Andruszkiewicz: chcemy doprowadzić do podpisania umowy polskiego rządu z Twitterem

Polska

- Do Ministerstwa Cyfryzacji docierają informacje, że Twitter blokuje konta, nie wyjaśniając dlaczego. Musimy te kwestie uregulować tak, jak uregulowaliśmy z je Facebookiem - mówił w programie "Punkt Widzenia" wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. Gość Grzegorza Jankowskiego komentował też powyborczą sytuację opozycji. - Oni nie mogą przeżyć, że przegrali - ocenił.

- Mamy umowę zawartą z Facebookiem, że pewne sprawy są przejrzyste. A z Twitterem jest troszeczkę gorzej, bo jego administracja znajduje się w USA - wyjaśnił Andruszkiewicz w Polsat News. Wskazał, że działania w tej sprawie podjął już minister cyfryzacji Marek Zagórski.

 

W połowie maja przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wziął udział w marszu Koalicji Europejskiej w Warszawie. Wcześniej wystąpił na Uniwersytecie Warszawskim. Jego przedmówca, redaktor naczelny "Liberte!" Leszek Jażdżewski, mówił wówczas m.in., że "Kościół katolicki w Polsce obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy, stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu".

 

- Wydaje się, że ambicja i pozycja Donalda Tuska spadła dlatego, że on się włączył w końcówkę kampanii łamiąc przy tym wszelkie standardy. Jako wysoki urzędnik unijny nie powinien się angażować w kampanię narodową w Polsce. On to zrobił, złamał te standardy i przegrał. Chciał być ojcem sukcesu, jest wręcz odwrotnie. Jest druzgocąca porażka KE i ta porażka spada cieniem na Donalda Tuska. Wszyscy o tym mówimy, wszyscy o tym wiedzą, że Polacy nie chcą Donalda Tuska w polskiej polityce - powiedział gość Grzegorza Jankowskiego.

 

"PSL od wewnątrz się po prostu łamie"

 

- Widzimy co się teraz dzieje w PSL, które od wewnątrz się po prostu łamie. Są bardzo mocne kłótnie. Premier Waldemar Pawlak opublikował nagranie z obrad PSL, gdzie zarzucał, że prezes Władysław Kosiniak-Kamysz nie wyszedł, gdy Jażdżewski opluwał kościół podczas swojego wystąpienia. To też ciekawostka, żeby publikować wewnętrzne nagrania z takich spotkań - mówił Andruszkiewicz. 

 

Ocenił, że w PSL panuje "bardzo zła atmosfera". - Opozycja nie może przeżyć, że przegrała wybory w Polsce. Dzisiaj, w kolejnym sondażu, PiS przekracza 40 procent poparcia, natomiast poparcie dla opozycji jest o wiele niższe i stąd jest taka nerwówka - dodał w "Punkcie Widzenia".

 

W Europejskim Centrum Solidarności władze Gdańska świętowały w poniedziałek 30. rocznicę częściowo wolnych wyborów. Tuż obok w Sali BHP Stoczni Gdańskiej pojawił się premier, który wraz z "Solidarnością" celebrował 40. rocznicę papieskiej pielgrzymki. Do ECS próbowała osobiście zaprosić go dziś Aleksandra Dulkiewicz, ale przejście zablokowali jej ochroniarze.

 

"Dulkiewicz obniża poziom polskiej polityki"

 

- Pani Dulkiewicz organizując takie happeningi polityczne obniża poziom polskiej polityki. Nie przystoi prezydentowi miasta, by biegać za panem premierem, przeszkadzać mu. Pan premier, jak wiemy, chciał wtedy uczcić poległych stoczniowców, więc to nie jest taki moment, żeby takie happeningi urządzać z kamerami. Tak się nie zaprasza premiera Rzeczpospolitej Polskiej krzycząc gdzieś tam na chodniku - mówił wiceminister cyfryzacji.

 

- To po prostu brak profesjonalizmu ze strony pani Dulkiewicz. Premier otrzymuje setki zaproszeń dziennie na różne uroczystości, natomiast wiem, że premier również zaprosił Dulkiewicz dziś do tego, żeby uczcić rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, ale wydaje mi się, że takie zachowanie nie przystoi żadnemu politykowi. Wydaje się, że jest obliczone na promocje medialną, na zaistnienie. Być może szuka miejsca jako nowa liderka opozycji - stwierdził gość Polsat News. 

 

 

 

msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze