Spurek: dyskusja o pedofilii jest spóźniona

Polska

- Wysokość kar nie ma znaczenia w tym przypadku, dlatego że prokuratorzy umarzają postępowania - powiedziała w "Wydarzeniach i Opiniach" Sylwia Spurek z partii Wiosna, odnosząc się do projektu zaostrzenia kar za pedofilię. Według niej, "przepisy już są i wystarczy je stosować". Innego zdania był Paweł Kukiz-Szczuciński z partii Kukiz'15, który uważa, że kary powinny być surowe.

Komisja ustawodawcza zarekomendowała przyjęcie z poprawkami projektu ws. zaostrzenia kar za pedofilię. Głosowanie nad nowelizacją przepisów Kodeksu karnego ma się odbyć jeszcze w czwartek. 

 

Projekt trafił do Sejmu we wtorek, po tym, jak został przyjęty tego dnia przez rząd. W środę, po pierwszym czytaniu na posiedzeniu plenarnym Sejmu, komisja ustawodawcza wprowadziła do projektu dziesięć poprawek. 

 

W pierwszej wersji projektu dot. zaostrzenia kar za pedofilię, ochroną karną przed czynami pedofilskimi miały zostać objęte dzieci do 16. roku życia, a nie, jak dziś, do 15., jednak ostatecznie zrezygnowano z tej zmiany.

 

"Prawo należy wprowadzać w sposób uporządkowany"

 

Zdaniem Pawła Kukiza-Szczucińskiego z partii Kukiz'15, "pedofilia to wyjątkowa zbrodnia, która rujnuje życie człowieka" i powinna być surowo karana. 

 

- Prawo należy wprowadzać w sposób uporządkowany, mądry i nie nagle. Kary powinny być surowe, natomiast to co jest istotne, to to, aby pedofilów skutecznie ścigać - zaznaczył w rozmowie z Piotrem Witwickim. 

 

Gość Polsat News, stwierdził, że "nie rozumie, dlaczego granica dopuszczalnego kontaktu seksualnego z dzieckiem jest na poziomie 15 lat".

 

- Sytuacja, w której "obleśny dziad" legalnie uprawia seks z dzieckiem w wieku piętnastu i pół roku jest niedopuszczalna - mówił. 

 

Zdaniem przedstawicielki Wiosny, "dyskusja o pedofilii jest spóźniona". 

 

- Wcześniej nikt nie traktował tego poważnie. Ta dyskusja jest trochę dziwna. Politycy z prawej strony sceny politycznej bardzo starają się unikać wiązania pedofilii z Kościołem - mówiła. 

 

"Dyskryminacja ze względu na orientację seksualną"

 

Przedstawicielka partii Wiosna skomentowała wypowiedź europosła PiS Ryszarda Legutki w Polskim Radiu 24, który mówił, że "według badań, ponad 80 proc. przypadków nadużyć dotyczy chłopców w wieku 12-17 lat. Co to jest za pedofilia, to nie jest żadna pedofilia, to jest pederastia po prostu".

 

- Legutko kandyduje do Parlamentu Europejskiego, gdzie jedną z zasad jest równość, bez względu na orientację seksualną. Wiązanie pedofilii z osobami homoseksualnymi jest niedopuszczalne i jest dyskryminacją - mówiła Spurek. 

 

Pokreśliła również, że z danych "ujawnionych przez episkopat wynika, że wśród osób dotkniętych zachowaniami pedofilskimi ze strony księży, niecałe 60 proc. to byli chłopcy, reszta to były dziewczynki".

 

Wcześniej Spurek odniosła się do słów Legutki na Twitterze, pytając, czy "osoby z poglądami prof. Legutki powinny mieć bierne prawa wyborcze do PE? Co tacy ludzie chcą robić w Parlamencie Europejskim". 

 

 

- Ja nikomu praw wyborczych nie odbieram i nie zamierzam odbierać. W demokratycznych wyborach to wyborcy powinni zdecydować - podkreśliła Spurek w Polsat News.

 

Dotychczasowe odcinku programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

maw/luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze