"Jestem w szoku, pytanie: czy fundacja przetrwa?". Bodnar o oskarżeniach wobec Lisińskiego

Polska

- Marka Lisińskiego znam od wielu lat, więc dla mnie to jest totalne zaskoczenie, szok, że o takie rzeczy oskarżany jest Lisiński - mówił w programie "Graffiti" Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, komentując infromacje "Gazety Wyborczej" o tym, że szef fundacji "Nie Lękajcie Się" wyłudził pieniądze od ofiary księdza pedofila.

Marek Lisiński, szef fundacji "Nie Lękajcie Się", złożył dymisję, gdy wyszło na jaw, że wyłudził pieniądze od ofiary księdza pedofila i domagał się kasy od braci Sekielskich - czytamy w czwartkowej "Gazecie Wyborczej".

 

- Cieszę się, że fundacja od razu zareagowała i że, jak rozumiem, on (Lisiński - red.) został od razu zdymisjonowany - powiedział Bodnar.

 

Dodał, że "najważniejszą konsekwencją tej sprawy jest konsekwencja społeczna". - To jest kolejna historia, kiedy podważane jest zaufanie do organizacji pozarządowych, bo już wcześniej mieliśmy takie historie, że mieliśmy liderów, osoby znane publicznie i nagle się okazywało, że jest jakiś problem, jest coś nieprawidłowego w działalności - mówił w Polsat News RPO.

 

- Pozostaje pytanie: czy fundacja przetrwa i co dalej z tematem walki z pedofilią w Kościele - zastanawiał się Bodnar. 

 

Podkreślił, że "tego typu nadużycia nie powodują, że temat (pedofilii - red.) przestaje istnieć".    

 

- Mamy do czynienia z konkretną, jedną osobą, która, jak rozumiem, przyznaje się do swoich win, ale mam wrażenie, że mimo wszystko wiele osób, które są zaangażowane w walkę z pedofilią w Kościele to są po prostu osoby maksymalnie uczciwe, integralne i wierzące w to, że ofiarom trzeba pomóc - powiedział Adam Bodnar w rozmowie z Piotrem Witwickim.  

luq/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze