Hartwich: dajmy 935 zł panu Kaczyńskiemu, Morawieckiemu i Rafalskiej. Niech przeżyją cały miesiąc

Polska

- Osoby niepełnosprawne są skazane na kolejne wychodzenie na ulice i żebranie o godne życie. Politycznie są skazane na biedę i nędzę. Nie można przeżyć za 935 zł renty socjalnej - powiedziała liderka ubiegłorocznego protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie Iwona Hartwich w programie "Polityka na Ostro". W czwartek ulicami Warszawy przeszła manifestacja osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Hartwich przypomniała, że jednym z ich postulatów, jest tzw. "dodatek na życie do renty socjalnej w kwocie 500 zł". Dodała, że "nie można przeżyć za 935 zł renty socjalnej".

 

- Dajmy 935 zł panu Kaczyńskiemu, Morawieckiemu, Rafalskiej i niech pokażą, że przeżyją cały miesiąc - mówiła. 

 

Powiedziała, że podczas ubiegłorocznego protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie, protestujący walczyli o "minimum socjalne".

 

- Ono by wynosiło ok. 4000 zł, przy czym od razu mówimy, że jeżeli państwo zagwarantuje np. asystenta, który kosztuje 2000 zł, wtedy można byłoby pomniejszyć tę kwotę -  dodała.

 

"Mieliśmy nadzieję, że premier przyjdzie do nas i przeprosi"

 

Zaznaczyła również, że "premier Morawiecki wiedział o czwartkowym proteście już kilkanaście tygodni wcześniej".

 

- Mamy ogromne pretensje, że dziś nie było go z nami. Ja nie widziałam pana premiera, który usypuje piasek do worków i z tymi ludźmi tam pracuje. Mieliśmy ogromną nadzieję, że pan premier Morawiecki z honorem przyjdzie do nas, damy mu list i przeprosi nas - stwierdziła.

 

Manifestujący zgromadzili się w czwartek koło południa przed Pałacem Prezydenckim. Następnie przeszli przed Kancelarię Premiera, skąd udali się przed budynek Parlamentu. Nieśli transparenty z napisami: "żądamy godnego życia dla osób z niepełnosprawnościami", "Każdy ma marzenia, nawet my", "Żądamy asystenta dla osoby niepełnosprawnej". Na czele manifestacji ustawiono baner z napisem "O godne życie osób z niepełnosprawnościami

 

W manifestacji wzięli także udział politycy, m.in. Michał Szczerba (PO), Marcin Święcicki (PO), Joanna Scheuring-Wielgus (TERAZ!) i Sylwia Spurek (partia Wiosna).

 

500+ dla niepełnosprawnych z podatku handlowego

 

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w najbliższych kilku miesiącach osoby niepełnosprawne powyżej 18. roku życia, które są całkowicie niezdolne do samodzielności, otrzymają comiesięczny, stały dodatek w wysokości 500 zł. Premier, jako źródło jego finansowania, wskazał podatek handlowy i fundusz solidarnościowy.

  

Do zapowiedzi premiera odniósł się w programie "Polityka na Ostro" prof. Andrzej Stanisławek wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

 

- Premier powiedział bardzo wyraźnie. Wygraliśmy w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej z Komisją Europejską podatek handlowy i to 500+ ma być oparte o wpływy z tego podatku - mówił Stanisławek.

 

Prowadząca program Agnieszka Gozdyra zapytała wiceministra, czy jest już źródło finansowania dodatku. Stanisławek odpowiedział, że "jeżeli podatek handlowy wejdzie w życie to będzie".

 

Prowadzącą dopytała, co w sytuacji, kiedy ustawa handlowa nie wejdzie w życie. - A skąd ja mogę wiedzieć? Przecież nie jestem ministrem finansów - odpowiedział.

 

 

Komisja Europejska uznała, że polski podatek od sprzedaży detalicznej narusza unijne zasady pomocy państwa. Stwierdziła, że na skutek progresywnych stawek opartych na wielkości przychodów przedsiębiorstwa o niskich obrotach mają przewagę nad konkurentami. TSUE stwierdził jednak, że "Komisja popełniła błąd, uznając sporny środek za pomoc państwa". Oznacza to, że Polska będzie mogła pobierać podatek handlowy, o ile KE nie złoży odwołania. Pobór podatku jest zawieszony do końca 2019 r. 

maw/luq/prz/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze