Wyrył swoje inicjały w murze Koloseum. "Nie wiedziałem, że to zabronione"

Świat
Wyrył swoje inicjały w murze Koloseum. "Nie wiedziałem, że to zabronione"
pixabay/fotosvanHugo

W ciągu sześciu dni w Koloseum zatrzymano troje turystów, którzy wyryli tam swoje inicjały - podała rzymska prasa. Sprawcą ostatniego aktu wandalizmu był Węgier, który twierdził, że nie wiedział, że nie można tego robić. Burmistrz miasta prosi o pomoc ambasady.

Na antycznym murze z trawertynu na parterze amfiteatru 29-letni turysta z Węgier wyrył hotelowym kluczem dużą literę T, od którego zaczyna się jego imię. Zatrzymany na gorącym uczynku przez ochronę wyjaśnił potem: "Przecież tu jest tyle inskrypcji, nie wiedziałem, że to jest zabronione".

 

- Te napisy pochodzą sprzed wieków - wyjaśnili strażnicy zabytku.

 

Kompletny brak cywilizowanego zachowania

 

- To kompletny brak cywilizowanego zachowania - tak kolejny tego typu incydent skomentowali karabinierzy z pobliskiego posterunku, którzy interweniują w podobnych sytuacjach. Młody turysta został przez nich zatrzymany i spisany; odpowie za uszkodzenie zabytku.

 

W związku z nasileniem się takich zdarzeń dyrekcja Koloseum wprowadziła plan walki z wandalami i niszczycielami, przewidujący przede wszystkim nasilenie kontroli, zwiększenie liczby pracowników ochrony oraz nadawanie komunikatów w kilku językach, przestrzegających turystów przed niedozwolonym zachowaniem.

 

Włoskie media podały też, że burmistrz Rzymu Virginia Raggi postanowiła napisać list do ambasad wszystkich krajów z prośbą, aby uwrażliwiły one swych obywateli na tego typu przypadki. W liście przypomina ona, że historyczne centrum Rzymu zostało uznane przez UNESCO za dziedzictwo ludzkości, i zapowiedziała, że placówki dyplomatyczne będą informowane o tożsamości każdego sprawcy aktu wandalizmu.

 

Władze Wiecznego Miasta - podała prasa - stworzą w ten sposób „czarną listę” osób, których nie chcą więcej widzieć w stolicy Włoch.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze