Na Jasnej Górze przebłagalne modły do Czarnej Madonny za sprofanowanie w Płocku plakatami z tęczą

Polska
Na Jasnej Górze przebłagalne modły do Czarnej Madonny za sprofanowanie w Płocku plakatami z tęczą
commons.wikimedia.org/Aneta Lazurek/CC BY-SA 3.0 PL
Zdjęcie ilustracyjne.

W sobotę jeden z płockich kościołów ktoś okleił plakatami z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, na którym postacie Maryi i Dzieciątka otoczone są aureolami w barwach tęczy. "Kulturowe barbarzyństwo" - potępił szef MSWiA Joachim Brudziński. Wcześniej w tej parafii proboszcz miał nazwać zboczeńcem geja, który protestował przeciwko treści napisów przy Grobie Pańskim.

Na Jasnej Górze odbyła się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego modlitwa przebłagalna po profanacji wizerunku Matki Bożej, do której doszło w Płocku.

 

Ból przeszywa serce posługujących

 

Gospodarze sanktuarium na Jasnej Górze - ojcowie paulini, mieszkańcy Częstochowy oraz pielgrzymi zanosili w sobotę i niedzielę modlitwę wynagradzającą w związku z profanacją wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej. Chodzi o plakaty, które pojawiły się w sobotę przy parafii w Płocku.

 

- Wielki ból przeszywa serce nas posługujących, tu na Jasnej Górze, ale myślę, że wszystkich Polaków - prosił przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra podczas sobotniego Apelu Jasnogórskiego.

 

- Apelujemy, aby niezależnie od przekonań i poglądów, szanować uczucia religijne ludzi wierzących - dodał kapłan.

 

W modlitwę ekspiacyjną włączyli się pielgrzymi, odwiedzający licznie Częstochowę w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, a także mieszkańcy miasta.

 

Parafia oklejona plakatami

 

Do profanacji doszło w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Płocku. W sobotę rano parafianie poinformowali proboszcza, że zauważyli wokół kościoła, m.in. na koszach i przenośnych toaletach, plakaty ze sprofanowanym wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Aureole przedstawionych na obrazie Maryi i Dzieciątka zamiast złotego koloru miały barwy tęczy.

 

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik podkreślił, że to zdarzenie napełniło Polaków "bólem i niepokojem". Szef MSWiA Joachim Brudziński podkreślił, że "nie może być zgody na kulturowe barbarzyństwo". Zapowiedział też, że policja z urzędu zajmie się sprawą profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Płocku.

 

 

W przekazanym w sobotę komunikacie, rzecznik Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik zwrócił się z apelem, aby "niezależnie od przekonań i osobistych poglądów szanować uczucia religijne ludzi wierzących".

 

Jak poinformowała sierż. szt. Marta Lewandowska z Komendy Miejskiej w Płocku, czynności w tej sprawie podejmują funkcjonariusze tamtejszej policji.


Awantura o napisy przy Grobie Pańskim


W Wielką Sobotę podczas święcenia pokarmów miało dojść do awantury. Ksiądz z tej parafii miał nazwać geja zboczeńcem i powiedzieć, że powinien się leczyć. W sprawie prowadzone są trzy policyjne postępowania. A diecezja płocka poinformowała, że w dwóch sprawach dotyczących "złośliwego przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktów religijnych" proboszcz złożył obszerne wyjaśnienia.Miał też m.in. skarżyć się, że otrzymuje pogróżki. Kapłan nie przyjął jednak ochrony policji.
 
Przy Grobie Pańskim w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Płocku umieszczone zostały hasła "LGBT" i "gender". Zestawiono je m.in. z terminami: "zboczenia", "nałogi", "agresja", "pieniądze", "pogarda". Monika Niedźwiecka i Mateusz Goździkowski zaprotestowali, wkładając podczas święcenia pokarmów dwie tęczowe flagi w kwiaty stojące przy grobie. Według nich, proboszcz podarł je na ich oczach, a potem zabrał im kartę z urządzenia do nagrywania.

 
hlk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze