Ojciec poszedł na zakupy, a w aucie zostawił dziecko. Chłopca od śmierci dzieliło kilka minut

Moto
Ojciec poszedł na zakupy, a w aucie zostawił dziecko. Chłopca od śmierci dzieliło kilka minut
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pexels/Magda Ehlers

Pięć lat więzienia grozi 35-letniemu mężczyźnie, który zostawił swojego 7-letniego syna w aucie na parkingu przed supermarketem we Wrocławiu, gdy temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. Policję zaalarmowali klienci supermarketu.

35-letni mieszkaniec Wrocławia zostawił w aucie na parkingu przy jednym z supermarketów 7-letniego chłopca i poszedł na zakupy. W aucie były pozamykane okna, a temperatura w poniedziałek na zewnątrz przekraczała 30 stopni Celsjusza.


Klienci supermarketu, którzy zaalarmowali policję, wcześniej próbowali otworzyć drzwi auta. Następnie poinformowali obsługę sklepu, która bezskutecznie próbowała poprzez megafon wezwać na miejsce właściciela pojazdu.

 

"Dziecko było całe mokre od potu"


- Świadkowie i pracownicy ochrony podjęli próbę nawiązania kontaktu z dzieckiem. Obudziło się dopiero po kilku próbach, po mocnym stukaniu w szybę auta - przekazała Monika Kaleta z biura prasowego dolnośląskiej policji. Dodała, że 7-latek zdołał otworzyć drzwi. - Dziecko było całe mokre od potu, widać też było, że nie jest do końca świadome, co dzieje się wokół niego - dodała Kaleta.


Na miejsce zdarzenie wezwano zespół ratownictwa medycznego. - 7-latek był bardzo zmęczony, według ratowników jeszcze tylko kilka minut w tak rozgrzanym pojeździe, mogło doprowadzić do poważnego zagrożenia życia i zdrowia chłopca - dodała policjantka.

 

Ojciec przyszedł po kilkunastu minutach od przyjazdu policji


Ojciec dziecka, który przyszedł na miejsce po kilkunastu minutach od przyjazdu policji, powiedział, że syn zasnął w samochodzie i nie chciał go budzić. Twierdził, że był tylko kilka minut w sklepie, ale według świadków mogło to trwać nawet pół godziny. - Teraz sąd zadecyduje o dalszych losach 35-latka. Jeżeli okaże się, że nieodpowiedzialnym zachowaniem naraził dziecko na utratę życia lub zdrowia, grozić mu może kara do 5 lat pozbawienia wolności - dodała Kaleta.

 

Policjanci apelują do mieszańców o niepozostawanie obojętnym na widok dziecka lub zwierzęcia zamkniętego w samochodzie, szczególnie w te bardzo upalne dni, i natychmiastowe informowanie służb o tego typu sytuacjach.

 

20 minut przy 33 st. C na zewnątrz - w aucie już 50 st. C

 

Jak pokazują opracowania naukowe, wnętrze samochodu pozostawionego w pełnym słońcu, nawet gdy temperatura otoczenia wynosi tylko 21 st. C, może stać się na tyle rozgrzane, że przebywanie w nim stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Gdy na zewnątrz panuje temperatura 33 st. C, w zaparkowanym aucie po 20 minutach może być już 50 st. C, a po upływie 40 minut - prawie 60 st.

grz/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze