Schetyna: PiS zapłaci w wyborach za to, co zrobił z polską szkołą

Polska

- Forma strajku nauczycieli jest drastyczna, jest dramatyczna, bo strajk jest czymś ostatecznym, ale uważam, że to dlatego, że nikt nie podjął rozmów ze związkami i nauczycielami - powiedział w "Graffiti" w Polsat News Grzegorz Schetyna. Lider PO pytał, dlaczego ze strajkującymi nauczycielami nie rozmawia premier. - Dlaczego ucieka od tego i zasłania się Kuchcińskim, Karczewskim i Dudą? - pytał.

Do Sejmu wpłynął rządowy projekt nowelizacji prawa oświatowego, który zakłada, że dyrektorzy będą mieli prawo dopuszczenia uczniów do matury. Założenia "ustawy maturalnej" przedstawił premier Mateusz Morawiecki.

 

Grzegorz Schetyna w rozmowie z Piotrem Witwickim podkreślił, że to "rząd powinien pomóc w przeprowadzeniu matur, bo to on jest adresatem strajku nauczycieli", "akcji, której przez wiele lat nie było". - Rząd powinien w takiej sytuacji odpowiedzieć, powinien rozmawiać, podjąć rękawicę - ocenił.

 

Zdaniem lidera PO rządzący "uciekają się do parlamentarnej większości i do prezydenta, który wykonuje polecenia partyjne". - Uważam, że to jest fatalne - stwierdził Schetyna.

 

"Zestaw amatorów" 

 

Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera poinformował, że w czwartek projektem ws. matur zajmie się Sejm. Pierwsze czytanie odbędzie się o godz. 11:30; głosowanie możliwe jest ok. godz. 14 - wynika z harmonogramu, zamieszczonego na stronie internetowej Sejmu. Tego samego dnia wieczorem nowelą ma zająć się Senat.

 

- Dziś kalendarz funkcjonowania Sejmu, organizacji Sejmu - debata o godz. 2 w nocy, głosowanie o 1:45, to jest absurd - ocenił Schetyna w "Graffiti". - Organizacja pracy Sejmu wygląda tak, jak organizacja państwa polskiego i to mnie przeraża - powiedział.

 

- To jest zestaw amatorów, którym wszystko wypada z rąk - powiedział lider Platformy Obywatelskiej.

 

Schetyna zastanawiał się, dlaczego z protestującymi nauczycielami nie rozmawia premier Morawiecki. - Dlaczego ucieka od tego? Dlaczego zasłania się Kuchcińskim, Karczewskim i Dudą? - pytał.

 

"Nie można zakłamywać rzeczywistości"

 

Szef PO podkreślił, że postulaty nauczycieli nie ograniczają się tylko do kwestii pieniędzy. Jak zaznaczył, chodzi także o "szacunek dla zawodu". - To nie kwestia jednej kadencji, jednej partii. To jest w kwestii całej ciągłości i systemu państwowego. Ja jestem zwolennikiem tego, żeby rozmawiać o tym w szeroki sposób - powiedział.

 

Jak podkreślił, "nie można zakłamywać rzeczywistości i gardzić ludźmi i traktować ich tak jak nauczycieli".

 

- Dlatego już w tych wyborach 26 maja, ale także w tych październikowych wyborach PiS za to zapłaci. Jestem przekonany, że wysoką cenę - powiedział lider PO.

 

Schetyna zaznaczył, że forma strajku nauczycieli jest drastyczna, ponieważ "strajk jest czymś ostatecznym". - Uważam, że to dlatego, że nikt nie podjął rozmowy ze związkami i nauczycielami - ocenił.

 

"Jeżeli Kaczyński jest taki chętny, to zapraszam na spotkanie z nauczycielami"

 

Według "Dziennika Gazety Prawnej" prezes PiS Jarosław Kaczyński zlecił działaczom swojej partii sformułowanie na piśmie propozycji dla nauczycieli. Chodzi o powrót do wcześniejszej emerytury i dobrowolny wybór czasu pracy.

 

Schetyna stwierdził, że "wszystko co pojawia się w przestrzeni publicznej w ostatnich godzinach to próba ratowania sytuacji, a nie poważne rozmowy".

 

- Jeżeli prezes Kaczyński jest taki chętny do rozwiązania problemów szkoły, to zapraszam na spotkanie z nauczycielami. Niech idzie do nauczycieli i wytłumaczy, dlaczego taką propozycję składa - powiedział lider PO.

 

"Nie widzę sensu, żeby w trójkę debatować"

 

Schetyna został zapytany przez Witwickiego o środową propozycję Biedronia dot. zorganizowania 3 maja debaty na temat przyszłości Polski i UE, w której mieliby wziąć też udział szefowie PO i PiS.

 

Lider PO przypomniał, że to on w ubiegłym tygodniu wystąpił z propozycją debaty przedwyborczej do prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówił, chodziło o pokazanie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego programów dwóch największych partii - PO i PiS. - Uważam, że zawsze debata to to, co należy się wyborcom - podkreślił.

 

Dopytywany o udział "tych trzecich" w takiej debacie, Schetyna zauważył, że "są jeszcze ci czwarci i ci piąci". - To jeżeli mówimy o dużej debacie, to ja oczywiście jestem także gotowy, żeby przedstawiciele wszystkich komitetów wyborczych wzięli udział w dużej debacie - zadeklarował lider PO.

 

Jak dodał, nie widzi sensu "debatowania w trójkę". - Albo dwie strony debatują, przedstawiciele dwóch największych partii, albo debatujemy w całości, wszyscy przedstawiciele komitetów wyborczych, zgłoszonych w tych wyborach. Na to jestem też otwarty - zapewnił Schetyna.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" można oglądać tutaj.  

zdr/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze