"Na końcu winny wszystkiego jest diabeł". Bracia Sekielscy w programie "Skandaliści"

Polska

Nie zaprzeczają, próbują tłumaczyć swoje zachowania sprzed lat, a czasem - przekupić ofiary. Księża, którzy dopuścili się molestowania, podczas konfrontacji z ofiarami - to między innymi widać na filmie Tomasza i Marka Sekielskich. Autorzy dokumentu "Tylko nie mówi nikomu" byli gośćmi Agnieszki Gozdyry w programie "Skandaliści".

Jedna z bohaterek filmu, pani Ania, była molestowana jako dziecko, gdy pracowała w kuchni duchownego. On sam żyje dziś w domu księdza-emeryta.

 

- W pewnym momencie zaczął się już skupiać tylko na sobie, co Ania, z tym zrobi dalej, czy on nie straci miejsca w tym domu emeryta, że on nikogo nie ma, kto mu może pomóc. Gdzieś po ludzku też mu współczułem. W końcu facet się na starość spotkał z własnym życiem. Z prawdą o samym sobie - opowiadał Marek Sekielski, producent filmu.

 

Jak podkreślił reżyser dokumentu, Tomasz Sekielski, ksiądz "nie musiał czekać na sąd ostateczny". - On potwierdza wszystko, on w tej rozmowie potwierdza, tak krzywdziłem, krzywdziłem nie tylko ciebie, bo Ania się dostała na plebanię, w ręce tego księdza, ponieważ chodziła tam z dziewczynkami sprzątać - wyjaśnił.

 

 

"Ojcowskie uczucie przerodziło się w popęd"

 

- W filmie ksiądz mówi, przecież on tylko dziewczynki, on chłopców nie, bo chłopcy nigdy mu się nie podobali – zwrócił uwagę Tomasz Sekielski. - Hetero, czyli? - dopytywała Agnieszka Gozdyra.

 

- Ksiądz tłumaczył Ani, no wiesz, to było najpierw takie ojcowskie uczucie, które się przerodziło w popęd fizyczny, tłumaczył, że to sprawy męskie, że diabeł zebrał swoje żniwo - tłumaczył Tomasz Sekielski.

 

- Tak naprawdę diabeł, przede wszystkim diabeł, na końcu wszystkiemu winny jest diabeł - dodał Marek Sekielski.

 

 

"To był ból"

 

- Zawsze się uważałem za osobę psychicznie silną, natomiast w momencie, gdy jednego dnia, przeglądając na montażu te wywiady, to był taki moment, że się popłakałem i wiedziałem że to jest koniec, siadła mi psychika. Poczucie smutku, to był taki ból, po prostu ból – podkreślił Marek Sekielski.

 

 

 

 

"Mam nadzieję, że prezes Kaczyński będzie reklamował film"

 

Sekielscy nawiązali też do słów Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że "kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę".

 

- My pomagamy moim zdaniem w samooczyszczeniu, i mam nadzieję, że prezes Kaczyński będzie nas bronił, jeśli uznajemy, że Kościół i Polska to jedno, a prezes Kaczyński ponad wszystko kocha Polskę, a my staramy się pomóc Kościołowi - czyli Polsce, to mam nadzieję, że prezes Kaczyński powie, że to ważny film i będzie go reklamował i będzie zachęcał do jego oglądania i może poprosi biskupów, aby dokonali rachunku sumienia - powiedział Tomasz Sekielski.

 


Dotychczasowe odcinki programu "Skandaliści" dostępne są w zakładce Programy.

 

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze