Mucha: gdyby prezydent był przekonany do ułaskawienia Falenty, wszcząłby postępowanie z urzędu

Polska

- Gdyby prezydent Andrzej Duda miał na podstawie prośby Marka Falenty o ułaskawienie przekonanie, że są jakieś szczególne okoliczności, żeby zastosować wobec niego prawo łaski, wówczas wszcząłby w tej sprawie postępowanie z urzędu - powiedział w programie "Wydarzenia i opinie" wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Treść wniosku o ułaskawienie Marka Falenty, biznesmena skazanego w tzw. aferze podsłuchowej, opisała w poniedziałek "Rzeczpospolita". Według dziennika Falenta zapowiedział w nim, że jeśli nie zostanie ułaskawiony, to ujawni, kto za nim stał. Biznesmen miał przedstawić się we wniosku "jako osoba lojalna wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władzy".

 

Wiceszef Kancelarii Prezydenta został we wtorek w Polsat News zapytany, czy Andrzej Duda ułaskawi Falentę.

 

- Mamy dzisiaj sytuację taką, że prośba o łaskę, która wpłynęła, została przekazana w trybie zwykłym, to znaczy, że ona jest dzisiaj w dyspozycji prokuratora, który przekazuje ją do sądu. Tylko w takim wypadku, gdyby opinia sądu pierwszej lub drugiej instancji była pozytywna, to taka sprawa wraca do pana prezydenta - przypomniał szef KPRP.

 

Mucha zaznaczył, że prezydent mógł również nakazać wszczęcie postępowania ułaskawieniowego z urzędu w trybie art. 567 Kodeksu postępowania karnego.

 

- Gdyby prezydent miał przekonanie na podstawie tej prośby o łaskę, że są jakieś szczególne okoliczności przemawiające za tym żeby zastosować tutaj prawo łaski, to wszczynałby postępowanie z urzędu. Nie wszczął tego postępowania z urzędu, co więcej - były wątpliwości dotyczące treści tej prośby o łaskę - powiedział Mucha.

 

Zgodnie z art. 565 kpk prośbę o ułaskawienie skierowaną bezpośrednio do prezydenta RP przekazuje się prokuratorowi generalnemu w celu nadania jej biegu zgodnie z art. 561 lub art. 567 kpk. Art. 561 kpk stanowi m.in., że prośbę o ułaskawienie przedstawia się sądowi, który wydał wyrok w pierwszej instancji.

 

Z kolei według art. 567 kpk postępowanie o ułaskawienie może wszcząć z urzędu prokurator generalny, który może żądać przedstawienia sobie akt sprawy z opiniami sądów albo przedstawić akta prezydentowi bez zwracania się o opinię. Przepis ten stanowi też, że prokurator generalny przedstawia prezydentowi akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy prezydent tak zadecyduje.

 

Wątpliwości o czynach zabronionych 

 

Mucha wyjaśnił, że miał wątpliwości do treści prośby Falenty o ułaskawienie, w związku z tym trzy tygodnie temu zwrócił się do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o dokonanie oceny prawno-karnej wniosku Falenty.

 

- Chcemy sprawdzić czy są tam jakieś zachowania, które mogą świadczyć o popełnieniu czynu zabronionego - dodał. 

 

Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych.

 

Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika. Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska.

 

Marek Falenta został zatrzymany w Hiszpanii 5 kwietnia. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek policji wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

 

Ponad 10 tys. wniosków 

 

Paweł Mucha powiedział ponadto, że prezydent Andrzej Duda do tej pory ułaskawił 71 osób, a wniosków wypłynęło ponad 10 tysięcy.  

 

Przypomniał, że prezydent Lech Wałęsa (1990-1995) zastosował to prawo wobec 3,5 tys. osób, prezydent Aleksander Kwaśniewski w trakcie swej pierwszej kadencji (1995-2000) - wobec prawie 3,3 tys. Zdecydowanie mniej osób - według szefa KPRP - ułaskawili: prezydent Lech Kaczyński (2005-2010) - 200 osób oraz prezydent Bronisław Komorowski - 360 osób.

 

- Pan prezydent Andrzej Duda ze szczególną rozwagą i rozmysłem podchodzi do decyzji ułaskawieniowej - podkreślił Mucha. 

maw/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze