"Zjawisko jak kanonada ze stu haubic". Północ Polski sprząta po burzach i trąbach powietrznych

Polska

Po weekendowych nawałnicach na północy Polski trwa wielkie sprzątanie. W Złocieńcu (woj. zachodniopomorskie) trąba powietrzna zniszczyła ośrodek wypoczynkowy. W oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Radowie Małym przejście tornada zarejestrowały kamery na domu państwa Grymuzów. Natomiast w Olsztynie zawalił się mur i odsłonił kable elektryczne. W znajdującej się obok szkole odwołano lekcje.

W życiu rodziny Grymuzów z Radowa Małego w sobotę wiele się zmieniło. Nagle ich podwórko spustoszyła trąba powietrzna. Udało im się uratować garaż, jednak by to zrobić, jeden z jej członków musiał zaryzykować i wybiec w sam środek huraganu. 

 

Niewiele zostało z drewnianej szopy, która zawaliła się w jednym momencie. Ściągane przez wiatr dachówki zniszczyły m.in. dwa samochody. Nie ocalały także trampolina i elementy wystroju ogrodu. Rodzina zbiera pieniądze na naprawę zniszczeń. 

 

"Czegoś takiego jeszcze nie było"

 

Kilka godzin później tornado nawiedziło Złocieniec. Najbardziej ucierpiał ośrodek wczasowy nad jeziorem Dłuskim. Na 23 domki letniskowe ocalało jedynie pięć. Podczas wichury nikt nie ucierpiał, ponieważ większość urlopowiczów zgromadziła się w jednym budynku, który nie został uszkodzony. 

 

- Zjawisko było takie, że było jak kanonada ze stu haubic. Gromy były cały czas - opisywał Sławomir Kapuściński, mieszkaniec Złocieńca. 

 

Gwałtowne burze przeszły też nad Warmią i Mazurami. Towarzyszące im porywy wiatru dochodziły do 100 km/h.

 

- Żyjemy tu po pięćdziesiąt lat i czegoś takiego jeszcze nie było - powiedział "Wydarzeniom" jeden z mieszkańców nawiedzonych przez zjawiska miejscowości. 

 

Gwałtowne burze mogą wrócić

 

W Olsztynie runął zabytkowy mur, w wyniku czego odsłonięte zostały kable elektryczne. Zaraz obok znajduje się Szkoła Podstawowa nr 10. Jej władze ze względów bezpieczeństwa, podjęły decyzję o odwołaniu zajęć.

 

W tym samym mieście obsunął się grunt pod ul. Zamenhofa. Kierowcy ujrzeli przed sobą ogromną dziurę w jezdni. Drogowcy nie wykluczyli, że wyrwa może się powiększyć, gdyż woda mogła wypłukać zdecydowanie więcej ziemi niż widać na pierwszy rzut oka.

 

Synoptycy przewidują, że do środy ma być nieco chłodniej i spokojniej. Ale rozpoczynający się w czwartek długi weekend ma być upalny i burzowy.

wka/prz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze