Świdnica: zwłoki pacjenta przy szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo

Polska
Świdnica: zwłoki pacjenta przy szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo
flickr.com/ Warszawski Serwis Prasowy

33-letni mężczyzna z bólem żeber trafił na SOR w szpitalu w Świdnicy (woj. dolnośląskie). Twierdził, że uderzył go konar drzewa. Lekarz stwierdził uraz i zalecił badania. Jednak po kilku godzinach pacjent samodzielnie opuścił placówkę, a nazajutrz za lecznicą znaleziono jego zwłoki. Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia życia pacjenta przez lekarzy.

Według portalu swidnica24.pl, karetka przywiozła mężczyznę na Szpitalny Oddział Ratunkowy w sobotę 4 maja około godz 7 rano. Poszkodowany przekazał lekarzom, że został zraniony przez konar. Medycy wykonali prześwietlenie klatki piersiowej i zaplanowali kolejne badania.

  

Śledczy sprawdzą przebieg opieki

 

Jednak przed godz. 13 pacjent samodzielnie wyszedł ze szpitala. Dobę później, około godz. 14, jego zwłoki znaleziono w zagajniku nieopodal placówki. Śledczy nie wiedzą jeszcze, kiedy dokładnie doszło do zgonu. 

 

Jak ustalił portal polsatnews.pl, prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

 

- Ewentualnie narażenia pacjenta przez personel szpitala, który mógł niewłaściwie prowadzić opiekę - poinformował Marek Rusin, prokurator okręgowy w Świdnicy.

 

Ponadto śledczy zweryfikują przebieg wydarzeń, który według lekarzy, mężczyzna miał im przedstawić.

 

Lekarze zasłaniali się tajemnicą

 

Prokuratura zabezpieczyła monitoring, lecz przez pewien czas nie miała dostępu do dokumentacji medycznej.

 

- Lekarze w pewnym zakresie zasłaniali się tajemnicą lekarską - poinformował Marek Rusin. Dodał, że obrażenia na ciele mężczyzny najprawdopodobniej nie były spowodowane przez osoby trzecie.

wka/hlk/ swidnica24.pl, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze