15 hektarów lasów spłonęło doszczętnie. To było podpalenie. Ogromne koszty akcji gaśniczej

Polska

Kilkanaście godzin trwała akcja gaśnicza w lasach na terenie powiatów grójeckiego i przysuskiego (Mazowsze). Pomimo wysiłków strażaków i leśników spłonęło blisko 70 ha lasów, w tym 15 doszczętnie. Pożar do godziny 1 w nocy gasiły aż 64 jednostki straży pożarnej. Samoloty wykonały aż 60 zrzutów wody. Koszty akcji są ogromne, jedna godzina pracy samolotu gaśniczego kosztuje 8,8 tys. zł.

Pożar wybuchł w środę ok. godz. 12:30. Jego obszar rozciągał się w okolicach miejscowości Myślenice, Różanna, w pobliżu Odrzywołu.


Już ok. godz. 14 linia ognia widziana z samolotu sięgała kilometra. Pożar do czwartku, do godziny 1 w nocy gasiły aż 64 jednostki straży pożarnej. Według danych Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie zaangażowanych w akcję było 120 strażaków. Konieczne były posiłki z oddalonych terenów, a straż wspomagali także leśnicy, w tym samochód gaśniczy nadleśnictwa.

 

 

W ogniu znalazło się blisko 70 ha lasów

 

Ok. godz. 20 udało się opanować pożar. Zarówno mniejszy, którego powierzchnię oszacowano na 2,5 ha lasów państwowych, a także większy o powierzchni aż 64 ha (8 ha lasów państwowych).


Ugaszenie tak rozległych pożarów nie byłoby możliwe bez zadysponowania przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu samolotów gaśniczych - od początku były to dwa samoloty z leśnych baz lotniczych w Piastowie pod Radomiem i w Masłowie pod Kielcami. Później, ze względu na coraz groźną sytuację, leśnicy do akcji włączyli samoloty z sąsiednich dyrekcji Lasów Państwowych - Łodzi i Warszawy.

 

Łącznie cztery samoloty wykonały aż 60 zrzutów. Koszty akcji są ogromne, tylko jedna godzina pracy samolotu gaśniczego kosztuje 8,8 tys. zł. 

 

Obecnie trwa akcja zabezpieczania pożarzyska i szacowanie strat. Leśnicy ze wstępnych meldunków już wiedzą, że ok. 15 ha to pożar całkowity drzewostanu, niepowetowana strata dla środowiska.

 

RDLP Radom/J. Górski

  

To podpalenia. Wspólne patrole straży leśnej i policji


Pewne jest również, że przyczyną wybuchu pożarów było podpalenie. To nie pierwszy pożar w tej okolicy. 12 czerwca na skutek podpalenia wybuchł pożar, w którym spłonęło ponad 20 ha lasów niepaństwowych i przyległych 5,85 ha lasów Nadleśnictwa Grójec. W związku z podejrzeniem podpalenia nadleśniczy złożył zawiadomienie do Komendy Powiatowej Policji w Grójcu o przeprowadzenie dochodzenia.


Leśnicy, policja i straż pożarna współdziałają w celu wykrycia sprawców. Jednocześnie nadleśniczowie nadleśnictw Przysucha i Grójec podjęli szereg dodatkowych działań takich jak ponadplanowe patrole pracowników straży leśnej oraz terenowej służby leśnej, spotkania, wymiana informacji i ustalenia z przedstawicielami policji w Przysusze, w Nowym Mieście oraz wspólne patrole straży leśnej i policji.

 

Ponadto gmina Odrzywół wyznaczyła nagrodę za wskazanie sprawcy podpaleń w wysokości 5 tys. zł.

 

RDLP Radom/J. Górski

 

Ochotnicza Straż Pożarna Pawliczka

 

Leśnicy wyznaczyli również nagrodę - 10 tys. zł - za wskazanie podpalacza lasów w Puszczy Noteckiej. Tylko w ciągu dwóch tygodni na terenie nadleśnictwa Wronki w Wielkopolsce doszło do trzynastu pożarów. 

 

 

 

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze