Pomnik ks. Makulskiego w Licheniu usunięty. Duchowny miał molestować małoletnich

Polska
Pomnik ks. Makulskiego w Licheniu usunięty. Duchowny miał molestować małoletnich
wikipedia.pl

Sprzed bazyliki w Licheniu Starym usunięty został pomnik Jana Pawła II, na którym znajdowała się też postać byłego kustosza sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. Historia dotycząca kapłana została przedstawiona w filmie dokumentalnym "Tylko nie mów nikomu", oskarża się go o wykorzystywanie seksualne nieletnich.

Informację o usunięciu pomnika podała we wtorek TVP3 Poznań.

 

Monument przedstawiał Jana Pawła II, który z rąk klęczącego kustosza sanktuarium ks. Eugeniusza Makulskiego otrzymuje makietę świątyni. Poświęcenie i odsłonięcie pomnika odbyło się w 1999 r.

 

W filmie Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" przedstawiono przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. W produkcji pojawiła się m.in. historia dotycząca byłego kustosza sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

 

W połowie maja, po premierze filmu, pomnik został zasłonięty przez gospodarzy sanktuarium białym materiałem. Według serwisu poznan.tvp.pl, monument ma wrócić na miejsce po usunięciu postaci klęczącego ks. Makulskiego.

 

Pomnik ma wrócić 

 

W związku z filmem Sekielskiego w maju Zgromadzenie Księży Marianów wydało oświadczenie dotyczące ks. Makulskiego, który w latach 1966-2004 pełnił funkcję kustosza sanktuarium. Odnosząc się do oskarżeń formułowanych wobec kapłana, Zgromadzenie zapewniło, że zgłoszone przypadki zostały przekazane do Stolicy Apostolskiej w trybie określonym przez prawo kościelne.

 

"Ks. Makulski podporządkował się postanowieniom Stolicy Apostolskiej, zaś decyzją przełożonych zakonnych został odsunięty od pełnienia jakiejkolwiek działalności duszpasterskiej" - poinformowało Zgromadzenie. "Głębokim bólem napełnia nas cierpienie ofiar przestępstw pedofilii popełnionych przez ludzi Kościoła. Nic nie jest w stanie wynagrodzić im tej krzywdy" - napisano także w oświadczeniu.

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze