-lewicowe, Platformę. Potrzebna jest formacja, która pokaże, że można bronić wartości konstytucyjnych, ale także tych wartości, które są w niej zapisane - to są wartości chrześcijańskie - ocenił polityk.

 

- Dzisiaj chcemy tę ofertę zaadresować do wszystkich i to środowisko budować w oparciu o środowisko PSL-u, ale ma być to nowa jakość - dodał Tomczak. Zaprosił wszystkie środowiska, którym te wartości są bliskie, aby "stworzyć szeroki front i w ten sposób odsunąć PiS od władzy".

 

Na pytanie czy do klubu dołączy Joanna Fabisiak, Kosiniak-Kamysz przyznał, że jest ona bliska ideowo klubowi. - Nie podjęła dzisiaj decyzji o przystąpieniu do tego klubu - dodał.

 

Szef ludowców podkreślił, że przejście posłów do nowego klubu nie jest działaniem przeciwko komuś, ale gromadzeniem wokół Koalicji Polskiej jak największej liczby osób. - Każdy, kto podziela te idee i ten program znajdzie tutaj godne miejsce - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

"Indywidualna decyzja" 

 

Dopytywany, co z byłym ministrem kultury, b. europosłem PO Bogdanem Zdrojewskim, który obecnie sceptycznie wyraża się o współpracy PO z SLD, szef ludowców odpowiedział, że jest z nim w stałym kontakcie. - Jego obecność w polityce jest rzeczą, na której nam wszystkim zależy - powiedział. Jak dodał, będzie to indywidualna decyzja Zdrojewskiego.

 

Na pytanie, czy będą startować w wyborach parlamentarnych, Biernacki odpowiedział: "będziemy kandydować, jeżeli oczywiście znajdziemy się na liście". Zaznaczył, że są w klubie PSL-KP jako posłowie bezpartyjni. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Koalicja Polska jest otwarta na współpracę "szczególnie z Platformą".

 

Klub PSL-Koalicja Polska będzie liczyć 22 posłów. 

zdr/maw/msl/ PAP, polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze