Piesi giną na przejściach. RPO chciałby zmiany przepisów, resort infrastruktury nie widzi potrzeby

Moto
Piesi giną na przejściach. RPO chciałby zmiany przepisów, resort infrastruktury nie widzi potrzeby
Pixabay.com/Janitors

Pierwszeństwo pieszego jeszcze przed wejściem na pasy, obowiązuje w krajach skandynawskich i w większości państw Europy Zachodniej. Rzecznik Praw Obywatelskich chciałby, aby podobne przepisy zostały wprowadzone w Polsce. Ministerstwo Infrastruktury uznało jednak, że "nie wydaje się właściwym bezpośrednie przeniesienie do polskiego systemu prawnego rozwiązań funkcjonujących w innych państwach".

Od kilku lat systematycznie rośnie liczba wypadków na przejściach dla pieszych. Jedną z głównych ich przyczyn jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przez kierującego. Przy tym piesi to najsłabiej chroniona grupa uczestników ruchu drogowego. Dlatego skutki takich zdarzeń są często tragiczne.

 

Pierwszeństwo pieszym, którzy oczekują na przejście 


Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się w styczniu do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka o rozważenie zainicjowania zmiany Prawa o ruchu drogowym przez przyznanie pierwszeństwa pieszym, którzy oczekują na przejście przez jezdnię lub na nią wkraczają. Takie zasady obowiązują w większości państw Europy Zachodniej (we Francji, Belgii, Holandii, Szwajcarii, Austrii, Niemczech).


W Norwegii i we Francji kierowca ma obowiązek zatrzymania się przed przejściem nawet wtedy, gdy człowiek stojący w pobliżu nie wykazuje wyraźnego zamiaru przejścia przez jezdnię, a jedynie zbliża się do jezdni.


W Szwajcarii kierowca musi się zatrzymać także wtedy, gdy pieszy stoi przed przejściem, ale ma oczywisty zamiar przejścia przez jezdnię. Liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w przeliczeniu na milion mieszkańców jest w tych państwach zdecydowanie niższa niż w Polsce.


Wystąpienie do Ministerstwa Infrastruktury było efektem spotkań Adama Bodnara z przedstawicielami stowarzyszeń Miasto Jest Nasze i Piesza Masa Krytyczna.

 

Rozporządzenie sprzeczne z Prawem o ruchu drogowym


Rzecznik wskazał, że w polskim prawie są już przepisy, na podstawie których można uznać pierwszeństwo ludzi wchodzących na przejście dla pieszych.

 

Zgodnie z § 47 ust. 4 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. z 2002 r. Nr 170, poz. 1393), kierujący pojazdem zbliżający się do przejścia oznaczonego znakiem D-6 jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo osób znajdujących się na przejściu lub na nie wchodzących. Przepis ten nakazuje kierowcy zmniejszyć prędkość na tyle, aby mógł się zatrzymać przed przejściem - jeżeli pieszy na nim się znajduje lub na nie dopiero wchodzi.


Przepis ten pozostaje jednak w sprzeczności z Prawem o ruchu drogowym, w myśl którego pierwszeństwo przed pojazdem ma tylko pieszy, który już jest na przejściu. Ponadto ustawa nie nakazał uregulowania w rozporządzeniu zasad zachowania się uczestników ruchu w miejscach oznaczonych znakami drogowymi.

 

Koncepcja słuszna, ale są wątpliwości


W czerwcu Rzecznik Praw Obywatelskich doczekał się odpowiedzi z resortu infrastruktury. "Koncepcja zwiększenia bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych i na samym przejściu wydaje się niewątpliwie słuszna" - odpisał RPO Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.


Zarazem wskazał, że prowadzone dotychczas prace w tej kwestii (druk sejmowy nr 1859), które ostatecznie nie zostały sfinalizowane, wykazały szereg wątpliwości towarzyszących próbie radykalnego zwiększenia uprzywilejowania niechronionych uczestników ruchu drogowego.

 

"W wielu państwach europejskich ochrona pieszego mającego zamiar przejścia przez przejście dla pieszych obowiązuje już od lat, w związku z czym kierujący pojazdami na tamtejszych drogach są przyzwyczajeni do obowiązku ustępowania im pierwszeństwa w takich sytuacjach" - zaznaczył Rafał Weber.

 

Według niego państwa te nie prowadziły tzw. "badań przed i po" przy zmianie swojego prawodawstwa w tym zakresie, stąd też nie jest możliwa ocena tego, w jakim stopniu postulowane przez Rzecznika zmiany wpłynęłyby na sytuację na polskich drogach.

 

Każde społeczeństwo jest inne


Ponadto wyniki takiego badania nie mogłyby być rzetelnym argumentem popierającym, czy też negującym zasadność wprowadzenie takiej zmiany w prawie polskim, gdyż każde społeczeństwo europejskie posiada inne uwarunkowania kulturowe, prawne, inżynieryjne, edukacyjne, czy też podejście do poszanowania prawa.


"Dlatego też, mając na względzie przywołane wyżej uwarunkowania - specyficzne dla danego państwa - nie wydaje się właściwym bezpośrednie przeniesienie do polskiego systemu prawnego rozwiązań funkcjonujących w innych państwach europejskich" - podkreślił Rafał Weber.


Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich dr Maciej Taborowski zapowiedział już, że Adam Bodnar będzie konsekwentnie domagał się przyjęcia regulacji chroniących pieszych na przejściach i przed nimi.

 

Groźne nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu

 

Według danych policji, kolejny rok z rzędu w Polsce rośnie liczba ofiar wypadków na przejściach dla pieszych. W 2017 r. było 259 takich ofiar, w 2018 r. - 285. Tymczasem w innych krajach Unii Europejskiej do wypadków na pasach dochodzi niezwykle rzadko.

 

Z raportu Komendy Głównej Policji wynika, że w 2018 r. doszło w Polsce do 3978 wypadków na przejściach dla pieszych, w tym 285 śmiertelnych. Przez pierwsze dwa miesiące tego roku doszło już do 890 wypadków na pasach, z czego 64 zakończyły się śmiercią pieszego.

 

"Do śmierci pieszego dochodziło w co piątym potrąceniu wskutek nadmiernej prędkości auta. Główną przyczyną potrąceń było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu" - podała Komenda Główna Policji. 

grz/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze