Marek Falenta sprowadzony do Polski. "W konwoju z innymi pospolitymi przestępcami"

Polska

Marek Falenta został przyjęty do jednego z warszawskich aresztów śledczych - poinformowała w piątek rzeczniczka prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska. Zostanie tam umieszczony w celi przejściowej. W piątek policja poinformowała, że Falenta został sprowadzony do Polski "w konwoju z innymi pospolitymi przestępcami".

Jak poinformowała Służba Więzienna, w najbliższym czasie Falencie zostaną wykonane badania lekarskie, psychologiczne oraz osobopoznawcze. 

 

 -  W przyszłym tygodniu komisja penitencjarna zdecyduje o klasyfikacji skazanego tj. o skierowaniu go do odbywania kary pozbawienia wolności we właściwym rodzaju i typie zakładu karnego - powiedziała ppłk Elżbieta Krakowska.

 

Krakowska zaznaczyła, że skazany z uwagi na medialny charakter sprawy objęty będzie nadzorem i wzmożoną kontrolą funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy zapewnią mu bezpieczeństwo.

 

 

"Policja i polskie państwo działają sprawnie"

 

Marek Falenta, biznesmen skazany w aferze podsłuchowej, został wydany Polsce przez Hiszpanów w piątek i tego samego dnia przetransportowany do Warszawy. "Marek F. już w Polsce. Polscy policjanci wcześniej ustalili, gdzie skazany ukrywał się, wspólnie z policjantami hiszpańskimi zatrzymali go i po wyrażeniu zgody przez sąd hiszpański w konwoju z innymi pospolitymi przestępcami sprowadzili do kraju. Skazany trafi do zakładu karnego" - poinformowała na Twitterze policja.

"1.03.2019 r. sąd wydał list gończy za Markiem Falentą, a za miesiąc 5.04.2019 r. @PolskaPolicja znalazła go w Hiszpanii. Przedwczoraj sąd w Madrycie zgodził się na jego ekstradycję, a dzisiaj jest on już w Polsce i musi odbyć karę. Policja i polskie państwo działają sprawnie." - napisał na Twitterze Jarosław Zieliński, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

 

 

Skazany na 2,5 roku więzienia

 

Marek Falenta został zatrzymany w Hiszpanii piątego kwietnia br. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek policji wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

 

O tym, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

 

Falenta miał się stawić w zakładzie karnym 1 lutego, ale tego nie zrobił. Od tamtego czasu się ukrywał i był poszukiwany w związku z nakazem doprowadzenia do aresztu śledczego, który trafił do jednego ze stołecznych komisariatów 6 lutego 2019 roku.

 

Przez kilka miesięcy Falenta ukrywał się w Hiszpanii. Według ustaleń hiszpańskich mediów, przed zatrzymaniem mieszkał w willi razem ze swoją partnerką. "To ona poprosiła, aby funkcjonariusze szybko wkroczyli do środka, gdyż groził, że skoczy z dziewiątego piętra" - informował dziennik "El Periodico". Przedsiębiorca korzystał z luksusowego mieszkania w położonej koło Walencji miejscowości Cullera. W Hiszpanii został zatrzymany w ramach operacji "Record", która rozpoczęła się 1 kwietnia wraz z wydaniem przez Polskę ENA.

 

Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika. Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska.

 

Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego, czekają także na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, do którego w styczniu ubiegłego roku trafił wniosek o ułaskawienie skazanego.

hlk/bas/pgo/ polsatnews.pl, RMF FM, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze