"Paweł Wojtunik będzie miał w poniedziałek pozew". Patryk Jaki w "Śniadaniu w PN"

Polska

- Wobec mężczyzny, który zaatakował w sobotę policjanta w Busku-Zdroju, zastępca prokuratora generalnego zakwalifikował czyn jako usiłowanie zabójstwa - poinformował w "Śniadaniu w Polsat News" wiceszef MS Patryk Jaki. - Paweł Wojtunik będzie miał w poniedziałek pozew - dodał zapytany o wypowiedź byłego szefa CBA, który twierdził, że zatrzymany radny "organizował spotkanie wyborcze Jakiego".

- W Europie widzę kandydatów na lokalnych wodzów. Na świecie różnie się ich nazywa. Jeden się nazywa prezes, drugi ajatollah, ale różnica jest relatywnie nieduża - mówił szef Rady Europejskiej Donald Tusk podczas sobotniego marszu pod hasłem "Polska w Europie". Podkreślał, że udział w wyborach 26 maja to "gwarancja naszej wolności i bezpieczeństwa". Dariusz Ociepa pytał swoich gości o komentarz do wystąpienia byłego premiera.


- Zakasował wszystkich liderów, którzy występowali na sobotnim wiecu. Tusk powiedział jak jest. To Kaczyński wprowadza do debaty publicznej takie odzywki jak szariat, z którymi musimy się później mierzyć. Tusk mówi jak europejczyk o różnorodności, szacunku. To przemówienie odnosiło się do wszystkich sił demokratycznych - oceniła Scheuring-Wielgus w Polsat News. 

 

"Trzymam kciuki za Koalicję Europejską, za Lewicę Razem"


Prowadzący zwrócił uwagę, że być może partia Wiosna powinna także uczestniczyć w marszu Koalicji Europejskiej. - Sojusz sił demokratycznych, które wierzą w Unię Europejską, które chcą przestrzegać wartości Parlamentu Europejskiego i Unii Europejskiej - jak najbardziej. Ja trzymam kciuki za Koalicję Europejską, za Lewicę Razem - dodała. 


- Całość komunikatu opozycji koncertuje się na tym co Donald Tusk mówi, czyli "PiS, PiS, PiS". Po drugie (zdaniem opozycji - red.) Kościół to są wszystkie problemy w Polsce. My pokazujemy, że spokojna praca, a nie np. rzucanie obuwiem jak robiła to PO w Sejmie. To droga donikąd - mówił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. - Jeżeli Tusk chce coś mówić o europejskości, to zobaczmy, że wzrost gospodarczy w Polsce wyniósł 5,1 proc. i jest najwyższy w całej UE - mówił. 

 

Ociepa przypomniał, że Jaki w 2012 r. sam kładł przed Tuskiem buciki. - Chodzi o rzucanie, to zasadnicza różnica. Posługiwanie się obuwiem dziecięcym jest czym innym - tłumaczył gość Polsat News. 

 

"My z granicami mamy podobny problem jak Armia Radziecka"

 

Pytany czy Tusk wyrażając poparcie dla Koalicji Europejskiej przekroczył granicę jaka obowiązuje wysokich unijnych urzędników 
Grzegorz Długi (Kukiz'15) przyznał, że "my z granicami mamy podobny problem jak Armia Radziecka". - Granica jest tam dokąd armia sięga, podobnie jest u nas w polityce - ocenił. 

 

Poseł zwrócił uwagę, że Tusk "jednoznacznie nie kryje, że jest elementem w polskiej polityce, ale on zawsze (taki- red.) był". - Nie zgodzę się, że te przemówienia były przełomowe, ale Tusk ma niesamowitą zdolność dyskusji, jednak jako mówca wiecowy jest nie najgorszy, ale są lepsi. Sprowadziliśmy naszą politykę do wiecowania, rzucania bucikami. Czasami przekraczamy granicę dobrego smaku - mówił Długi. 

 

"Nie ma żadnego zakazu, żeby Tusk wypowiadał się na tematy publicznie"


- To był dobry, spokojny marsz. Nie ma żadnego zakazu, żeby Tusk wypowiadał się na tematy publicznie i wypowiada się w rożnych krajach i ma takie prawo w Polsce. Opowiedział się po jednej ze stron i myślę, że jako polityk stojący na czele RE ma prawo, bo ta batalia na arenie europejskiej jest kluczowa. W jego przemówienie nie było żadnych odniesień do kościoła, lecz odniesienia do wcześniejszych wypowiedzi o szariacie - mówił Michał Boni (Platforma Obywatelska). 


- Jestem pod wrażeniem jak wiele energii można poświęcić na bezcelową i jałową dyskusję. Mówię o całości debaty publicznej przy okazji tego marszu. Dwie główne siły w Polsce licytują się na proeuropejskość. Konfederacja jako jedyna mówi o interesie Polski i w sojuszach można być tylko, jeśli służą one naszemu interesowi - podkreśliła Kaja Godek (Konfederacja).

 

"Domagamy się europejskiego funduszu mieszkaniowego"


- Zabrakło refleksji na temat tego czym Unia Europejska powinna być i jaka jest rola Polski w Unii Europejskiej. My domagamy się m.in. europejskiego funduszu mieszkaniowego, ponieważ projekt "Mieszkanie plus" jest zupełnym niewypałem - zaznaczyła Marcelina Zawisza (Lewica Razem).

 

Goście "Śniadania w Polsat News" odnieśli się do sondaży przedwyborczych. Gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w pierwszej połowie maja, wygrałoby PiS z poparciem 43 proc.; drugie miejsce zajęła Koalicja Europejska (28 proc.), a trzecie Wiosna Roberta Biedronia (8 proc.) - wynika z sondażu Kantar. Wyniki znacznie różnią się od opublikowanego w piątek sondażu dla radiozet.pl i "Newsweek Polska".

 

"Sondaże są narzędziem robienia polityki"

 

Zdaniem Godek "sondaże są narzędziem robienia polityki". - Kto zamówi sondaż, dostaje taki jaki chce. Chcemy dbać o interesy Polaków, a nie jakiś mitycznych europejczyków - podkreśliła.

 

Patryk Jaki przyznał, że nie wierzy temu sondażowi. - Życie nauczyło pokory. Musimy być wszyscy zmobilizowani. Są dwa kierunki jeśli chodzi o rozwój Polski. Nie boimy się Konfederacji - mówił wiceszef MS. 


Scheuring-Wielgus powiedziała, że nie mogę się zgodzić z tym, iż "nie jest istotne to, że jesteśmy w Europie". - Polacy opowiedzieli się za tym, żeby być w UE. Po to jest europarlamentarzysta, żeby dbać o interesy całej Europy. Wiosna jako jedyna partia zmobilizowała młodych ludzi, którzy nie chcieli iść do wyborów - dodała. 

 

Dwaj policjanci z Buska-Zdroju (Świętokrzyskie) zostali zaatakowani podczas sobotniej interwencji przed jednym z miejscowych marketów. W trakcie szamotaniny, jeden z policjantów dwukrotnie został dźgnięty nożem w plecy, a drugi doznał rozcięcia dłoni. W związku ze sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn. Według nieoficjalnych informacji lokalnych mediów, jeden z zatrzymanych to buski radny.

 

"To żaden mój znajomy"

 

Ociepa prosił swoich gości o komentarz do tej sprawy. Pytał m.in. wiceministra sprawiedliwości, czy to prawda, że zatrzymany radny to "jego znajomy". - To pan nadużył, żaden mój znajomy. Po prostu po spotkaniach, które odbywam codziennie przychodzą ludzie i proszą o zdjęcia. Trudno, żebym ja pytał o deklarację, że taka osoba w przyszłości nie popełni przestępstwa - odparł Patryk Jaki. - Z tego co wiem, to ten polityk ma zdjęcia z politykami wszystkich opcji w Polsce - dodał. 

 

Prowadzący zwrócił uwagę, że zatrzymany radny "zdaje się współpracował z Porozumieniem Jarosława Gowina będącego częścią Zjednoczonej Prawicy", natomiast minister Jadwiga Emilewicz "zachwalała jego kandydaturę na radnego".

 

"Nikt wtedy nie zakładał, że ten człowiek popełni przestępstwo"

 

- Nikt wtedy nie zakładał, że ten człowiek popełni przestępstwo, bo nikt nie ma zdolności magicznych - mówił wiceminister sprawiedliwości. - Jedno jest pewne - za każdym razem, kiedy ktoś tak będzie się zachowywał, to czeka go stanowcza kara i my już tego przypilnujemy - powiedział Patryk Jaki. Dodał, że w sobotę zastępca prokuratora generalnego zakwalifikował czyn jako usiłowanie zabójstwa; mężczyźnie grozi 25 lat więzienia.

 

 

Jaki był pytany o wypowiedź Pawła Wojtunika, w której były szef CBA powiedział, że zatrzymany radny "organizował spotkanie wyborcze Jakiego". - Jakie dowody na to przedstawił? W poniedziałek będzie miał za to pozew. To jest kompromitacja - ocenił Jaki. 

 

"Ponad 50 proc. kar za pedofilię to są kary w zawieszeniu"

 

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro powołał zespół prokuratorów, którego zadaniem jest przeprowadzenie analizy zdarzeń przedstawionych w filmie T. Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu". Pytany o dotychczasową działalność tego zespołu Jaki wyjaśnił, że "duża część bohaterów pokazanych w tym filmie to są ludzie, którzy już mieli postępowania".

 

- Prokuratura wnosiła akty oskarżenia i sądy skazywały. Problem polega na tym, że ponad 50 proc. kar za pedofilię to są kary w zawieszeniu, a druga kategoria kar, to kary do dwóch lat pozbawienia wolności - mówił gość Dariusza Ociepy.

 

- Z obrzydzeniem i z zaskoczeniem patrzę na debatę nt. pedofilii po filmie Sekielskich. Po 1989 r. żadna z partii rządzących nie zrobiła nic z tym, aby problem pedofilii w polskim Kościele rozliczyć. Kościół jest jedyną instytucją w Polsce, która ukrywała i ukrywa sprawców lub przenosi ich do innych parafii - mówiła Scheuring-Wielgus. 

 

"Mamy problem z funkcjonowaniem naszego państwa"

 

- Mamy generalny problem z funkcjonowaniem naszego państwa. Mnie niepokoi to, że Fundacja "Nie lękajcie się" ma ileś tam akt i danych, a nie ma ich prokuratura - wskazał Grzegorz Długi. - Robert Biedroń miał zarzuty atakowania policjanta, a jak został posłem to zarzuty zniknęły. Mamy problem z państwem i film Sekielskiego to świetnie pokazał. - dodał. 

 

- Walka z pedofilią w kościele i w każdym środowisku, to musi być przede wszystkim ograniczenie homolobby i tego nie robi żadna partia polityczna. To pederastia jest wstępem do pedofilii i to pokazuje film Sekielskich - mówiła Kaja Godek. 

 

 

- Teraz geje chcą adoptować dzieci, bo chcą jest molestować i gwałcić, takie są fakty - dodała. 

 

Dotychczasowe odcinki programu można zobaczyć tutaj.

msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze