Pawlak ujawnił nagranie z Rady Naczelnej PSL. "Wyszedłbym z tego p*****ego spotkania"

Polska

- Władysław Kosiniak-Kamysz siedział między Tuskiem a Jażdżewskim. Ja bym wtedy wyszedł. Wyszedłbym z tego p*****ego spotkania po wstępie, jaki Jażdżewski zrobił - słychać na nagraniu z Rady Naczelnej PSL, które Waldemar Pawlak opublikował w internecie. Były premier w programie "Prezydenci i premierzy" mówił, że nie rozumie "licytowania się" niektórych polityków PO o elektorat Roberta Biedronia.

"Na Radzie Naczelnej zaproponowałem realizację projektu »PSL - KOALICJA POLSKA« samodzielnego i podmiotowego udziału PSL w wyborach do Sejmu z programem skierowanym do aktywnych Polaków" - napisał Waldemar Pawlak na Facebooku. Były premier zaznaczył, że niektórzy członkowie partii "przestraszyli się samodzielności". Zaapelował, by zapoznać się z jego wystąpieniem, a internautów poprosił o "uwagi, propozycje i sugestie".

 

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz informował w sobotę, że Rada Naczelna podjęła uchwałę o budowie bloku na wybory parlamentarne pod nazwą Koalicja Polska. Do współpracy zaprosił ugrupowania, którym bliskie są "wartości chrześcijańskie, demokratyczne, ludowe i narodowe".

 

Na udostępnionym nagraniu słychać, jak Waldemar Pawlak poinformował partyjnych kolegów, że "nie głosował na Koalicję Europejską", ale na Jarosława Kalinowskiego - jedynkę KE na Mazowszu. Zapewnił też, że "nie chce być grabarzem PSL-u".

 

 

"Nie będziemy się rozczulać"

 

Były premier odniósł się również do wystąpienia szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim i występującego bezpośrednio przed nim redaktora naczelnego pisma "Liberté!" Leszka Jażdżewskiego. W wystąpieniu Jażdżewskiego znalazła się ostra krytyka Kościoła katolickiego i zostało ono negatywnie ocenione zarówno przez polityków obozu rządzącego, jak i opozycji. Tuż obok Tuska i Jażdżewskiego siedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

- Postawmy sprawę jasno, Władysław Kosiniak-Kamysz siedział między Tuskiem, a Jażdżewskim. Ja bym wtedy wyszedł. Wyszedł bym z tego p*****ego spotkania po wstępie, jaki Jażdżewski zrobił. Nie w każdym towarzystwie można się dobrze czuć i przebywać - zaznaczył Pawlak.

 

Dodał też, że nie "pisze się" na koalicję z Platformą Obywatelską w wyborach parlamentarnych. - Albo robimy PSL-Koalicja Polska i mamy siłę i odwagę stanąć na własnych nogach i samodzielnie podjąć tę próbę, albo mamy prosić PO, aby oni nie byli tacy oszuści, żeby nie mówili tych brzydkich rzeczy w czasie kampanii, żeby byli grzeczni - zapewnił.

 

Były lider ludowców dodał również, że jeżeli mowa o przyszłości, to "stawia prosty warunek do prezesa kolegi Kosiniaka". Przekazał, że nie chce "brudnego budowania bloku wokół PSL".

 

- Mnie interesuje polityka, z której coś wynika, za takie rzeczy jestem gotów zaryzykować. Nie będziemy się "mlaskać" i rozczulać, jak będziemy mieli jeden mandat więcej, czy pięć mniej. Albo mamy kręgosłup i jaja i potrafimy robić politykę, z której wynika coś dobrego dla Polski, dla kraju, dla ludzi, albo się trzęsiemy i wysuwamy koncepcję, antykoncepcję żeby się załapać na byle co - mówił Pawlak. - Przecież nie jesteśmy nieudacznikami życiowymi - dodał.

 

"Musimy stanąć na własnych nogach"

 

W jego ocenie trzeba przyjąć jasną strategię, bo Prawo i Sprawiedliwość miało komfortową sytuację w wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Koalicja Europejska pod światłym kierownictwem reformatorów i progresywistów z Platformy prowadziła wojnę z Wiosną, kto będzie bardziej progresywny, a PiS rąbał to wszystko i aż gwizdało (...). Teraz jest pytanie, czy mamy odwagę, mamy gotowość, mamy w ogóle jeszcze w sobie tyle charakteru, żeby stanąć na własnych nogach, zbudować PSL-Koalicję Polską, zaprosić wszystkich poważnych ludzi, którzy się nie mieszczą w tym głupawym podziale PiS i Platforma - mówił Pawlak.

 

Dodał też, że PSL powinien "zawalczyć", zapraszając poważnych ludzi do współpracy. - Na taki projekt się piszę, bo to jest dziedzictwo ponad 120 lat, ale jak ktoś chce być grabarzem albo chce zaprowadzić nasz sztandar do gabloty w Platformy Obywatelskiej, to na to się nie piszę - powiedział Pawlak.

 

- Tu nie ma łatwizny. Musimy umieć stanąć na własnych nogach i podjąć to wyzwanie - zaznaczył.

 

Pawlak: Donald Tusk popełnił duży błąd

 

Waldemar Pawlak był w niedzielę gościem programu "Prezydenci i Premierzy" w Polsat News. Prowadzący Jarosław Gugała zapytał byłego premiera o ujawnione nagranie i zawartą w nim krytykę wystąpienia Jażdżewskiego.

 

 

- Jeżeli nawet rozmawialiśmy o Koalicji Europejskiej, to nikt tam nie mówił o takich skrajnościach. Donald Tusk popełnił duży błąd, pozwalając na bardzo radykalne, awanturnicze przemówienie swojego przedmówcy. Całkowicie przyćmiło to, co miał do powiedzenia szef Rady Europejskiej - mówił były lider ludowców.

 

Pawlak powiedział, że nie rozumie "zacietrzewienia" niektórych polityków Platformy Obywatelskiej w "licytowaniu się z Robertem Biedroniem". - Robert Biedroń gromadził środowiska, które odpowiadają chociażby redaktorowi Jażdżewskiemu i trzeba było pozwolić, by ta formacja się rozwijała - przekonywał b. premier, który dodał, że głównym celem dla niektórych polityków Koalicji Europejskiej był atak na Wiosnę, zamiast przygotowywania się na "twardą debatę z PiS-em".

 

- Wielu wyborców ze środowiska PSL-u było bardzo zdystansowanych i miało duże wątpliwości, czy pójść na wybory. Część najpewniej ostatecznie nie poszła - podsumował Waldemar Pawlak.

 

Stefaniak: nagranie nie jest żadną nowością

 

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak podkreślił, że to nagranie nie jest dla niego "żadną nowością", bo słyszał je w sobotę na Radzie. - Natomiast, jeśli chodzi o rekcje sali, na której byłem, to nie były jakieś emocjonujące i wspierające ten ton wypowiedzi - podkreślił rzecznik PSL.

 

- Pozostaje tylko mieć pytanie, czy to nagranie nie zaszkodzi tak naprawdę najbardziej panu premierowi? I tu z troską patrzymy na to, bo nie chcielibyśmy, żeby jemu zaszkodziło, a pomogło na przykład PiS-owi - zaznaczył Stefaniak.

 

Odnosząc się do treści nagrania rzecznik PSL podkreślił, że z satysfakcją odbiera to, iż pomysł Koalicji Polskiej się spodobał. - To bardzo dobrze. Koalicja Polska została wymyślona 4 lutego i zaprezentowana jako inicjatywa po raz pierwszy przez prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza i byłego prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza we Wrocławiu - dodał rzecznik PSL.

bas/luq/ polsatnews.pl, PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze