Sąd uniewinnił R. Petru ws. oskarżenia go przez M. Wąsika o pomówienie

Polska
Sąd uniewinnił R. Petru ws. oskarżenia go przez M. Wąsika o pomówienie
Polsat News

Szef koła poselskiego Teraz! Ryszard Petru został w czwartek uniewinniony przez stołeczny sąd w sprawie o pomówienie zainicjowanej prywatnym aktem oskarżenia, który przeciw Petru złożył zastępca koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik. Wyrok jest nieprawomocny.

W połowie kwietnia zeszłego roku Sejm wyraził zgodę na uchylenie immunitetu Petru - wówczas posłowi Nowoczesnej. O zgodę na pociągnięcie Petru do odpowiedzialności karnej wnioskował Wąsik, który zarzucał politykowi pomówienie. Pod koniec sierpnia 2017 r. skierował on przeciwko Petru prywatny akt oskarżenia, gdyż - jak uzasadniał - ówczesny lider Nowoczesnej w publicznym wystąpieniu 16 lipca 2017 r. przed budynkiem Sejmu nazywał go oraz koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego przestępcami.

 

 

"Nie należy jej odnosić do odczuć oskarżyciela, ale do jej rozumienia przez opinię publiczną"

 

Proces w tej sprawie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia miał charakter niejawny, ale czwartkowe ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienie były jawne. - Wypowiedź oskarżonego nawiązywała do powszechnie znanego faktu; procesu, który także toczył się przed tym sądem i w którym Wąsik został nieprawomocnie skazany. Prezydent zdecydował się na skorzystanie z prawa łaski i ta wypowiedź nastąpiła w konkretnej sytuacji - powiedział w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Jakub Kamiński.

 

- Żeby uznać, że wypowiedź ma charakter zniesławiający, to (...) nie należy jej odnosić do odczuć samego oskarżyciela prywatnego, ale do jej rozumienia przez opinię publiczną - zaznaczył sędzia. Jak dodał w tej sytuacji "ta wypowiedź w żaden sposób nie mogła narazić oskarżyciela prywatnego na utratę zaufania, bo fakty wyroku skazującego wobec Wąsika i skorzystania z prawa łaski przez prezydenta były powszechnie znane".

 

"Po to są wolne sądy"

 

Petru powiedział dziennikarzom po wyroku, iż "po to są wolne sądy, aby w takiej sytuacji można było liczyć na sprawiedliwy wyrok".

 

Pełnomocnik Wąsika mec. Dariusz Lasocki powiedział zaś, iż decyzję o złożeniu ewentualnego odwołania do sądu okręgowego podejmie po konsultacji ze swym klientem.

 

W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał w I instancji Kamińskiego i Wąsika na 3 lata więzienia m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA podczas "afery gruntowej" w 2007 r. Na kary po 2,5 roku skazano dwóch innych b. członków kierownictwa CBA. Zanim Sąd Okręgowy w Warszawie zbadał ich apelację, w listopadzie 2015 r. prezydent Andrzej Duda ułaskawił wszystkich czterech, umarzając postępowanie sądowe.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze