Kard. Nycz: chcemy przeprosić Boga za grzechy profanacji mszy św. i parodii procesji Bożego Ciała

Polska
Kard. Nycz: chcemy przeprosić Boga za grzechy profanacji mszy św. i parodii procesji Bożego Ciała
PAP/Marcin Obara

- Chcemy przeprosić Boga za grzechy profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji mszy św., parodii procesji Bożego Ciała, które miały miejsce na ulicach naszych miast - powiedział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas centralnej procesji Bożego Ciała w Warszawie.

Orszak procesyjny z udziałem m.in. Wojska Polskiego, straży miejskiej, rzemieślników, studentów warszawskich uczelni, nadzwyczajnych szafarzy komunii świętej, księży i sióstr zakonnych oraz mieszkańców stolicy, przeszedł z archikatedry ul. Świętojańską na plac Zamkowy, następnie Krakowskim Przedmieściem i ul. Królewską na plac Piłsudskiego. Najświętszy Sakrament był niesiony w zabytkowej monstrancji z bazyliki Świętego Krzyża, a ochraniał go baldachim z parafii archikatedralnej.


W homilii wygłoszonej przy czwartym ołtarzu, zbudowanym na Placu Piłsudskiego w Warszawie, kard. Nycz przypomniał że - zgodnie z apelem Konferencji Episkopatu Polski - podczas procesji wierni w całej Polsce śpiewali suplikację będąca przebłaganiem za m.in. "nabożeństwo ekumeniczne", do którego doszło przed warszawską Paradą Równości.


"Przepraszamy także za grzechy z wnętrza Kościoła"


- Chcemy w ten sposób przeprosić i przebłagać Pana Boga za grzechy profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji mszy św., parodii procesji Bożego Ciała, jakie to wydarzenia miały miejsce na ulicach naszych miast, także naszego miasta - wyjaśnił.


Zdaniem hierarchy są to grzechy z zewnątrz Kościoła. - Ale śpiewając suplikację, przepraszamy dzisiaj także za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła, a więc za nasze grzechy, osłabiające siłę naszego świadectwa dawanego Chrystusowi wobec współczesnego świata, do którego jesteśmy posłani - podkreślił.


Zaapelował, aby odśpiewane w czwartek suplikacje, a także dziękczynne Te Deum, postawiły wiernych w pokorze wobec Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. - Trwanie przy nim jest jedynym z najbardziej autentycznych doświadczeń naszego bycia Kościołem - ocenił kard. Nycz.


"Jezus jest z nami"


Metropolita warszawski przypomniał hasło tegorocznych obchodów Bożego Ciała w Warszawie była obietnica Jezusa: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata". - To są słowa, które w Eucharystii znajdują pełne potwierdzenie - Jezus jest z nami - zapewnił.


Podkreślił, że miłość Chrystusa nie jest przeznaczona dla nielicznych, lecz dla wszystkich. - Dziś otwarcie ukazujemy to, co Jezus ofiarował nam w zaciszu Wieczernika - zastrzegł kard. Nycz.


Nawiązując do tegorocznych ołtarzy, zaprojektowanych przez architekta Stanisława Sołtyka, hierarcha zaznaczył, że pokazują one nastawy ołtarzowe trzech warszawskich kościołów - kościoła św. Anny, kościoła seminaryjnego i kościoła sióstr wizytek.


- Te nastawy ołtarzowe wyniesione w sposób symboliczny na zewnątrz zapraszają do wnętrza tych kościołów. Kościoła, domu Bożego nie da się poznać patrząc na niego z zewnątrz. Nawet, gdyby miał najpiękniejszą architekturę. Trzeba wejść do środka - zaznaczył.


"Prosimy dziś o jedność"


Jak ocenił, "nie inaczej jest z Kościołem, którym my jesteśmy, z Kościołem Jezusa Chrystusa". - Wielu ludzi próbuje go poznawać, oceniać, mówić, patrząc tylko z zewnątrz. Żeby dotknąć najważniejszego, duchowego wymiaru, istoty Kościoła, trzeba wejść do głębi, trzeba wejść do środka, aby ten Kościół nam się objawił - podkreślił.


Kard. Nycz przypomniał, że czwarty ołtarz tegorocznej procesji stoi w miejscu, gdzie 40 lat temu stał papież Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. - Tutaj byliśmy przy papieżu. Tutaj byliśmy zjednoczeni wokół Eucharystii, którą sprawował (...). Tutaj sprawdzały się słowa dzisiejszej Ewangelii: „Ojcze spraw, aby byli jedno”. O tę jedność więc dziś, stojąc przy tym ołtarzu (...) prosimy - mówił metropolita warszawski.


Przywołał słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II w Krakowie w 1979 r.: "Czy można powiedzieć: »nie«? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: +nie+. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: »nie«. Ale - pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego wolno? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć +nie+ temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?". - Czy te słowa nie są jeszcze bardziej aktualne dzisiaj niż 40 lat temu? - pytał metropolita warszawski.


Pierwszy z ołtarzy zbudowali studenci z duszpasterstwa akademickiego św. Anny, drugi - rzemieślnicy z Cechu Rzemiosł, trzeci - nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej, a czwarty - Wojsko Polskie. Ostatni ołtarz został wzniesiony przy krzyżu na pl. Piłsudskiego nawiązywał do pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II, który w tym miejscu przed 40 laty wypowiedział słynne słowa: "Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!".

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!